Od wtorku do środowego poranka województwo śląskie zmagało się z intensywnymi opadami deszczu, które przyniosły szereg lokalnych zagrożeń. Jak informuje Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, w ciągu tego czasu straż pożarna interweniowała łącznie 200 razy na terenie całego regionu. W Tychach odnotowano 10 zgłoszeń wymagających interwencji służb ratowniczych.
Jak przekazał kpt. Karol Mazurczak z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, działania tyskich strażaków dotyczyły głównie usuwania skutków silnych opadów oraz towarzyszących im silnych podmuchów wiatru. W czterech przypadkach interwencje dotyczyły powalonych drzew, które zagrażały bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego i pieszych. Trzy razy konieczne było wypompowanie wody z miejsc, gdzie powstały rozlewiska blokujące przejazd. Dwukrotnie strażacy zabezpieczali przeciekające dachy budynków, by zapobiec dalszym zniszczeniom. Dodatkowo prowadzono kontrole wałów przeciwpowodziowych i przepustów drogowych.
Na terenie całego województwa śląskiego najwięcej interwencji odnotowano w powiatach: Bielsko-Biała (39), Częstochowa (20), Cieszyn (13), Tychy (10) oraz Mikołów (10). Zgłoszenia najczęściej dotyczyły zalanych posesji i piwnic, uszkodzonych dachów oraz połamanych konarów i drzew.
Służby apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności, szczególnie w rejonach zagrożonych podtopieniami. Prognozy meteorologiczne wskazują na możliwość występowania dalszych opadów w kolejnych dniach.

