Lepsza koordynacja, większe bezpieczeństwo i bardziej zrównoważony transport – od 1 czerwca w Tychach działa nowa jednostka odpowiadająca za zarządzanie ruchem drogowym i transportem publicznym.
Wraz z początkiem czerwca 2025 roku, w strukturze Urzędu Miasta Tychy oficjalnie rozpoczął działalność Wydział Transportu i Zarządzania Ruchem Drogowym (RTR). Nowa komórka organizacyjna została powołana w celu usprawnienia działań związanych z funkcjonowaniem miejskiego systemu komunikacji, bezpieczeństwem ruchu drogowego oraz lepszym wykorzystaniem Inteligentnego Systemu Sterowania Ruchem (ITS).
Wydział Transportu i Zarządzania Ruchem Drogowym podlega Zastępczyni Prezydenta Miasta ds. Zrównoważonego Rozwoju Hannie Skoczylas. Funkcję naczelnika objął Jacek Tuchowski, wcześniej związany z Wydziałem Komunikacji, gdzie pełnił funkcję kierownika.
RTR zajmuje się przede wszystkim koordynacją organizacji ruchu drogowego i transportu publicznego. Wśród kompetencji wydziału znajdują się m.in.:
- zatwierdzanie projektów organizacji ruchu,
- kontrola oznakowania dróg oraz sygnalizacji świetlnej,
- wydawanie zezwoleń na wykorzystanie dróg w sposób szczególny (np. na potrzeby imprez masowych czy inwestycji),
- bieżąca analiza i monitoring sytuacji drogowej,
- współpraca z instytucjami obsługującymi system ITS,
- przygotowywanie raportów i analiz dotyczących ruchu i bezpieczeństwa.
Powstanie RTR wpisuje się w szerszą strategię miasta, której celem jest zrównoważony rozwój transportu.


O! Może wreszcie zatrudnią kogoś kto ogarnia temat? Ostatnio z okazji remontu w strefie tempo 30 przy WKU dali ograniczenie prędkości do 30 km/h. W strefie 30 km/h! Ktoś przygotowuje taką organizację ruchu i ktoś to zatwierdza. O rondzie turbiniowym też nigdy nie słyszeli. W normalnych miastach w miejscach bez skrzyżowań i ruchu pieszych podwyższa się prędkość do 70, a w nocy sygnalizacja jest wyłączona. U nas się nie da. Musisz zwolnić do 15km/h na Mikołowskiej w środku nocy i poczekać aż łaskawie ITS zapali zielone światło na pustej drodze. Nie ważne że jeździsz przepisowo. Cały pomysł na ruch drogowy w tym mieście polega niestety na zwijaniu infrastruktury i uprzykrzaniu życia kierowcom.
Nikt nie wymaga od ITS szybkiego przejazdu przez miasto w godzinach szczytu, bo tu najlepszy system nie pomoże, ale chodzi o proste usprawnienia ruchu w nocy oraz w niskiego małego natężenia ruchu. Cóż to za problem dla systemu za ponad 100 mln aby przy pustej drodze automatycznie zapalać zielone światło jedynemu ( ! ) uczestników ruchu. Nie wierzę że się nie da. Przecież tak to miało działać.
W Tychach nic nie pomoże wyrzucone pieniądze w błoto najlepsze są ronda
Zdjęcie ilustracyjne jest nieaktualne. Trochę to słabe. A co do ITS – to np. starsza osoba „na raz” nie jest w stanie przejść przez Bielską koło komendy, a przed ITS-em korki na Niepodleglości nie sięgały pod Urząd, jak obecnie. I prośba o niepowielanie bzdur co do drastycznego wzrostu ilości samochodów w Tychach, bo większość z tego to tylko rejestracje leasingu aut, które jeżdżą potem po całej Polsce, a nie po Tychach.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.