Zakończyły się prace przy umocnieniu wschodniej linii brzegowej Jeziora Paprocańskiego. To jedno z wielu działań, które miasto realizuje w celu poprawy jakości wody w jeziorze, w tym ograniczania zakwitu sinic. Warto jednak pamiętać, że wszystkie podejmowane działania mają charakter doraźny – obecnie nie istnieje metoda, która gwarantowałaby całkowite i trwałe usunięcie sinic.
Aktualnie zakończyły się prace związane z umocnieniem linii brzegowej na długości plaży wschodniej OW Paprocany. W ramach inwestycji wykonano szereg działań mających na celu zabezpieczenie brzegu jeziora oraz poprawę estetyki i funkcjonalności plaży. Wykonano m.in. mur oporowy o długości 34 m złożony z 136 żelbetowych pali, narzut kamienny od strony wody, a także niwelację i wzmocnienie dna jeziora. Całość uzupełniły nasadzenia roślinności wodnej na powierzchni około 150 m², co także wspomaga oczyszczanie wody poprzez naturalne procesy filtracyjne. W ramach przeprowadzonych prac na części plaży pojawił się nowy piasek z atestem higienicznym. Koszt tej inwestycji to 997 529,66 zł.
Równolegle miasto monitoruje stan wody w Jeziorze Paprocańskim oraz podejmuje szereg działań mających na celu poprawę jej jakości i zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom korzystającym z kąpieliska.
– To nie jest łatwe zadanie, ale nie poddajemy się. Stawiamy na długofalowe, systemowe rozwiązania z myślą o mieszkańcach i środowisku – mówi Hanna Skoczylas, zastępczyni prezydenta Tychów ds. zrównoważonego rozwoju.
W tym roku zakupiono preparat CyanOxide, przeznaczony do zwalczania zakwitów sinic w zbiornikach wodnych. W tym sezonie kąpieliskowym preparat po raz pierwszy został zaaplikowany w czerwcu br. i jest podawany systematycznie (dwa razy w tygodniu) przez przeszkolonych pracowników MOSiR Tychy. Przed decyzją o jego zastosowaniu, w sierpniu 2024 roku przeprowadzono testy pilotażowe z firmą Hydroidea, która jako jedyna w Polsce współpracuje z prof. dr. hab. Ryszardem Chróstem – mikrobiologiem i twórcą opatentowanej technologii zwalczania sinic. Wówczas wykonano dwie aplikacje środka CyanOxide na powierzchni 1 ha kąpieliska. Sanepid potwierdził, że jakość wody uległa znacznej poprawie, dlatego zdecydowano się na zakup preparatu w tym sezonie.
– Po analizie wielu metod i ofert różnych firm, zdecydowaliśmy się na zastosowanie preparatu CyanOxide, który zapobiega i kontroluje rozwój sinic w zbiornikach wodnych – dodaje Hanna Skoczylas.
Po uzyskanej rekomendacji oraz potwierdzeniu zasadności i bezpieczeństwa użycia środka zakupiono 1500 kg preparatu (1200 kg w postaci sypkiej, 300 kg w postaci saszetek). Koszt to 96 843,00 zł.
W tym roku zamontowało również membrany z półprzepuszczalnej geowłókniny przymocowane do pomostów. Pełnią one funkcję bariery ograniczającej napływ sinic z reszty jeziora oraz stanowią osłonę na pomoście, co dodatkowo chroni teren kąpieliska. Koszt montażu membran wyniósł 14 800 zł.
Zastosowanie preparatu CyanOxide nie eliminuje sinic całkowicie ani trwale – jego działanie jedynie ogranicza ich rozwój, dlatego miasto kontynuuje również działania z poprzednich lat. Uruchamiane są aeratory napowietrzające wodę, regularnie czyszczone są rowy zasilające jezioro, a jesienią koszona jest roślinność szuwarowa. Dodatkowo jezioro zarybiane jest narybkiem szuczpaka, by ograniczyć liczebność ryb planktonożernych. Miasto analizuje też nowe technologie oczyszczania. Należy jednak podkreślić, że żadna z dostępnych obecnie metod nie gwarantuje trwałych i w pełni skutecznych rezultatów.
W grudniu 2024 roku miasto zgłosiło się do udziału w projekcie badawczym „BIOMFILTER” realizowanym przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej „Opracowanie modularnego filtra substancji biogenicznych do oczyszczania wód powierzchniowych z odzyskiem azotu i fosforu na cele rolnicze”. Celem projektu jest opracowanie filtra biologicznego do usuwania nadmiaru azotu i fosforu z wód – głównych czynników powodujących zakwity sinic.
źródło: UM Tychy


A co z projektem zasilania Jeziora Paprocańskiego wodami Potoku Wyrskiego?
A nic bo nie chce się nikomu z UM Tychy narazić sąsiednim gminom by nie zatruwali Gostynki. Przepisy o ochronie środowiska nie obowiązują we Wyrach, Łaziskach inszym wiochach. Pyrsk
Walka z wiatrakami i przepalanie miejskich pieniędzy. Jezioro trzeba oczyścić, pogłębiać i zatrzymać ścieki z Gostynki. Tego oczywiście nikt nie zrobi, bo przecież w budowie marina za setki milionów!
Tu trzeba zrobić wiele
Po pierwsze trzeba znaleź miejsce
Na ryby z jeziora Paprocany
Trzeba spuścić wodę z jeziora powiększyć powierzchnię lustra wody
Wybudować kilka mostów usunąć las
Pogłębić jezioro do nawet 18 metrów ziemię z jeziora trzeba usypać w lesie po tym zabiegu będzie można umocnić zabezpieczyć
Pogłębione jezioro będzie miało termoklinę
Średnią głębokość to 5 metrów tuż przy brzegu tylko 2 metry
Wędkarze będą mieli zakaz nęcenia ryb
Bo tym zabiegu temperatura wody bedzie niższa
Woda z jeziora już dobrze pół wieku temu była spuszczona i mieli działać w tym kierunku. Nic nie zrobili napuścili z powrotem po paru latach i jest jak jest. Cieszmy się że za wstęp nie trza płacić jak to bywało.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.