Tyszanka z literackim debiutem – dla tej młodszej mnie

0
624
Agata Mróz z jej debiutanckim tomikiem poezji. Fot. arch. pryw.

Ma zaledwie 19 lat, studiuje filologię angielską na Uniwersytecie Wrocławskim i właśnie wydała swój pierwszy tomik poezji. Agata Mróz debiutuje jako autorka „Ephemeral” – zbioru wierszy i eseju, które powstały z potrzeby serca, bez kalkulacji, ale z dużym emocjonalnym ładunkiem.

Agata Mróz zdecydowała się na wydanie książki samodzielnie – bez wsparcia wydawnictwa. Skorzystała z platformy Kindle Direct Publishing (KDP), która umożliwia publikację i sprzedaż drukowanych egzemplarzy książek na Amazonie. Proces przygotowania publikacji – od edycji tekstu, przez skład, po zaprojektowanie okładki – zrealizowała samodzielnie.

– Nie miałam pojęcia, jak się do tego zabrać, ale znalazłam wszystko w internecie. KDP daje możliwość wydania książki bez kosztów własnych. Nie zdecydowałam się na wersję e-book, skupiając się na fizycznym formacie. Część z nich rozdałam rodzinie i znajomym, ale też trochę się już sprzedało online, co mnie bardzo cieszy – opowiada autorka.

Wiersze z czasów dorastania

Tomik zawiera blisko 40 wierszy i jeden esej. Większość z nich powstała, gdy Agata miała 16–17 lat, choć niektóre utwory są nowsze. Autorka zdecydowała się pozostawić również te wcześniejsze teksty, mimo że dziś postrzega je z większego dystansu.

– Widać różnicę między mną wtedy, a mną dziś, ale uznałam, że te teksty mają swoją wartość. Pisałam je w konkretnym momencie życia i o konkretnych emocjach. To spojrzenie młodej dziewczyny, niekoniecznie technicznie doskonałe, ale prawdziwe. Motywy przewodnie tomiku to przyjaźń, miłość, zawirowania sercowe, poczucie straty i pogodzenie się z nią. Tomik to podróż, próba pogodzenia się z tym, że coś się skończyło i nie wróci, ale jest to wszystko przeplecione nadzieją na lepsze dni. Piszę w dużej mierze o zrozumieniu, że z perspektywy czasu wydarzenia wyglądają inaczej. Napisałam ten tomik dla własnego oczyszczenia, ale też z ogromną nadzieją, że przyniesie on komuś ulgę i poczucie zrozumienia. Przyszłość tak czy siak nadejdzie i może być równie piękna, jeśli nie nawet piękniejsza – tłumaczy.

Wiersze zawarte w tomiku różnią się nastrojem, niektóre są melancholijne, inne uderzają w bardziej optymistyczne tony. Autorka postrzega tomik jako symboliczną drogę – od emocjonalnego smutku do pogodzenia się ze światem i sobą.

– Starałam się odpowiedzieć na pytania: kim jestem, po co tu jestem, czy to wszystko ma sens? I doszłam do wniosku, że właśnie te ulotne chwile, pełne piękna i prostoty, tworzą nasze życie wartościowym – opowiada poetka.

Łatwiejszy i nie taki banalny

Choć Agata pochodzi z Polski, pisze głównie po angielsku – zarówno poezję, jak i próby prozatorskie.

– Po angielsku łatwiej mi wyrażać emocje. Brzmi to dla mnie mniej banalnie. Czasem mam wrażenie, że po polsku łatwo popaść w patos, a angielski daje większy luz. Może to dlatego, że nie jest moim pierwszym językiem. Co ciekawe, moi znajomi z krajów anglojęzycznych mówią, że moje teksty są dla nich bardzo poruszające. To mnie motywuje – dodaje.

Obecnie Agata Mróz studiuje filologię angielską na Uniwersytecie Wrocławskim. Uważa, że to idealny kierunek – pozwala jej rozwijać pasje literackie i zdobywać wiedzę, która przydaje się przy pisaniu.

– Uwielbiam moje studia. Mamy ciekawe zajęcia, poznajemy klasyków literatury, ale też uczymy się języka, analizy tekstu i krytycznego myślenia. Dla mnie to inspirujące. Choć po wydaniu tomiku zrobiłam sobie przerwę i przez kilka tygodni nie pisałam, zamierzam wkrótce wrócić do tworzenia. Najbliższe plany? Praca nad powieścią. Marzy mi się książka, taka z prawdziwego zdarzenia. Jeszcze nie mam planu, ale chcę spróbować. Proza to coś, co też mnie bardzo pociąga – przyznaje.

– Wydawałam tę książkę przede wszystkim dla siebie. Dla tej młodszej mnie, która pisała wiersze po cichu i marzyła, żeby kiedyś je komuś pokazać. Nawet jeśli sprzeda się tylko trzynaście egzemplarzy, to i tak jestem dumna, że zrobiłam ten krok – mówi.

Autorkę można śledzić w mediach społecznościowych.