XVII Tyski Festiwal Monodramu MoTyF – Grand Prix dla tyszanina!

0
223
Kacper Kurcius z Tychów otrzymał Grand Prix za monodram „KAMAN, KAMAN”. Fot. Kamil Peszat.

W Teatrze Małym odbyła się siedemnasta edycja Tyskiego Festiwalu Monodramu MoTyF. To jedno z nielicznych wydarzeń teatralnych w Polsce, skupiających się wyłącznie na twórczości jednego aktora. W tym roku zaprezentowano dziesięć spektakli konkursowych, które – jak podkreśliło jury – cechował wyjątkowo wysoki poziom artystyczny i odważne poszukiwania sceniczne. Tegoroczny najważniejszy laur pozostanie w Tychach.

Bowiem jury w składzie

  • dr hab. Katarzyna Flader-Rzeszowska – przewodnicząca,

  • Błażej Peszek,

  • Beniamin Bukowski,

  • Paweł Drzewiecki – dyrektor artystyczny Festiwalu,

przyznało następujące nagrody:

  1. Grand Prix (7000 zł) dla Kacpra Kurciusa za monodram „KAMAN, KAMAN” w reż. Kuby Mielewczyka. Nagrodę przyznano za stworzenie mądrej, odważnej i konsekwentnej w wypracowanym języku scenicznym opowieści teatralnej. Jury doceniło ascetyczne, a zarazem bardzo wyraziste środki aktorskie, które doskonale ukazały temat współczesnego kryzysu męskości.

  2. I nagroda (5000 zł) dla Julii Eisenbardt za monodram „Co by się nie pomarnowało” w reż. Pawła Sroki. Spektakl wyróżniono za zaproszenie publiczności w poruszającą wędrówkę w przestrzeń rodzinnej pamięci, gdzie osobisty temat spotyka się z uniwersalnym sposobem opowiadania o ludzkich doświadczeniach.

  3. II nagroda (4000 zł) dla Aleksandry Fijak za spektakl „Moje serce, mój lód” w reż. Grzegorza Stawiaka. Jury ujęło poruszające, organiczne aktorstwo, przekonująco ukazujące proces dojrzewania bohaterki – od narodzin aż po próg dorosłości.

  4. III nagroda (3000 zł) dla Anity Szymańskiej za monodram „Trudny obiekt troski” w reż. Wiktora Stypy. Doceniono dynamiczne i precyzyjne aktorstwo, w którym warsztatowa dyscyplina służy spektakularnemu poczuciu humoru, celnie diagnozującemu ludzką naturę.

  5. Nagroda specjalna im. Wojciecha Pszoniaka (2000 zł) za podejmowanie ponadczasowej tematyki ukazującej złożoność natury ludzkiej trafiła do Anny Rozmianiec za monodram „Maryla – ku przestrodze” (reżyseria: Anna Rozmianiec i Agnieszka Mikulska).

  6. Wyróżnienie (1000 zł) otrzymał Dorian Zypper za „Jeden olbrzymi szaleniec”. Spektakl nagrodzono za wyjątkowe wyczucie Gombrowiczowskiej formy i ukazanie zatracenia, jakie przynosi władza nad drugim człowiekiem.

Nagrody wszystkim uczestnikom wręczył Prezydent Miasta Tychy Maciej Gramatyka.

W swoim protokole jury podkreśliło wysoki poziom artystyczny tegorocznych prezentacji oraz rosnącą różnorodność podejmowanych tematów i scenicznych środków wyrazu. Spektakle zachwyciły nie tylko pod względem aktorskim, lecz także świeżością spojrzenia na możliwości formuły monodramu.

Na zakończenie obrad członkowie jury wyrazili wdzięczność pracownikom Teatru Małego za wzorowe przygotowanie Festiwalu i serdeczną, a często niewidoczną pracę zza kulis, umożliwiającą sprawne funkcjonowanie sceny i jej zaplecza. Szczególne podziękowania skierowano do władz miasta, które poprzez odpowiedzialny mecenat wspierają rozwój kultury monodramu i pozwalają na kontynuację tej wyjątkowej, efemerycznej sztuki.

Przewodnicząca jury – prof. Katarzyna Flader-Rzeszowska, a także Błażej Peszek i Beniamin Bukowski – podkreślili kluczową rolę dyrektora Teatru Małego Pawła Drzewieckiego, który jako dyrektor artystyczny opracował tegoroczną koncepcję Festiwalu i czuwał nad całością prac kuratorskich. Zwrócono również uwagę na owocne rozmowy toczące się w ramach Forów Teatralnych, gdzie publiczność i twórcy dyskutowali o kondycji oraz definicji współczesnego teatru jednego aktora.

Jury wyraziło głęboką wdzięczność publiczności, która licznie wypełniła widownię przez wszystkie dni Festiwalu, żywo reagowała na prezentowane spektakle i aktywnie uczestniczyła w rozmowach pospektaklowych. Zgodnie z zapowiedziami organizatorów, MoTyF pozostaje jedną z najważniejszych platform dla artystów teatru jednego aktora w Polsce, a jego siedemnasta edycja dowiodła, że formuła monodramu wciąż inspiruje do nieustannego przekraczania granic scenicznego wyrazu.