Najgorszy mecz na zakończenie rundy

0
241
fot. Piotr Podsiadły

W ostatnim meczu rundy zasadniczej koszykarze GKS-u Tychy przerwali serię pięciu kolejnych wygranych meczów. Choć autokar z zawodnikami dotarł do stolicy Dolnego Śląska i zawodnicy wybiegli na parkiet wrocławskiej hali, to mentalnie koszykarze… nie wyjechali z Tychów.

Przed meczem zawodnicy zapowiadali zaciętą walkę o miejsce w pierwszej czwórce, która dałaby tyszanom w fazie play-off przewagę własnego parkietu oraz być może teoretycznie nieco słabszego rywala. Ostatecznie jednak z planów nic nie wyszło i na terenie walczącego o utrzymanie drugiego zespołu Śląska Wrocław na tyszan czekał „zimny prysznic”. Zarówno pod względem liczby zdobytych punktów, jak i pod wieloma innymi względami, był to… najgorszy mecz tyszan w całej rundzie zasadniczej. Podopieczni Tomasza Jagiełki zdobyli zaledwie 52 punkty, na które gospodarze odpowiedzieli liczbą o 20 punktów większą.

WKS Śląsk II Wrocław – GKS Tychy 72:52 (17:16, 24:13, 16:13, 15:10)

GKS Tychy: Śnieg 12, Bożenko 9, Walski 8 (2 za trzy punkty), Dawdo 7, Kuczawski 6, Duda 6, Zmarlak 2, Szmit 2