Koszykarze GKS-u Tychy zanotowali w trzech ostatnich spotkaniach komplet zwycięstw i pozostają w grze o awans do fazy play-off. Do końca rundy zasadniczej pozostały trzy kolejki, które zadecydują, kto będzie grał dalej, a dla kogo sezon zakończy się już na początku kwietnia.
Wysoka wygrana z WKK Wrocław u siebie, wyjazdowe zwycięstwo w Radomiu oraz dwa punkty zdobyte po zaciętym meczu z Notecią Inowrocław, ponownie przed własną publicznością – to bilans podopiecznych trenera Tomasza Jagiełki z trzech ostatnich spotkań. Tyscy koszykarze notują przed końcem sezonu zasadniczego dobre rezultaty, które przybliżają ich do miejsca w najlepszej ósemce. A co za tym idzie, do gry w fazie play-off.
Ostatni mecz przeciwko Noteci to bardzo trudne, mocno przepracowane i cenne zwycięstwo, o które tyszanie musieli walczyć od pierwszej, do ostatniej sekundy tej potyczki. Trójkolorowi walczyli i budowali swoją przewagę przez całe spotkanie. – Patrząc na przekrój całego meczu zagraliśmy bardzo dobrze. Brakowało nam jednak skuteczności, dzięki której moglibyśmy grać nieco spokojniej i bardziej kontrolować przebieg spotkania. Szczególnie nieskuteczni byliśmy w rzutach wolny, z których zdobyliśmy 20 punktów na 32 próby. Być może to był ten element, przez który nie mogliśmy przejąć kontroli nad meczem – zastanawiał się na konferencji prasowej trener Jagiełka.
Zwycięstwa nad drużyną z Inowrocławia smakuje podwójnie. – Nie tylko udało nam się pokonać silną drużynę, z którą bezpośrednio rywalizujemy o fazę play-off, ale też odrobiliśmy stratę z pierwszego mecz na wyjeździe, co przy tak wyrównanej rywalizacji, może mieć znaczenie na ostateczny wygląd tabeli po rundzie zasadniczej – powiedział z kolei zawodnik GKS-u Tychy, Tomasz Śnieg. – Wiedzieliśmy, że po porażce z Decką Pelplin i AZS-em Politechnika Opolska, znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Zareagowaliśmy jednak na nią w najlepszy możliwy sposób, wygrywając trzy mecze z rzędu. Wytrzymaliśmy presję i przetrwaliśmy ten koszykarski „maraton”. Sezon się jednak jeszcze nie kończy, on się dopiero zaczyna. Czekają nas teraz kolejne trzy mecze o życie – dodał.
W najbliższym meczu tyszanie zagrają na wyjeździe z Kotwicą Kołobrzeg. Następnie na tyskiej hali ich rywalem będzie MKKS Żak Koszalin, a na zakończenie rundy pojadą do Wrocławia na spotkanie z rezerwami Śląska.
GKS Tychy – KSK Qemetica Noteć Inowrocław 82:73 (23:23, 19:16, 22:17, 18:17)
GKS Tychy: Bożenko 19, Śnieg 15, Walski 11 (1 za trzy), Kuczawski 10 (2), Szmit 8 (1), Duda 7, Zmarlak 6, Piliszczuk 2, Dawdo 2, Heliński 2

