Bardziej skomplikowane szachy

0
291
fot. Mariusz Pietrzak

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tychach rozpoczął się cykl spotkań skupiających się na figurkowych grach bitewnych, które mogą mocno przypominać gry planszowe, jednak jest to zupełnie inna forma rozrywki i hobby.

Organizatorem spotkań jest Bartosz Łaski, który od lat gra w gry bitewne i stara się promować je, jako przyjemną formę spędzania wolnego czasu.

– Swoją przygodę z grami bitewnymi zacząłem na jednym konwencie fantastyki. Od razu mnie to kupiło. Tak bardzo, że aktualnie kilkanaście lat gram w gry bitewne, nawet prowadzę prelekcje, które pomagają początkującym wejść w to hobby. Niedawno przeprowadziłem się do Tychów i postanowiłem, że zgłoszę się do Mediateki z pomysłem powstania spotkań figurkowych gier bitewnych. Zgodzili się, za co jestem ogromnie wdzięczny. Chce, by jak najwięcej ludzi poznało gry bitewne i liczę, że pokochają je tak samo, jak ja. To też korzyść dla mnie, bo im więcej osób się tym zainteresuje, tym z większą ilością ludzi będę mógł grać – tłumaczy z uśmiechem organizator spotkań, Bartosz Łaski.

Figurkowe gry bitewne to nie są do końca gry planszowe. Potocznie nazywane „bitewniaki” są bardziej jak skomplikowane szachy, z możliwością doboru własnych pionków na szachownicy.

–  Należy tutaj podkreślić aspekt artystyczny i doboru własnej strategii. W przypadku gier planszowych, niezależnie jaką grę kupimy, zawsze będziemy mieli te same elementy. Do gier bitewnych kupujemy modele, które musimy sami skleić oraz możemy je według własnego uznania pomalować. Najważniejsze jednak jest przygotowanie własnej armii, to cecha, którą w bitewniakach uwielbiam. Popatrzmy na to, jak na szachy, w których to my wybieramy pionki. Jeden przeciwnik weźmie 4 skoczków, a inny jednego. Ktoś weźmie same wieże, a ktoś inny zrezygnuje z nich całkowicie. Dzięki temu każda gra jest inna. Do tego dochodzi własnoręczne tworzenie pola bitwy, które możemy stworzyć, jak tylko nam się podoba – podkreśla organizator spotkań gier bitewnych.

– Mam w planach zorganizować grę instruktażową, by ludziom pokazać, jak mniej więcej to wygląda. Do tego dojdą warsztaty dla osób, które nigdy nie miały styczności z grami bitewnymi. Każdy będzie mile widziany, a wstęp będzie darmowy – dodaje.