Urząd Miasta Tychy uruchomił nowy profil na Facebooku – „Tychy na drodze”. Strona ma na celu stworzenie przestrzeni do dialogu z mieszkańcami na temat funkcjonowania miejskiej infrastruktury drogowej oraz codziennych wyzwań związanych z poruszaniem się po mieście.
Nowy kanał komunikacji skierowany jest do wszystkich uczestników ruchu – kierowców, rowerzystów, pieszych i pasażerów komunikacji zbiorowej. Ma stanowić miejsce wymiany doświadczeń, refleksji i sugestii dotyczących przemieszczania się po Tychach. Jak zapowiadają administratorzy profilu, poruszane będą zarówno bieżące tematy, jak i kulisy działania systemów transportowych oraz planowanych inwestycji.
– Wszyscy wspólnie poruszamy się po mieście i w zależności od środka komunikacji, każdy z nas ma inne przemyślenia. Zastanawiamy się co dzieje się na skrzyżowaniach, dlaczego światła działają tak, a nie inaczej, a także czy coś dałoby się zmienić i poprawić. O tym wszystkim będziemy właśnie tutaj dyskutowali! – czytamy w opisie strony.
Twórcy profilu zapowiadają, że będą m.in.:
- tłumaczyć, jak działa Inteligentny System Zarządzania i Sterowania Ruchem oraz jak z niego korzystać,
- prezentować aktualne zmiany w organizacji ruchu i inwestycje drogowe,
- odpowiadać na pytania mieszkańców i rozwiewać wątpliwości,
- przyznawać się do błędów i informować, w jaki sposób są one naprawiane.
Nowa inicjatywa ma charakter otwarty – mieszkańcy są zachęcani do komentowania, zadawania pytań i dzielenia się opiniami. W założeniu profil ma stać się forum dialogu, w którym głos mieszkańców zostanie wzięty pod uwagę przy planowaniu i realizacji miejskich działań w obszarze transportu i infrastruktury.
W odpowiedzi na pytania użytkowników o możliwe nakładanie się treści z innymi lokalnymi profilami informacyjnymi, administratorzy „Tychy na drodze” zapewnili, że zależy im na współpracy, a nie rywalizacji.
– Liczymy na owocną współpracę – odpowiadają na pytanie o relacje z popularnym profilem „112Tychy”.


Czyli dalej z naszej urzędniczej woli będziemy was karać po godzinie 18:00 czerwonym światłem, jak chyba w żadnym mieście w okolicy i będziemy porcjować ruch, żebyście jechali 45 na godzinę, auto za autem na zderzaku, żeby nie wstrzelić się w lukę i hamowali przed światłami, dalej nie damy prawoskrętów na bocznych drogach, żebyście na krajówce więcej razy musieli się na wielu skrzyżowaniach z nowymi sygnalizacjami świetlnymi zatrzymywać na pół minuty, żeby wpuścić jedno auto, dalej będziemy dawali absurdalnie długi czas na zmianę światła, żebyście po wyjechaniu auta z bocznej drogi patrzyli jak w lusterku znika na horyzoncie, dalej będziemy ignorowali każde zgłoszenie i nie zrobimy żadnych gruntownych zmian, by system działał przynajmniej jak w Gliwicach, ale zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy (spotkania edukacyjne i zależny od nas pozytywny audyt) i zrobiliśmy nowy profil na FB, gdzie będziemy was edukować, jaki to ten nasz i przez nas zaprogramowany system utrudniający wam przemieszczanie się po mieście, szczególnie po godzinie 18:00, jest cudowny i ile to dla was robimy.
Brak mi słów.
Aby usprawnić ruch wystarczy zainstalować liczniki sekundowe na każdym skrzyżowaniu aby kierowcy wiedzieli ile czasu będzie jeszcze zielone lub czerwone światło, wiem z doświadczenia, że to rozwiązanie pomaga upłynnić ruch.
A może lepiej by kierowca patrzył na sygnalizator a nie w telefon , Ja jako pieszy nie mam problemu z przechodzeniem ,potrafię wywnioskować kiedy zapali się zielone
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.