Jeszcze nikt tego nie dokonał

3
1859
fot. Michał Loska

Główny Szlak Beskidzki oraz Główny Szlak Sudecki łącznie mają ponad 960 kilometrów długości. Kiedy dodamy łącznik pomiędzy szlakami, wychodzi już 1100 kilometrów. To już robi wrażenie, a trzeba dodać do tego 38 kilometrów sumy przewyższeń. Przebiegnięcie takiego dystansu to ogromny wysiłek i około 14 dni biegu non stop.

Do tej pory nikt nie podjął się takiego wyzwania. Pierwszym będzie Kuba Orłów, ultramaratończyk z Tychów, dla którego bieg pod nazwą Race Across Poland stanowi nie tyle wyzwanie sportowe, co również projekt charytatywny. W czasie poprzedniej, podobnej akcji zebrał 53 tysięcy złotych na leczenie 4-letniego Krystiana. Teraz celem jest zbiórka na rzecz 6-letniego Miłosza, mieszkańca Tychów, który od urodzenia zmaga się z poważną wadą serca.

– Swoją przygodę z biegami górskimi rozpocząłem ponad 10 lat temu, obecnie specjalizuję się w biegach górskich na dystansach ultra – mówi o sobie Kuba Orłów. – Od kilku lat realizuję również swoje projekty biegowe, które oprócz celu sportowego, mają również cel charytatywny. Biegom towarzyszą zbiórki, a także licytacje przedmiotów przekazanych przez sponsorów i partnerów akcji – dodaje.

Race Across Poland odbędzie się w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia. Trasa rozpoczyna się w miejscowości Wołosate w Bieszczadach i wiedzie na zachód, aż do Świeradowa Zdrój w Górach Izerskich. Cała trasę Kuba chce pokonać w formule solo z supportem w formule biegu ciągłego.
– Gdybym miał wskazać odcinek, który może przysporzyć mi trudności, to przewrotnie wskazałbym na łącznik między Ustroniem a Prudnikiem. To właśnie paradoksalnie brak gór i przewyższeń będzie w pewnym sensie problematyczny. To długi, bo około 140-kilometrowy odcinek, który wiedzie stosunkowo płaskim terenem, w dodatku częściowo asfaltową drogą, będzie najbardziej nużącym etapem – mówi Kuba Orłów.

Tyszanin z wykształcenia jest fizjoterapeutą, prywatnie – mężem i ojcem dwójki dzieci. Jest biegaczem górskim, ultramaratończykiem, zawodnikiem SCARPA TEAM POLAND, którego barwy reprezentuje od ponad 4 lat. Ma za sobą kilkadziesiąt biegów, w tym ponad 40 ultramaratonów. Aby przygotować się do sierpniowego wyzwania, codziennie stara się przyzwyczaić swój organizm do ogromnego wysiłku i krótkiego okresu regeneracji. Dystans, który aktualnie przebiega miesięcznie, to około 400 kilometrów.

Środki, które uda się pozyskać w trakcie biegu, zostaną przeznaczone na leczenie i rehabilitację Miłosza, młodego mieszkańca naszego miasta, który dzielnie walczy z chorobą serca. Jak przyznaje Kuba Orłów, trudno jest wybrać beneficjenta swoich działań, ponieważ liczba osób potrzebujących środków na swoje leczenie, zdaje się nie mieć końca. Decyzja o wsparciu leczenia małego Miłosza była jednak podyktowana faktem, że chłopiec należy do otoczenia biegacza.

– Miłosz to wspaniały chłopiec, tyszanin, który od urodzenia zmaga się z poważnymi problemami kardiologicznymi. Jest wielkim wojownikiem i mimo przeciwności losu dzielnie walczy z chorobą. Aktualnie Miłosz ma 6 lat i dotąd przebył dwie poważne operacje, po których konieczna jest rehabilitacja – mówi Kuba Orłów, który zdecydował się pomóc, organizując bieg.

Warto zaobserwować stronę biegu w serwisie Facebook, gdzie tyszanin prezentuje najważniejsze informacje o akcji.

3 KOMENTARZE

  1. Ten Szlak przebiegło już wielu. Poniżej 100 godzin nawet. A 13 czerwca Z. Ustronia rusza Bieg Rzeźnika 500, którego uczestnicy spróbują pokonać ta trasę w 8 dni..m

  2. Przecież już były takie projekty, ja znam z 2022 roku gościa który to zrobił biegowo

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.