Listopad w Tychach upłynął pod znakiem miejskiej kampanii społecznej pod hasłem „Z nich jesteśmy dumni”. Akcję zainaugurował wernisaż prac plastycznych w Gemini Park Tychy na XXII Festiwalu Piosenki i Twórczości Osób Niepełnosprawnych, a jej zwieńczeniem była konferencja, która obyła się 20 listopada w tyskiej Mediatece.
W trakcie panelu wykładowego zgromadzeni mogli wysłuchać trzech wystąpień. Pierwsze z nich poruszało tematykę osób z niepełnosprawnościami (OzN) względem prawa, drugie, pod nazwą „O czym milczymy najgłośniej?!”, dotyczyło kwestii seksualności OzN, z kolei ostatnie – „Chcę, żeby moje dziecko było samodzielne” traktowało o roli rodzica OzN. Każdy tyszanin mógł też skorzystać z indywidualnych rozmów i konsultacji z wykładowcami.
– Dzisiejsza konferencja porusza tematy niezwykle trudne i delikatne, ale jednocześnie istotne, utylitarne, dotyczące nas wszystkich. Każdy człowiek ma bowiem swoje prawa, jak i swoją seksualność. W trakcie mojej wieloletniej pracy w ośrodku pomocy społecznej spotykałem się z tymi problemami osobiście. To nigdy nie są łatwe sytuacje, każda jest inna i wymaga innych rozwiązań. Kluczem jest dialog, zwiększanie naszej świadomości i wiedzy w tym zakresie. Nie można tworzyć niepotrzebnych tematów tabu i zamiatać problemów pod przysłowiowy dywan. Jestem dumny, że Tychy są płaszczyzną do takich spotkań – mówił wiceprezydent Paweł Grosman.
Równi wobec prawa
Pierwsza prelegentka – Jolanta Seredyńska-Słota – ukończyła aplikacje sędziowską i adwokacką. Współpracuje z fundacjami i stowarzyszeniami, zajmując się między innymi sprawami osób z niepełnosprawnościami, osób pokrzywdzonych, doświadczających przemocy domowej. Od kilku lat związana jest Stowarzyszeniem Dogma.
– Do rozwiązywania spraw związanych z osobami z niepełnosprawnościami potrzeba dużo wyczucia, cierpliwości i empatii, ponieważ granica, pomiędzy tym, na ile OzN pomagamy, a na ile odbieramy jej prawa, jest bardzo cienka – wyjaśniła Seredyńska-Słota. – Prawna sytuacja OzN jest poruszana w wielu dokumentach, w tym Konstytucji czy Konwencji ONZ. Kluczowe jest pojęcie równości wszystkich wobec prawa. Polska litera prawa nie do końca spełnia wszystkie wymagania postawione przez ONZ, dlatego prawdopodobnie w drugim kwartale przyszłego roku czekają nas istotne zmiany w zakresie praw OzN – dodała.
Okazuje się bowiem, że w Polsce funkcjonuje nie tylko instytucja ubezwłasnowolnienia, zwykle kojarzona negatywnie – choć jak przekonywała prawniczka nie do końca słusznie, ale też kuratora, który w wielu przypadkach będzie najlepszym wyjściem dla bezpieczeństwa OzN.
– Samo słowo „ubezwłasnowolnienie” brzmi wręcz tragicznie, ciężko o pozytywne skojarzenia, szczególnie w świecie, który dąży do równości. Nazewnictwo to jedno, ale funkcjonalność tej instytucji nie jest sama w sobie zła. Jeżeli opiekunem prawnym osoby ubezwłasnowolnionej zostaje osoba bliska, godna zaufana i nie dojdzie do przekroczenia żadnej granicy czy normy, to jest to instytucja bardzo potrzebna osobie niepełnosprawnej, ze względu chociażby na jej bezpieczeństwo finansowe. Rozumiem bariery psychiczne i opory, kiedy ktoś staje przed taką decyzją względem bliskiej osoby, ale zawsze tłumaczę, że chodzi wyłącznie o odebranie zdolności do czynności prawnych – tłumaczyła Jolanta Seredyńska-Słota. – W polskim kodeksie istnieje także instytucja kuratora osób sprawnych umysłowo, ale częściowo sparaliżowanych, dotkniętych przewlekłymi chorobami i tym podobnych, które uniemożliwiają im pójście do na przykład banku czy urzędu w celu załatwienia swoich spraw. Zadaniem kuratora jest wówczas opieka nad majątkiem i sprawami życiowymi osób częściowo ubezwłasnowolnionych – dodała.
W przyszłym roku w polskim prawodawstwie pojawić się ma pojęcie i instytucja kuratora wspierającego i reprezentującego. Przy tej okazji warto wspomnieć o możliwości skorzystania z nieodpłatnej pomocy prawnej, poradnictwa obywatelskiego i mediacji. Zapisać się na poradę można telefonicznie 32 776 30 31 w godzinach pracy urzędu lub poprzez email npp@umtychy.pl, a także osobiście w Biurze Obsługi Klienta Urzędu Miasta Tychy.
Głośno milczymy?
Niezwykle istotnym tematem, była kwestia seksualności OzN, o której opowiedziała Barbara Płaczek, specjalistka seksuologii, trener edukator seksualny osób z niepełnosprawnością intelektualną, certyfikowany edukator seksualny dzieci i młodzieży, pedagog zdrowia, terapeuta.
– Pracuję z trudnymi pacjentami. Diagnozuję dzieci z nadużyć seksualnych, w tym OzN, które mają takie doświadczenia, z kobietami, które doświadczyły handlu ludźmi i zmuszania do prostytucji, czy nawet dziećmi, które przeszły przez takie piekło. Mimo, że jest to tak ważna kwestia, jako społeczeństwo nie jesteśmy nauczeni o tym rozmawiać. Właśnie dlatego zatytułowałam moje wystąpienie „O czym milczymy najgłośniej” – mówiła Płaczek. – Seksualność nie ogranicza się przecież do pierwszych czterech liter tego wyrazu, a mimo tego jest owiana swoistym społecznym tabu. Seksualność to dużo więcej, to dotyk, bliskość, intymność, relacje, akceptacja, tożsamość, wygląd, ubiór, zapach, zmysłowość czy namiętność – wyjaśniała.
Jak zauważyła Barbara Płaczek, tabu w tej kwestii opiera się na trzech błędnych przekonaniach: braku seksualności u dzieci, u osób z niepełnosprawnościami oraz u osób starszych.
– Zapominamy przy tym o najważniejszym. Seksualność dotyczy każdego z nas, przecież dojrzewamy w ten sam sposób. Seksualność jest więc inna na każdym etapie życia, ale nie może być determinowana wyłącznie poprzez naszą sprawność lub jej brak. W każdym z nas jest pragnienie bycia kochanym, w każdym rodzą się też napięcia. Potrzeba dotyku, bliskości i relacji nie dotyczy wyłącznie sfery erotycznej, nie można tak spłycać tego tematu – mówiła Barbara Płaczek. – Apeluję do wszystkich rodziców, opiekunów, nauczycieli, specjalistów i lekarzy, by nie traktowali OzN jako wiecznych dzieci. Problemy mogą rodzić się wówczas, gdy tak robimy, przekraczamy granice i zrzucamy na garb niepełnosprawności nasze zachowania. Jak w OzN ma wykształcić się uczucie wstydu czy intymności, gdy w żaden sposób nie dajemy na to szansy? Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że OzN często nie mają prawa do właśnie na przykład intymności, bo przykładowo nie mogą zamykać drzwi do toalety. Bez takiej prostej i codziennej praktyki, będzie to dla nich wyłącznie abstrakcyjne pojęcie, którego nie zrozumieją i które będzie rodziło problemy. O ile pięcioletnie dziecko, które podbiega do obcych, by ich przytulić, może być odbierane jako „słodkie” i niewinne, tak z pewnością dwudziestokilkuletniej OzN już nie odbierzemy – podsumowała specjalistka.
Dzięki otwartości społeczeństwa na dialog i na poruszanie takich tematów, dochodzi do przełamywania stereotypów i uprzedzeń, zwiększa się nasza świadomość i podnosi poziom wiedzy, walczymy z wykluczeniem społecznym, a także podkreślamy prawo do autonomii i godności każdej jednostki. Zniesienie tabu jest wyrazem wsparcia dla rodzin i opiekunów OzN, a także bezpośrednio wpływa na wzmocnienie poczucia własnej wartości samych OzN, poprzez możliwość poczucia się widzialnym i słyszalnym.
Wszak tabu traci swoją moc, kiedy staje się przedmiotem otwartej rozmowy.

















