W świecie futbolu bezapelacyjnym liderem wśród kolekcjonerów samochodów najdroższych marek jest David Beckham. W naszym krajowym światku show-biznesu wiele mówi się z kolei o zamiłowaniu do drogich aut Kuby Wojewódzkiego. Żaden z nich nie ma jednak tak okazałej kolekcji, jak nasz mieszkaniec Michał Walczak. W Jaroszowicach, gdzie mieszka, „zaparkowanych” jest ponad… dwa tysiące samochodów tyszanina.
Michał już jako dziecko stał się „ofiarą motoryzacji”, a w jego żyłach zamiast krwi, od najmłodszych lat „płynie benzyna”. – Samochodami interesuję się od kiedy pamiętam. Już jako mały chłopiec nie tylko potrafiłem rozpoznać marki samochodów po ich logotypach, ale także po kształcie świateł, migaczy, czy warkocie silnika. Od kuzynów, cioci i rodziny dostawałem pierwsze resoraki. Różniłem się od innych dzieci tym, że nigdy… się nimi nie bawiłem. Były one dla mnie zbyt cenne, zawsze je gdzieś odkładałem na półkę, jako eksponaty – wspomina z uśmiechem tyszanin.
Na paprocańskiej „pętli”
Był to początek wielkiej pasji Michał, która trwa do dziś. – Około 1987 roku mój brat dostał od cioci, która mieszka w Niemczech, zestaw pięciu modeli samochodów z firmy Bburago. To było coś wyjątkowego! Były one większe niż zwykłe autka, wykonane w skali 1:43. Miały zdecydowanie więcej detali i prezentowały się po prostu świetnie – opowiada o początkach swojej kolekcjonerskiej pasji Michał. – U nas w kraju niestety takich nie było, nawet w „Pewexach”. Wszystko zmieniło się dopiero na początku lat 90. Chodziłem wtedy do drugiej klasy technikum i do szkoły zawsze jeździłem z „pętli” na Paprocanach. Pewnego dnia zobaczyłem tam w kiosku model Mercedesa, samochód mojej ulubionej marki, właśnie z firmy Bburago. Kupiłem go i… od tego się wszystko zaczęło – kontynuuje Michał, który od tamtej pory zaczął kolekcjonować mini modele samochodów.
Dzisiaj ma ich około 2200 sztuk. Każdy model jest inny. Kiedy wchodzimy na pierwsze piętro domu, w którym mieszka Michał, na ścianach, w specjalnych gablotach, ukazuje się imponująca kolekcja. – Aby mieć pieniądze na zakup nowych modeli samochodów, jeździłem do Czech, do Ostrawy albo Bohumina. Kupowałem tam dwa, trzy kartony miniaturowych modeli samochodów i po powrocie do Polski wystawiałem je na aukcje internetowe. Dzięki temu zyskałem pieniądze oraz kontakty. Poznałem wiele osób, dziś moich kolegów, także kolekcjonerów – wspomina.
Własnoręczny „lifting”
Michał wraz z pięcioma kolegami i jedną koleżanką, mającymi podobne pasje, założył Stowarzyszenie Kolekcjonerów Modeli Die-Cast Team Poland. „Ojcowie założyciele” powołali Michała na prezesa stowarzyszenia, które zrzesza kolekcjonerów z całego kraju i nie tylko. Spotkanie założycielskie odbyło się w Łodzi. – Jednym z głównych celów naszej działalności jest zrzeszanie osób o podobnej pasji, organizacja zlotów modelarskich oraz różnych atrakcji samochodowych – opowiada Michał.
Pierwszy zlot, jeszcze przed założeniem stowarzyszenia, odbył się w 2013 roku w Katowicach. – Przygotowałem na nasze wspólne spotkanie specjalne, unikatowe modele samochodów, po tak zwanym „liftingu”. Ze specjalnymi naklejkami i dedykowanymi pudełkami. Tą tradycję kontynuujemy do dziś. Nie jest to proste, bo przeróbka oryginału zajmuje sporo czasu, a takich modeli na potrzeby zlotu mam do przygotowania około pięćdziesięciu – opowiada Michał. – Naszym ogromnym wsparciem jest firma Midex z Krakowa, dystrybutor modeli Bburago na terenie naszego kraju. Zawsze możemy liczyć na ich pomoc. W ostatnich latach dołączyli do nas także kolekcjonerzy z Czech, którzy najpierw przyjechali na zlot do Wrocławia, a następnie na własne barki wzięli organizację zlotu co drugi rok u siebie – dodaje. Od tej pory zlot trzykrotnie był organizowany w miejscowości Prepychy.
Jedna z największych
Michał ma jedną z największych kolekcji modeli samochodów w naszym kraju. Jakiego klucza używa do realizowania swojej pasji? – Skupiam się na samochodach cywilnych. Czasami pojawiają się także rajdowe czy samochody służb, ale rzadziej. Kolekcjonuję samochody we wspomnianej wcześniej skali 1:43. Bardzo lubię modele z Bburago i na nich opieram swoją kolekcję, ale oprócz Bburago składają się na nią także modele Mercedesa, Porsche oraz bolidów Formuły 1 – opowiada tyszanin.
Aktualnie stowarzyszenie rozpoczyna powoli przygotowania do kolejnego, 13-ego już zlotu, który w tym roku odbędzie się w Czechach. – Na tym etapie trudno powiedzieć dokładnie, gdzie i kiedy zlot się odbędzie. Jest pomysł, aby zorganizować go w Novym Borze, gdzie znajduje się największe na świecie muzeum modeli firmy Bburago. Zobaczymy jednak, czy naszym czeskim przyjaciołom się to uda – zastanawia się Michał. – Dwa zloty, jubileuszowy dziesiąty w 2022 roku oraz dwa lata później, w 2024 roku, odbyły się w Tychach. Udało nam się nawet zorganizować wycieczkę do fabryki samochodów w naszym mieście – dodaje.
Szczegółowe informacje o kolekcji Michała, a także o tym, jak dołączyć do stowarzyszenia, można znaleźć na stronie internetowej kolekcjoner-bburago.pl oraz na Facebooku stowarzyszenia: Die-cast Team Poland.

