Nie lada jubileusz przed nami – Tyskie Spotkania Teatralne, czyli jedno z najstarszych cyklicznych przedsięwzięć kulturalnych w kraju, obchodzi w tym roku „pięćdziesiątkę”. Choć festiwal zmieniał się na przestrzeni lat, to jedno pozostało niezmienne. To istne święto Melpomeny i czas na prawdziwe spotkanie ze sztuką. W ramach tegorocznej odsłony tyszanie mogą obejrzeć aż symboliczne pięć spektakli w nurcie mistrzowskim.
50. Tyskie Spotkania Teatralne odbędą się w dniach 17-24 listopada, a ich motywem przewodnim będzie tym razem relacja „sTwórca-Dzieło”. Festiwal podzielony jest na nurt mistrzowski oraz konkursowy. Zaplanowano także wydarzenia towarzyszące, z których część będzie transmitowana online.
Kawał historii
Tyskie Spotkania Teatralne (TST) to jeden z najważniejszych festiwali teatralnych w Polsce, mający swoje źródła w 1974 roku. Jego misją od zawsze była promocja teatru wśród szerokiej publiczności oraz wspieranie młodych talentów teatralnych. Wydarzenie co roku przyciąga uwagę zarówno miłośników teatru, jak i krytyków sztuki, stając się miejscem do wymiany artystycznych doświadczeń i inspiracji. Każdej edycji przyświeca określony motyw przewodni, choć, jak przyznaje dyrektor Teatru Małego – Paweł Drzewiecki – artyści w swojej szczególnej wrażliwości starają się przekazać nie tylko ponadczasowe prawdy, ale też poruszają kwestie aktualne, jak choćby doświadczenie wojny.
– Mam głębokie przekonanie, że każdy festiwal staje się płaszczyzną rozmowy o współczesnym świecie. Dostojewski określił to słowami: „prawdziwa sztuka jest zawsze współczesna”. To dla mnie istota misji instytucji artystycznej, którą staramy się w Teatrze Małym realizować, z jednej strony prezentując teatr w całej jego różnorodności formalnej – od teatru ruchu, przez pantomimę, teatr lalki, teatr animacji aż po teatr dramatyczny, a z drugiej poprzez uniwersalną tematykę. Niepodważalną wartością TST jest interdyscyplinarność oraz różnorodność prezentowanych spektakli – mówi Drzewiecki. – Możliwość realizowania jubileuszowej odsłony festiwalu to zaszczyt i wyzwanie, ale mam też świadomość, że numeracja edycji wydarzenia, to „tylko” liczba, wszak pięćdziesiąta pierwsza edycja nie powinna być gorsza. To po prostu moment, w którym warto uświadomić sobie, jaką historię i dziedzictwo niesie za sobą tyski teatr, także jako budynek – wyjaśnia.
Razy osiem i razy pięć
– Odczuwam wielkie przywiązanie publiczności do tradycji Tyskich Spotkań Teatralnych. Widzowie bardzo szybko powrócili na nasz festiwal. Czuję też zaufanie widzów, jeśli chodzi o poziom i jakość prezentowanych spektakli w nurcie konkursowym, o czym świadczą ekspresowo wręcz rozchodzące się bezpłatne wejściówki, a nie jest to reguła w skali kraju. Profesor Krystyna Duniec, która uczestniczy w festiwalach teatralnych na terenie całej Polski, przewodnicząc trzy lata temu obradom jury konkursowego, była pod ogromnym wrażeniem odbioru i frekwencji tyszan. Swoją relację prasową z tamtej edycji zatytułowała: „Walą tłumy” – mówi dyrektor Paweł Drzewiecki.
Festiwal otworzy briefing „Teatr Mały. Historia. Ludzie. Miasto.”, który będzie transmitowany online. W ramach otwarcia w dolnym foyer Teatru Małego odbędzie się także wernisaż wystawy fotografii Ireneusza Kaźmierczaka.
Aż osiem spektakli zostanie zaprezentowanych w ramach nurtu konkursowego – „Bajtle” (Teatr Naumiony), „Tu leży pies pogrzebany” (Wary Mary), „Klub Anonimowych Aktorów” (Klub Anonimowych Aktorów), „Heksy/Ballada o umieraniu” (Teatr SAFO), „Humankind” (Teatr Stowarzyszenia AFART), „Hollywood na placu” (Teatr Dla Dorosłych), „Zakazani” (Teatr Fizyczny Komorebi) oraz „Skrzywienie kręgosłupa. Wieczór dla osób z wadą postawy” (Grupa Teatralna Aktorzy Bez Maila). Celem tej części jest prezentacja dorobku niezależnych grup teatralnych i inspiracja do twórczej wymiany, dzięki zaproszeniu zespołów do zaprezentowania spektakli nawiązujących do tematu. Uczestnicy, wybrani na podstawie zgłoszeń, będą rywalizować o nagrody o łącznej puli 20000 zł. Konkurs odbywa się w dniach 18-23 listopada, będzie transmitowany online, a werdykt jury zostanie ogłoszony 24 listopada przed finałowym spektaklem.
W nurcie mistrzowskim zobaczyć można pięć spektakli.
– Spektakl inauguracyjny, czyli „Ogrodnik” w wykonaniu Teatru IMKA będzie okazją do obejrzenia dawno niewidzianego na naszej scenie Daniela Olbrychskiego, tym razem wcielającego się w rolę Claude Monet ‘a. Z kolei w przedstawieniu „Aleja zasłużonych”, bohaterka kreowana przez Krystynę Jandę, poruszy istotny temat społeczny, oscylujący wokół tego, jak traktuje się w Polsce artystów. To dwa spektakle, które mają swoistą „lokomotywę” w postaci znanych nazwisk. W ofercie tegorocznej edycji znajdzie się także coś dla prawdziwych koneserów, w tym przede wszystkim licznie nagradzany „Tajemniczy ogród” w reżyserii Joanny Sobczyk, a więc twórczyni, która pracuje z osobami z niepełnosprawnościami, dając im głos i podmiotowość wykonawczą, co przez lata nie było na polskich scenach oczywiste. „Pewnego długiego dnia” w reżyserii Luka Percevala z Narodowego Starego Teatru w Krakowie to z kolei spektakl, który pojawia się w ostatnich miesiącach na wszystkich najważniejszych festiwalach w naszym kraju. Jest to absolutna uczta, pełna emocji, jednocześnie zrealizowana w niemal ascetycznej formie. Tegoroczny festiwal zwieńczy spektakl „Tydzień, nie dłużej” w wykonaniu Anny Cieślak, Pawła Małaszyńskiego i Andrzeja Nejmana. To opierająca się na mądrym humorze komedia, nie sięgająca jednak po dowcip niskich lotów. Tym wyborem chciałbym dać widzom możliwość wyciszenia emocji po tych „trudniejszych” spektaklach, skłaniając ich jednocześnie do refleksji – mówi Paweł Drzewiecki.
Móc pokazać więcej
Choć już teraz festiwal imponuje zarówno poziomem artystycznym, jak i ilością spektakli i ich różnorodnymi formami, to marzenia dyrektora Teatru Małego sięgają jeszcze dalej.
– Gdybym mógł życzyć sobie i swoim współpracownikom czegoś więcej, to byłaby to możliwość grania na kilku scenach jednocześnie. Już teraz jesteśmy w stanie to zrealizować w pewnym stopniu, ale poszerzenie mapy teatralnej dla naszej publiczności byłoby kolejnym udogodnieniem – przyznaje. – Mam nadzieję, że czeka nas jeszcze wiele wartościowych spotkań z aktorstwem najwyższej próby. Już teraz mam w pamięci wiele takich doświadczeń związanych z TST, jak choćby występy Krystyny Jandy w roli Marii Callas czy emocje publiczności po ubiegłorocznym spektaklu „Dzień świra” w wykonaniu aktorów warszawskiego Teatru Ateneum. Wyjątkowym artystą, o którym chciałbym wspomnieć, związanym nie tylko z TST, jest bez wątpienia Jan Peszek. Teatr to ludzie, to relacje, to spotkania. Każdy może być ich częścią – podsumowuje Paweł Drzewiecki.
Szczegółowy repertuar 50. edycji Tyskich Spotkań Teatralnych dostępny jest na stronie www.teatrmaly.tychy.pl.




Aktor przez duże „A” a takich zostało nam już niestety niewielu.
A po nich zostaną już tylko mroczkocichopki.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.