Zemsty nie będzie?

4
9481

Kolejny zwrot w historii montażu taniego chińskiego samochodu elektrycznego w tyskiej fabryce. Wbrew wcześniejszym informacjom o rezygnacji z inwestycji, składanie „elektryków” idzie pełną para, a koncern Stellantis zapowiada huczny debiut marki Leapmotor na polskim rynku.

Sytuacja z samochodem Leapmotor T03 zmienia się jak w kalejdoskopie. W połowie października koncern Stellantis, który jest większościowym właścicielem pakietu akcji chińskiej marki, rozpoczął próbny montaż pojazdu w fabryce w Tychach. Auto montowano z gotowych zestawów części sprowadzanych z Chin. Dwa tygodnie później większość państw członkowskich Unii Europejskiej zagłosowała za wprowadzeniem dodatkowych ceł na produkowane w Chinach samochody elektryczne. Decyzja ta miała spotkać się z natychmiastową reakcją Chińskiego Ministerstwa Handlu, które w ramach odwetu miało podjąć decyzję o wycofaniu składu samochodu z tyskiej fabryki. Taką informację potwierdziła Polska Agencja Inwestycji i Handlu.

Jak się jednak okazuje, były to groźby nieco na wyrost i miały one dotyczyć planowanego montażu w Tychach modelu B10. Z kolei montaż modelu T03 kontynuowany jest nieprzerwanie od blisko 1,5 miesiąca i przebiega w normalnym, oczekiwanym tempie. Koncern Stellantis zapowiedział, że marka Leapmotor zadebiutuje na polskim rynku z początkiem 2025 roku dwoma modelami – „tyskim” T03 oraz importowanym z Chin C10. „Elektryk” montowany w Tychach ma mieć bardzo konkurencyjną cenę, która według mediów motoryzacyjnych, nie przekroczy 80 tysięcy złotych.

4 KOMENTARZE

  1. No tak, ale wycofali się z produkcji od podstaw jednego z modeli i przenieśli ten pomysł do Niemiec.

  2. To te elektryki co to niby miały być eco i pod tym szyldem EU je nam wciska a gdy przychodzi tani naprawdę eco elektryk to nakładają cło 100%? Ktoś jeszcze wierzy w eco?

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.