Z okazji Dnia Drzewa, który obchodziliśmy 10 października, porozmawialiśmy z Anną Nowicką, leśną przewodniczką i miłośniczką lasów. Jest ona założycielką projektu Tyskie LoveLasy i właścicielką firmy ŚWIATŁO LASU.
„Twoje Tychy”: Jaka jest geneza Tyskich LoveLasów?
Anna Nowicka: — Projekt Tyskie LoveLasy powstał, by pomóc ludziom budować bliższą relację z przyrodą, nawiązać z nią więź, pomóc w pokonywaniu lęku i strachu przed pójściem w las, pokazać jak to jest powrócić do korzeni, bo przecież z przyrodą związani byliśmy od zawsze. Żyjemy jednak w czasach, gdzie poprzez wysoki rozwój technologii (absolutnie nie twierdzę, że jest zła), gospodarki i cywilizacji zostaliśmy brutalnie od przyrody oderwani. Dziś, spędzając większość czasu w ciągu dnia w betonowych budynkach, w sztucznym oświetleniu, często bez ruchu i dopływu świeżego powietrza, będąc w ciągłej pogoni i stresie, zapomnieliśmy już, jak dobrze robi nam kontakt z naturą. Zakładając projekt Tyskie LoveLasy 6,5 roku temu, w głowie przyświecała mi myśl i pragnienie, by zachęcić ludzi do wyjść w przyrodę, by choć na chwilę oderwać się od hałasu i zgiełku miasta, problemów, długiej listy obowiązków. Pokazać, że w lesie możemy zatrzymać się i zwolnić, odpocząć, nabrać sił, budować swoją odporność i po prostu wspaniale spędzić czas samemu, całą rodziną czy z przyjaciółmi. Od kilku lat przemierzam leśne ścieżki z grupami przedszkolnymi, szkolnymi, młodzieżą, dorosłymi, seniorami i pracownikami firm, edukując, prowadząc warsztaty, leśne wyprawy dla rodzin, kąpiele leśne, leśne spotkania kobiet, spacery czy wspólne hamakowanie pośród drzew, a od września tego roku mam przyjemność prowadzić wspaniały projekt Leśne Bandy. Najistotniejsze w tych wszystkich spotkaniach jest dla mnie to, by pokazać ludziom leśny świat w taki sposób, aby potrafili zachwycać się nim i z przyjemnością do niego wracać.
Za nami Dzień Drzew, w jaki sposób można go obchodzić?
— Wielka szkoda, że wielu z nas o drzewach przypomina sobie tylko wtedy, gdy na kalendarzu pojawi się 10 października. Mimo wszystko wspaniałe jest to, że w tym dniu często pojawia się w nas refleksja, czy drzewa naprawdę są nam potrzebne? Co nam dają? Po co są? Nagle zatrzymujemy się i zdajemy sobie sprawę, że bez nich nie przetrwamy. W tym dniu ludzie bardziej odczuwają wdzięczność wobec drzew. Dzień Drzew można świętować na różne sposoby. Organizując wszelakie akcje, prowadząc edukację, wspólne spacery wśród drzew, warsztaty czy sprzątając las. Można też świętować w samotności, idąc np. do lasu, siedząc pod drzewami i po prostu z nimi przebywać. Być wdzięcznym. Nie bać się i podejść do drzewa, sprawdzić jaką ma korę, jak pachnie, jak wygląda. Przeczytać książkę w tematyce drzewnej i dowiedzieć się o nich więcej. Spróbować pokochać i zrozumieć.
Co jest dla Pani najpiękniejsze w lesie?
— Chyba to, że tylko las daje mi możliwość całkowitego wyciszenia się i zatrzymania. W nim odpoczywam i odnajduję samą siebie. Las jest dla mnie domem, azylem przed otaczającym nas chaotycznym, głośnym i betonowym światem. Przebywanie w lesie wprowadza we mnie harmonię i spokój. Będąc w nim, czuję głębokie połączenie z przyrodą. Czuję, że stanowię jej integralną część. Piękne są w lesie powtarzające się kolory, jego harmonijne kształty, fraktale, które uspokajają nasz mózg. Piękne są te wszystkie małe, leśne cuda, które można zauważyć dopiero wtedy, kiedy jest się uważnym. Zazwyczaj na typowym spacerze przechodzimy obok nich szybkim krokiem i nie jesteśmy w stanie ich dostrzec. I oczywiście to, że przebywając w lesie, w darmowy sposób mogę wzmacniać swoją odporność fizyczną i psychiczną. Nie wszyscy wiedzą, że las wpływa bardzo korzystnie na nasze zdrowie, m.in.: poprawia parametry ciśnienia krwi, tętna, redukuje stres poprzez obniżenie poziomu kortyzolu czy adrenaliny, podnosząc z kolei poziom serotoniny, wpływa na lepszy sen a nawet wspomaga leczenie bezsenności, podnosi poziom komórek NK, czyli „Natural Killers”, które odpowiadają w naszym organizmie za walkę z wirusami, a nawet z tak poważnymi chorobami jak nowotwory. Przebywanie w lesie również cudownie wpływa na naszą psychikę, jest bardzo pomocne w leczeniu stanów depresyjnych czy lękowych.
Wielu ludzi boi się chodzić do lasów, główną przyczyną są kleszcze czy w innych rejonach dziki. Jak przygotować się na spacer po lesie?
— Kiedy ludzie pytają mnie „co z kleszczami?” zazwyczaj odpowiadam, że najlepszym sposobem jest po prostu pokochanie wszystkich leśnych organizmów. Gdy uświadomimy sobie, że wszelkie owady i inne leśne zwierzęta, te przyjemne i te mniej lubiane, są nieuniknioną częścią ekosystemu leśnego, łatwiej będzie nam przełamać lęki przed nimi. One są u siebie w domu i nie zapominajmy, że należą do świata przyrody tak samo, jak człowiek. Czy należy się ich bać? Tak naprawdę niebezpieczeństwa czyhają na nas wszędzie, ważne by do tematu podejść odpowiedzialnie i odpowiednio się zabezpieczyć. Po pierwsze – wychodząc do lasu ubierzmy się tak, by kleszcze miały jak najtrudniejszy dostęp do naszego ciała. Zawsze proponuję długi rękaw, długie spodnie oraz pełne obuwie. Po drugie – zabezpieczmy się w odpowiedni dla siebie repelent przeciw owadom. Osobiście od wielu lat dobrze sprawdza mi się własnej roboty mieszanka olejków eterycznych, które skutecznie odstraszają kleszcze. Na rynku pojawiło się też wiele urządzeń, dzięki którym poczujemy się z pewnością bezpieczniej, np. ultradźwiękowe odstraszacze kleszczy (mam i dobrze się sprawdza). Po trzecie – bardzo ważne, by po powrocie do domu zdjąć ubrania, w których byliśmy w lesie, dobrze wytrzepać i wyprać. Weźmy po powrocie prysznic i dobrze przejrzyjmy swoje ciało – czy nie przyplątał się do nas mały, niechciany gość? Jeśli chodzi o dziki i inne większe zwierzęta, nie mam tu gotowej recepty jak się przed nimi uchronić. Żartobliwie powiem, że może po prostu podziwiać, gdy je zobaczymy? Kiedyś pewien leśnik powiedział mi, że kiedy spotkam na swojej drodze wilka, to będzie największe szczęście, jakie mnie może spotkać w lesie, bo wilki wbrew pozorom są bardzo płochliwe i zazwyczaj boją się ludzi. I z takiego właśnie założenia wchodzę do lasu, że każde napotkane zwierzę należy szanować i poczuć z nim więź.
Jak zatem my możemy zadbać o lasy?
— Uważam, że najważniejszą sprawą jest tutaj edukacja od najmłodszych lat. Wychodzę z założenia, że dopóki czegoś nie pokochamy, nie będziemy tego szanować. A żeby coś pokochać, należy to poznać. Dlatego tak bardzo zależy mi na zabieraniu ludzi do lasu i pomaganiu w budowaniu bliskiej relacji, więzi z lasami i pokazywanie ich w najpiękniejszy sposób. Nie od dziś wiadomo, że przyroda bez nas przeżyje, natomiast my bez niej nie. Kiedy uświadomimy sobie ten fakt oraz to, że jesteśmy integralną częścią przyrody, do której należą również lasy, może łatwiej przyjdzie nam o nie dbać. Jak możemy o nie zadbać? Chyba najłatwiejsze, co możemy zrobić, to nie zaśmiecanie ich. Nieustannie dziwi mnie to, że ludzie potrafią ze sobą przynieść do lasu pełne butelki napoi czy opakowania z żywnością, ale pustych już wynieść nie umieją. Czasem wystarczy puszkę czy butelkę plastikową zgnieść, włożyć do kieszeni i wyrzucić w pierwszym napotkanym koszu na śmieci. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jakim zagrożeniem chociażby dla leśnych zwierząt są pozostawione przez nich w lesie puszki, butelki i inne śmieci. Nie bójmy się też, ani nie wstydźmy zabrać z lasu śmieci, które ktoś przed nami pozostawił. Przecież to nasze wspólne dobro. Dbajmy o nie razem. Nie rozpalajmy w lesie ognia w niedozwolonych miejscach! A jeśli już naprawdę zdarzy nam się to zrobić, to zadbajmy, by pozostawić to miejsce w takim samym stanie, jak je zastaliśmy. Nie niszczmy leśnej roślinności, nie wynośmy też jego darów na przysłowiowe „tony”. I przede wszystkim nie wycinajmy wszystkiego.
Dziękuję za rozmowę.


Może pani pobiegnie w np Perle Paprocan , trasa prowadzi wokół jeziora i większą część właśnie lasem ….pięknym lasem .
To będzie taka autentyczna , głęboka Więź i weryfikacja tych słów … No może na początek nordic walking .
Zapraszamy.
Z wielką przyjemnością dołączę😊 na 1 kółeczko, bo do półmaratonu mi jeszcze daleko🤭☺
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.