Dzień Kobiet – od manifestu, przez kwiatki i czekoladki, po uznanie równości płci

0
279
Panie już od lat można zobaczyć w typowo męskich rolach. Fot. Kamil Peszat.

Dzień Kobiet to święto, które co roku, 8 marca, przypomina o niezwykłej roli kobiet w społeczeństwie. Choć dziś kojarzy się głównie z kwiatami i drobnymi gestami sympatii, jego historia sięga walki o prawa kobiet, równość i sprawiedliwość.

Początki Dnia Kobiet sięgają przełomu XIX i XX wieku, kiedy to kobiety coraz głośniej domagały się równych praw, w tym prawa do głosowania i lepszych warunków pracy. Jednym z kluczowych wydarzeń była manifestacja pracownic przemysłu tekstylnego w Nowym Jorku w 1908 roku, które wyszły na ulice, protestując przeciwko nieludzkim warunkom pracy. Od 1910 roku święto stało się symbolem walki o prawa kobiet, choć w różnych krajach obchodzono je w różnych terminach. Dopiero decyzja Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1977 roku przypieczętowała datę 8 marca jako oficjalny Międzynarodowy Dzień Kobiet.

Z biegiem lat obchody Dnia Kobiet przybrały bardziej symboliczny, a mniej rewolucyjny charakter. W krajach byłego bloku wschodniego, w tym w Polsce, święto było mocno celebrowane w czasach PRL. Charakterystyczne dla tego okresu były czerwone goździki, rajstopy i kawa – prezenty, które wręczano kobietom w zakładach pracy i szkołach. Dziś Dzień Kobiet to okazja do refleksji nad rolą kobiet we współczesnym świecie. To także moment, by docenić codzienny trud i osiągnięcia kobiet – w pracy, rodzinie i społeczeństwie. Współczesne czasy pokazują, że kobiety coraz śmielej przełamują stereotypy zawodowe i realizują się w profesjach, które przez lata były uznawane za męskie. Coraz częściej widzimy kobiety za kierownicą ciężarówek, w roli pilotów samolotów czy sędziów bokserskich. Zawody te wymagają siły, odporności i precyzji, jednak panie udowadniają, że ich umiejętności nie ustępują mężczyznom.

– Profesjonalnym kierowcą jestem od 4 lat – mówi Agnieszka Ćmiel z tyskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. – Już jako mała dziewczynka chciałam jeździć dużymi autami, dlatego dziś jeżdżę ogromnymi autobusami. Daje mi to mnóstwo satysfakcji i mam kontakt z pasażerami, który bardzo sobie cenię. Jestem rozpoznawana przez pasażerów i często mi kłaniają się na ulicy. Zawsze to jest bardzo miłe – dodaje.

– Również uwielbiam swoją pracę – dodaje Anna Borowska, też kierowca z PKM. – Za kierownicą czuję się świetnie i muszę przyznać, że na drogach spotykam samych dżentelmenów. Panowie bardzo często mnie wpuszczają i często uśmiechają się, gdy widzą „za kółkiem” autobusu kobietę. To bardzo wdzięczny zawód. Niejednokrotnie pasażerowie obdarowują mnie drobnymi upominkami czy dobrym słowem. W tej pracy nigdy nie ma nudy – dopowiada pani Ania.

– Sztukami walki zainteresowałam się już jako nastolatka w gimnazjum – przyznaje Zuzanna Łanik licencjonowany sędzia sztuk walki. – Usłyszałam o treningach sztuk walki, więc zapisałam się na zajęcia do KS Ronin. Miałam zostać tam na dosłownie rok i przejść dalej na inną dziedzinę sportu, lecz zostałam do dzisiaj. Jestem licencjonowanym sędzią Polskiego Związku Muaythai, a także Polskiego Związku Kickboxingu i mam za sobą blisko pół tysiąca walk w ringu. Myślę, że jako kobieta w tym męskim świecie jestem podwójnie na świeczniku, ale nie przeszkadza mi to. Sporty walki wyrobiły we mnie poczucie sprawczości i pewności siebie. Czuję ogromną odpowiedzialność, gdy wchodzę do ringu i odpowiadam za zdrowie i życie zawodników, ale także satysfakcję, gdy dużo bardziej doświadczeni sędziowie przekazują pozytywne recenzje o mojej pracy. Kobiecych zawodników przybywa i bardzo mnie to cieszy, bo ring to wspaniałe miejsce, które uczy pokory i szacunku.

Z drugiej strony, zawody uznawane za typowo kobiece, takie jak nauczycielka w przedszkolu czy pielęgniarka, nadal pozostają sfeminizowane, co wiąże się nie tylko z tradycją, ale i oczekiwaniami społecznymi.

– Dzień Kobiet w przedszkolu to wyjątkowy moment – mówi pani Paulina nauczycielka wychowania przedszkolnego w jednym z tyskich przedszkoli. – Dzieci, choć jeszcze małe, bardzo się starają, by ten dzień był wyjątkowy dla swoich koleżanek i nauczycielek. Wspólnie przygotowujemy laurki, śpiewamy piosenki, a chłopcy chętnie wcielają się w rolę dżentelmenów, wręczając kwiaty i składając życzenia. To piękne, jak już od najmłodszych lat uczymy dzieci szacunku i serdeczności wobec kobiet. Widzę, że nawet drobne gesty, jak uścisk czy miłe słowo, potrafią wywołać szczery uśmiech na twarzach dziewczynek. Dla mnie to również dzień refleksji nad tym, jak ważne jest kształtowanie wrażliwości i pozytywnych postaw już od najmłodszych lat – dodaje.

Ciekawym przypadkiem jest zawód weterynarza – jeszcze kilkadziesiąt lat temu wykonywany głównie przez mężczyzn, dziś stał się domeną kobiet. Zmiana ta wynika zarówno ze zmieniającej się struktury edukacji, a nawet obowiązujących niegdyś parytetów, jak i większej dostępności studiów weterynaryjnych dla kobiet, które coraz częściej wybierają tę ścieżkę kariery.

Przykłady te pokazują, że podział na zawody męskie i kobiece staje się coraz bardziej płynny, a to, co kiedyś było wyjątkiem, dziś staje się normą. Dzień Kobiet ewoluował od politycznego manifestu po święto celebrujące kobiecość w jej najróżniejszych aspektach.

„Nie ma nic piękniejszego niż kobieta, która ma wolność być sobą” – powiedziała projektantka Diane Von Furstenberg, podkreślając, że prawdziwe świętowanie kobiecości polega na uznaniu ich autonomii i wartości.