Pożar w sklepie przy ul. Nałkowskiej – duże straty i konieczny remont

1
499
fot. 112Tychy

W sobotę, 3 maja około godziny 13.15 straż pożarna w Tychach otrzymała informacje o pożarze budynku przy ul. Nałkowskiej 31. Ze zgłoszenia wynikało, że pali się dach budynku, w którym znajdują się garaże, sklep spożywczy i lokal gastronomiczny.

Na miejsce natychmiast wysłano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Tychach oraz z Ochotniczej Straży Pożarnej w Lędzinach. Przyjechał też patrol policji.

Po przybyciu na miejsce i sprawdzeniu sytuacji okazało się, że ogień pojawił się nie na dachu, ale wewnątrz – w magazynie sklepu spożywczego. Paliły się tam składowane materiały. Strażacy, wyposażeni w sprzęt ochronny, weszli do środka i zaczęli gasić ogień. Pożar spowodował silne zadymienie, które okopciło całe wnętrze sklepu i jego towar – wszystko nadaje się teraz tylko do wyrzucenia.

Na miejsce wezwano również pogotowie energetyczne, które odłączyło prąd w budynku. Wstępnie ustalono, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie w instalacji elektrycznej.

Po ugaszeniu ognia, strażacy przewietrzyli pomieszczenia przy pomocy specjalnych urządzeń. Na miejsce przyjechali także właściciele sklepu, ochrona obiektu i przedstawiciele administratora budynku.

Straty są bardzo duże – sięgają kilkuset tysięcy złotych. Sklep będzie musiał przejść generalny remont, zanim znów zostanie otwarty.

Akcja gaśnicza trwała ponad sześć godzin. Na czas działań w rejonie Tychów dyżur przejęły jednostki OSP z Bierunia Starego i Bojszów.

1 KOMENTARZ

  1. W tym sklepie jest taki smród po tym pożarze, nie wiem jak go mogli otworzyć i jak się na to Sanepid zgodził, przecież to żywność jest.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.