„Bezkrólewie” – autor opowiedział o nowej grze karcianej

0
411
fot. Kamil Peszat

7 lutego w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tychach odbyło się spotkanie z Michałem Słoniną, początkującym twórcą gier planszowych, który jest przed wydaniem swojej pierwszej produkcji o tytule „Bezkrólewie” oraz Marcinem Wisthalem, prezesem wydawnictwa Strategos Games. Odwiedzili Tychy, by opowiedzieć tyszanom o nadchodzącej grze Michała oraz kolejnych planach wydawniczych Strategosa. Prowadzącym spotkania był… autor czytanego artykułu.

Na pomyśle się nie skończyło

Pochodzący z Krakowa Michał Słonina rozpoczął tworzenie swojej pierwszej gry dwa lata temu. Przez cały ten okres jeździł po różnych wydarzeniach związanych z grami planszowymi i prezentował prototyp swojej gry. Po usłyszeniu wielu pozytywnych opinii, postanowił znaleźć wydawcę, którym ostatecznie okazał się Strategos Games.

– Pamiętam, jak do mojego brata przyjechała ekipa z planszówkami na sylwestra. Każdy miał ogromne torby wypełnione grami. Wtedy jedna z osób pochwaliła się, że zaczęła tworzyć swoją grę, chyba to była nawet gra komputerowa. Ja na co dzień pracuje jako projektant (nie projektuje gier, tylko coś innego), więc cały czas coś tworzę i stwierdziłem, że sam też zaprojektuje własną grę, która kiedyś również znajdzie się na czyimś sylwestrze. Szybko stworzyłem swoją pierwszą instrukcję i projekt kart, powiem szczerze, że były bardzo średnie, łagodnie mówiąc, ale wciągnąłem się i kontynuowałem to – opowiada ze szczegółami Michał Słonina.

Od Misiów do Bezkrólewia

Początkowy projekt gry karcianej „Bezkrólewie” był zupełnie inny. Gra nazywała się „Misie” i polegała na przygotowaniach niedźwiedzi do zbliżającej się zimy. Po rozmowach z wydawcą, tematyka produktu zmieniła się na walkę o pusty tron.

– Tak naprawdę nigdy nie zakładałem, że moja gra musi być o misiach. Zauważyłem pewien schemat wypracowany przez wydawnictwo Nasza Księgarnia, gdzie mają takie gry jak Smoki, Ptaki czy Sowy. Takie ukierunkowanie gier familijnych z otoczką zwierząt. Pomyślałem więc, że też wezmę jakieś zwierzęta i mój wybór padł na misie, ponieważ przyjaciele nazywają mnie „Misiek”. Po nawiązaniu współpracy ze Strategosem, dostałem propozycję, by uniwersum zmienić – podkreśla twórca „Bezkrólewia”.

Gra dla każdego

Po wprowadzaniu poprawek i ustaleniu wspólnej wizji twórcy, grafika oraz prezesa Strategosa, bezkrólewie jest w swojej finalnej wersji, przygotowywane do premiery.

– Bezkrólewie to karcianka bazująca na układaniu własnych zestawów kart, negatywnej interakcji między graczami oraz prostocie. Jeśli ktoś nie gra często w gry karciane, to i tak zrozumie zasady po maksymalnie trzech turach, a bardziej zaawansowani zrozumieją, co robić, praktycznie od razu – opisuje swoją grę Michał Słonina.

Bractwo rycerzy i graczy planszówek

Marcin Wisthal skupił się na samym wydawnictwie Strategos oraz ich nadchodzących grach planszowych.

– Strategos to pomysł dwóch kumpli, którzy spotkali się w bractwie rycerskim. Nie tylko okładaliśmy się mieczami, ale również oboje mieliśmy pomysły na gry planszowe. W pewnym momencie, mój kolega Dominik Mucha, wymyślił grę opartą o film „Obłędny rycerz” z Heathem Ledherem, o nazwie „Glory: Droga do Chwały”. Grę z powodzeniem stworzył i zaczął chodzić po wydawnictwach. Ostatecznie zainteresowały się dwa wydawnictwa, przy których, za każdym razem, coś wypadało i gra nie ukazała się przez kilka lat. Chcąc wydać grę, stwierdziliśmy, że pora zadziałać na własną rękę, tak powstało nasze wydawnictwo Strategos Games – opowiada Marcin Wisthal.

Po spotkaniu zainteresowani tyszanie mogli przetestować grę Michała podczas spotkania planszówkowego.