Po dwóch porażkach z rzędu koszykarze z Tychów rozegrali perfekcyjne spotkanie przeciwko wyżej notowanemu rywalowi z Wrocławia. Trójkolorowi od pierwszej do ostatniej sekundy mieli mecz pod kontrolą i po raz trzeci w tym sezonie przekroczyli barierę stu punktów.
Bywają w sporcie dni, kiedy „wszystko wchodzi” i dla koszykarzy GKS-u Tychy sobota była właśnie takim dniem. Zawodnicy Tomasza Jagiełki oprócz okazałego wyniku, mogą się także pochwalić dobrymi statystykami. Tyszanie bardzo dobrze zaprezentowali się w ofensywie, gdzie zdobyli aż 27 punktów z szybkiego ataku, 17 punktów ze strat oraz 7 punktów drugiej szansy. Prawie wszyscy zawodnicy, którzy pojawili się na parkiecie, punktowali.
Najwięcej punktów zdobył Sebastian Bożenko (20), a Szymon Szmit trzykrotnie oddał celne rzuty za trzy punkty. W defensywie także gospodarze pozwolili wrocławianom na niewiele. – Graliśmy bardzo intensywnie i nasze „flow” w ataku było bardzo widoczne. Cieszymy się z tego zwycięstwa, bo pozwala nam ono ponownie z dużym optymizmem patrzeć w górną część tabeli. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to, gdzie się znajdziemy, zależy przede wszystkim od nas. Nie pozostało już zbyt wiele meczów, dlatego na potknięcia nie ma już czasu. Brawa dla zawodników również za to, że odrobili straty z pierwszego meczu, bo nigdy nie wiadomo jak tabela się ułoży – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Jagiełka.
Tyszanie pozostaję w trakcie kolejnego „maratonu”. W środę czeka ich wyjazd do Radomia, a w najbliższy weekend domowy mecz z drużyną z Inowrocławia.
GKS Tychy – WKK Active Hotel Wrocław 103:73 (26:15, 18:15, 37:26, 22:17)
GKS Tychy: Bożenko 20 (1 za trzy), Szmit 15 (3), Dawdo 12 (2), Śnieg 12, Lis 10 (1), Zmarlak 10, Walski 8 (1), Kuczawski 7 (1), Duda 4, Heliński 3 (1), Piliszczuk 2

