Gdzie na „majówkę”?

0
529
fot. Piotr Podsiadły

Jeśli zamiast odpoczynku w domowym zaciszu lub grillowania w ogrodzie zamierzacie długi weekend majowy spędzić aktywnie, koniecznie sprawdźcie, gdzie warto się wybrać. Polecamy miejsca, do których dostaniecie z Tychów nie dłużej niż w dwie godziny, różnymi środkami transportu, a dostęp do nich jest bezpłatny!

Weekend majowy kojarzony jest przede wszystkim z odpoczynkiem. Jedni lubią wypoczywać „na leżąco”, a dla innych to czas, który mogą poświęcić na różnego rodzaju aktywności. Na sport, zwiedzanie czy obcowanie z naturą.

Jeśli „majówka”, to w góry!

Jako mieszkańcy południowych terenów naszego kraju mamy szczęście, bo w niewielkiej odległości od naszego miasta znajdują się malownicze pasma górskie, z Beskidem Śląski i Żywieckim na czele. A tam czeka na nas mnóstwo atrakcji. Beskid Żywiecki jest po Tatrach drugim co do wielkości pasmem górskim, z takimi szczytami jak Babia Góra (1725 m.n.p.m.), Pilsko (1557 m.n.p.m.) czy Romanka (1366 m.n.p.m.). Są one od Tychów oddalone o mniej więcej dwie godziny jazdy samochodem. Wyprawa na nie wiąże się z odpowiednim przygotowaniem i dobrą kondycją fizyczną, ale i ci nieco mniej zaprawieni, na pewno znajdą coś dla siebie. Przepiękne widoki oferuje na przykład Jezioro Żywieckie, na górę Żar dostaniemy się terenową kolejką górską, a w ciszy i spokoju usiądziemy pod największym beskidzkim wodospadem w Sopotni Wielkiej.

W Beskidzie Śląski z kolei popularnymi miejscami są np. Czantoria (z wyciągiem krzesełkowym) lub Równica w Ustroniu, Szyndzielnia (z kolejką linową) i Klimczok w Bielsku-Białej, czy Skrzyczne w Szczyrku (także z kolejkami krzesełkowymi). Typowe górskie specjały kupimy przy rynku w Wiśle, a nieco dalej w dolinie Malinki możemy odwiedzić skocznie narciarską im. Adama Małysza. Na wyprawy, nawet z małymi dziećmi, rodzice bardzo często wybierają się na Kozią Górę. Do większości tych miejsc, oprócz samochodem, dojedziemy także bez problemu koleją.

Jeśli nie w góry, to na… pustynię

Pustynie Błędowska to największy w Polsce obszar lotnych piasków. Jej obszar zajmuje około 33 kilometry kwadratowe. Leży na pograniczu Wyżyny Śląskiej i Olkuskiej. Rozciąga się od dzielnicy Błędów w Dąbrowie Górniczej na zachodzie, aż do gminy Klucze na wschodzie. Podczas drugiej wojny światowej pustynie służyła jako poligon wojskowy. Dziś jest w tym celu wykorzystywana tylko w niewielkiej części i ćwiczą na niej wojska spadochronowe. Pustynia powstała na skutek działalności człowieka. Poprzez intensywną wycinkę drzew na potrzeby wzmacniania szybów pobliskiej kopalni srebra i ołowiu oraz poboru wód gruntownych. Od lat 50. ubiegłego wieku pustynia zaczęła coraz mocniej zarastać, dlatego od 2010 roku prowadzony jest program systematycznego karczowania drzew, w celu zachowania unikalnego terenu. Pustynia Błędowska jest oddalona od Tychów o niecałą godzinę jazdy samochodem.

Książęta pszczyńscy, żubry i zapora

Jednym z najbardziej popularnych rowerowych kierunków tyszanek i tyszan jest Pszczyna. Wiedzie do niej prosta i spokojna leśna trasa rowerowa przez Kobiór i Piasek. Na miejscu można miło spędzić czas w towarzystwie natury Parku Pszczyńskiego, zwiedzić Muzeum Zamkowe, odwiedzić zagrodę żubrów, ale przede wszystkim – co dla wielu jest najważniejszym punktem wyprawy, zjeść wyśmienite lody na pszczyńskim rynku. Jeśli pokusimy się dołożyć nieco kilometrów, możemy także pojechać do Goczałkowic-Zdroju. Tam również znajduje się piękny park, możemy spędzić czas nad wodą lub przespacerować się po Zaporze Goczałkowickiej. Jeśli na powrót rowerem zabraknie nam sił, zawsze możemy wspomóc się koleją i wrócić pociągiem.

Na knedliczki i smażony ser

W „majówkę” obchodzimy Polskie Święta Narodowe, a to oznacza, że w innych krajach życie toczy się według normalnego „rozkładu jazdy”. A to okazja, by zobaczyć jak funkcjonują na przykład nasi południowi sąsiedzi na co dzień i uniknąć dużej liczby turystów (o ile w tym samym czasie na podobny kierunek nie zdecyduje się zbyt duża liczba naszych rodaków). Dokąd możemy w niedługim czasie dojechać z Tychów? Do Ostrawy w Czechach dojedziemy samochodem w mniej niż 1,5 godziny. A tam możemy zwiedzić typowe poprzemysłowe miasto, gdzie można zwiedzić starą kopalnię, koksownię czy świat techniki, dzieci ucieszą się z wizyty w muzeum zabawek czy ostrawskim ZOO, a nasze żołądki z odwiedzin ulicy Stodolni, o której mówi się, że nigdy nie śpi i przy której znajduje się wiele barów i restauracji.

Inną opcją jest Cieszyn, oddalony od Tychów o około 70 kilometrów. Zwiedzić go możemy zarówno od polskiej, jak i czeskiej strony. Natomiast jeśli chcemy być bliżej natury i spędzić czas trochę w górach, a trochę nad wodą, popływać statkiem i odpocząć na plaży, to do słowackiej miejscowości Namestovo dojedziemy samochodem w niecałe dwie godziny.

A może nad morze?

Ostatnia nasza propozycja wykracza nieco poza nasz schemat, bo i czas dotarcia przekracza wspomniane na początku dwie godziny, a dostęp do atrakcji, choć jest bezpłatny, to aby z nich skorzystać, musimy liczyć się z nieco większymi kosztami związanymi z transportem i noclegami. Lotnisko w Pyrzowicach znajduje się około 60 kilometrów od Tychów, a z niego otrzymujemy dostęp do… całego świata! Jeśli chcecie wybrać się nieco dalej i skorzystać z tanich linii lotniczych, to warto na „majówkę” sprawdzić takie kierunki jak Oslo w Norwegii, Bergamo we Włoszech czy Pulę w Chorwacji.