Po przerwie reprezentacyjnej GKS Tychy pokonał KH Energa Toruń 2:1 po dogrywce. Mecz, choć pełen walki, nie obfitował w bramki. Po pierwszej i drugiej tercji wynik był remisowy, a obie drużyny grały ostrożnie, koncentrując się na defensywie i nie stwarzając zbyt wielu sytuacji strzeleckich. Dopiero w trzeciej tercji tyszanie przełamali impas.
Po nieco ponad minucie od rozpoczęcia trzeciej odsłony, Filip Komorski wyprowadził GKS Tychy na prowadzenie, zdobywając pierwszą bramkę w meczu. Niestety, radość z prowadzenia nie trwała długo. Już w czwartej minucie Toruń wyrównał za sprawą Andrei Denyskina, który umieścił krążek w siatce.
Pomimo kilku szans z obu stron, wynik nie zmienił się do końca regulaminowego czasu gry, co oznaczało konieczność dogrywki. W niej Trójkolorowi wykazali się większą skutecznością, a decydującą bramkę zdobył Joona Monto.
Już w piątek na Stadionie Zimowym w Tychach kolejna rywalizacja – tym razem z drużyną z Sanoka!
Bartłomiej Sokołowski / Hokejowe Tychy

