Przed tygodniem, na trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego, koszykarze GKS-u zapewnili sobie awans do fazy play-off. Podopieczni Tomasz Jagiełki nie zamierzają jednak spoczywać na laurach i w ostatnim spotkaniu tej części sezonu przed własną publicznością zanotowali piątą wygraną z rzędu.
Na przestrzeni całego sezonu zasadniczego bywały chwile lepsze i gorsze, ale stabilna forma trójkolorowych przyszła w najlepszym możliwym momencie. Tyscy koszykarze w ostatnich spotkaniach grają pewnie, konsekwentnie, dobrze w defensywie i skutecznie w ofensywie. A co najważniejsze, wygrywają i pną się w ligowej tabeli. Oprócz samego awansu do kolejnej fazy pozycja w klasyfikacji także jest ważna w perspektywie układu play-offowej drabinki.
W meczu przeciwko MMKS-owi Żak Koszalin, tyszanie ponownie wykazali się żelazną dyscypliną. Walczący o utrzymanie na zapleczu polskiej Orlen Basket Ligi goście postawili gospodarzom twarde warunki. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem, a kibice obejrzeli w niej w sumie aż 62 zdobyte punkty. W drugiej minimalnie, jednym punktem, lepsi byli zawodnicy GKS-u. Po przerwie zawodnicy trenera Tomasza Jagiełki kontynuowali dobrą grę i z biegiem kolejnych minut ustawiali mecz pod swoje zwycięstwo. Trzecią kwartę wygrali sześcioma punktami, a czwartą dwoma, dzięki czemu po końcowej syrenie mogli cieszyć się z piątego zwycięstwa. Za tydzień w ostatnim meczu sezonu zasadniczego tyszanie zagrają na wyjeździe z drużyną WKS Śląsk II Wrocław.
GKS Tychy – MKKS Żak Koszalin 98:89 (31:31, 19:18, 26:20, 22:20)
GKS Tychy: Bożenko 26 (4 za trzy punkty), Śnieg 15, Duda 12, Dawdo 11, Szmit 10 (2), Kuczawski 8 (2), Walki 7 (1), Piliszczuk 6, Zmarlak 3 (1)

