Prezydent Katowic, jako organ wskazany przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, wydał decyzję środowiskową dla inwestycji, która od prawie trzech lat budzi kontrowersje. Chodzi o „budowę instalacji termicznego przekształcania RDF/pre-RDF, w tym odpadów biodegradowalnych, z odzyskiem energii odnawialnej”, czy inaczej mówiąc o spalarnię w Wilkowyjach. Przeciwko tej inwestycji wielokrotnie protestowali mieszkańcy.
W grudniu 2020 roku wniosek w sprawie budowy spalarni złożyła spółka Instalmedia sp. z o.o.. Urząd Miasta Tychy uzyskał pozytywne opinie kilku instytucji państwowych, powiatowych, w tym Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach. W listopadzie 2022 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję prezydenta Tychów w sprawie budowy instalacji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Miasto Tychy złożyło wniosek do SKO o wyznaczenie organu zastępczego, którym został prezydent Katowic.
„Bardzo potrzebna inwestycja”
– Cieszymy się, że po raz drugi przeszliśmy pomyślnie ten pierwszy etap przygotowania inwestycji do realizacji – powiedział Marek Mrówczyński prezes Instalmedia sp. z o.o. – To inwestycja bardzo potrzebna dla Tychów i Śląska, jesteśmy przygotowani do jej realizacji. Decyzja środowiskowa prezydenta Katowic bardzo wnikliwie potraktowała wszystkie wątpliwości i pytania mieszkańców. Było ich sporo i myślę, że każdy znajdzie odpowiedź na pytania, które stawiał sobie i nam, jako inwestorowi. Decyzja środowiskowa wyznacza konkretne ramy, w jakich mamy funkcjonować oraz zasady, na jakich mamy tę inwestycję realizować. Pojawiły się w niej dodatkowe wymagania, które podnoszą standard w stosunku do tego, co wynika z przepisów. Trzeba m.in. przewidzieć system dezodoryzacji, przestrzegać liczby samochodów, które będą wjeżdżały i wyjeżdżały. My to rozumiemy i szanujemy, będziemy postępować zgodnie z wytycznym decyzji środowiskowej.
Wydana przez prezydenta Katowic decyzja środowiskowa to obszerny liczący około 90 stron dokument, w którym określono szczegóły działalności spalarni. Dokonano różnego rodzaju pomiarów, m.in. rozkładu hałasu oraz rozprzestrzeniania substancji w powietrzu. Jak postanowiono w decyzji, na podstawie przedłożonych danych nie stwierdzono przekroczenia dopuszczalnych poziomów substancji w powietrzu.
„Na terenie, na którym realizowane będzie planowane przedsięwzięcie, występują już przekroczenia pyłu PM 2,5 i nie są one spowodowane planowaną inwestycją” – czytamy. „Nie stwierdzono też występowania nieruchomości, na których w związku z realizacją planowanego przedsięwzięcia, wystąpiłoby przekroczenie standardów jakości środowiska, a przedsięwzięcie nie będzie powodowało wprowadzenia ograniczeń w korzystaniu z działek znajdujących się w zasięgu oddziaływania instalacji. Realizacja planowanego przedsięwzięcia nie spowoduje także konieczności zmiany dotychczasowego wykorzystania nieruchomości, ani nie uniemożliwi zabudowy działek zgodnie z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego”.
Ile aut na dobę?
Do spalarni transport odbywał się będzie się od strony ul. Mikołowskiej przez ul. Dojazdową. „Prognozowany potok pojazdów o ładowności 12 ton to maksymalnie dobowo 9 pojazdów (2.277 pojazdów rocznie). Łączny prognozowany potok pojazdów o ładowności 13-26 będzie wynosił 83 pojazdy na rok (średnia dobowa – 1 pojazd na dzień). Oznacza to, że transport reagentów będzie odbywał się raz na kilka dni. Łączny prognozowany potok pojazdów o ładowności 25 ton oraz 18 ton transportujących żużel i pozostałości z terenu instalacji będzie wynosił maksymalnie 347 pojazdów na rok, co przekłada się na średnio 2 pojazdy na dobę”.
W opracowaniu wskazano, że łączna maksymalna obliczeniowa liczba pojazdów transportujących odpady oraz reagenty będzie wynosiła 19 pojazdów na dobę. Jednocześnie określono, że rzeczywista liczba pojazdów wjeżdżających i wyjeżdżających na teren przedsięwzięcia będzie się wahała w granicach 7 pojazdów na dzień. Dla porównania przytoczono dane GDDKiA w tym rejonie – 16.936 pojazdów na dobę w 2021 roku.
W decyzji określono parametry odpadów, które przywożone będą do spalarni oraz budowę tzw. węzłów technologicznych, łącznie z oczyszczalnią spalin: węzeł przyjęcia i buforowania wsadu, węzeł spalania, węzeł odzysku energii, węzeł przetworzenia energii, węzeł oczyszczania spalin. Jest też mowa, iż w przypadku wystąpienia awarii nie będzie możliwe prowadzenie procesu spalania z pominięciem żadnego elementu, w tym układu filtrów. W przypadku awarii zostaną wdrożone postępowania wynikające z przepisów prawa.
Podczas spotkań z inwestorem, najwięcej obaw mieszkańców budziło ryzyko zwiększonej zachorowalności na nowotwory spowodowane ponadnormatywną emisją dioksyn i furanów, wytwarzanych podczas procesu spalania. W swojej decyzji prezydent Katowic stwierdza, iż akta sprawy zawierają informacje na temat metod redukcji emisji dioksyn i furanów z zastosowaniem metody: pierwotnej (odpowiednia dystrybucja powietrza, mieszanie spalin i redukcja temperatury, spalanie strefowe) oraz wtórnej – stosowanie konkretnych urządzeń i technologii. Przewiduje się zastosowanie wielostopniowego układu oczyszczania spalin, w którym będą redukowane różne rodzaje zanieczyszczeń. Pojawią się m.in. urządzenia do redukcji tlenków azotu, zanieczyszczeń kwaśnych, metali ciężkich, PCDD (dioksyny) i PCDF (furany), pyłu i pozostałości z oczyszczania spalin w wysokosprawnym filtrze tkaninowym wyposażonym w układ automatycznego oczyszczania powierzchni filtrujących. Jak stwierdzono w decyzji, „stopień redukcji zanieczyszczeń w całym ciągu oczyszczania spalin, który zależał będzie od rzeczywistego składu spalin surowych, dla dioksyn, furanów będzie wynosił 80-99%. Całkowite stężenia tych substancji emitowanych do środowiska nie będą przekraczały wartości dopuszczalnych określonych w rozporządzeniu Ministra Klimatu z 2020 roku.
W decyzji jest też mowa, iż choć nie zostały określone wartości dopuszczalne oraz wartości odniesienia dla odorów, dokonano stosownych analiz, zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska. W celu uniknięcia przedostawania się na zewnątrz niekontrolowanej emisji odorów i pyłów, a także aby zapobiec wzrostowi stężenia metanu wydzielającego się w procesie fermentacji, powietrze pobierane z hali wyładunkowej oraz hali magazynowej (w postaci bunkra) lub w postaci boksów magazynowych będzie wykorzystane w procesie spalania.
Takie rozwiązanie zagwarantuje niewydostawanie się odorów na zewnątrz instalacji. Pozostałe pomieszczenia ciągu technologicznego instalacji będą wyposażone w wentylację mechaniczną i grawitacyjną, zapewniające wymianę powietrza zgodnie z przepisami sanitarnymi i ochrony p.poż. Na okresy przestojów instalacji zostanie zainstalowana stacja dezodoryzacji, która będzie oczyszczała powietrze z przestrzeni hali wyładunkowej oraz hali magazynowej.
„To bardzo dziwne przepisy”
Jak stwierdzono w dokumencie, inwestycja „wpisana jest w istniejący teren pod względem jego funkcji i zagospodarowania. Z tego tytułu nie założono negatywnego oddziaływania w zakresie dóbr materialnych, powodujących spadek wartości materialnej pobliskich terenów i nieruchomości”.
– Spodziewaliśmy się, że decyzja wydana zostanie po wyborach i rzeczywiście tak się stało – komentuje tyski radny Dariusz Wencepel. – Jeszcze nie miałem okazji dokładnie zapoznać się z decyzją, ale z tego co zauważyłem, podniesiono wysokość komina z 25 m do 40 m, a więc zasięg oddziaływania będzie większy niż to było pierwotnie. Z tego co się dowiedziałem, będzie wynosił 4 kilometry. Od tej decyzji będzie można złożyć odwołanie, ale dotyczyć to będzie jedynie spółek działających na terenie Tychów oraz przedsiębiorców, a także Towarzystwa na Rzecz Ziemi z siedzibą w Oświęcimiu. To bardzo dziwne przepisy, że nie mieszkańcy danej miejscowości mają prawo się odwołać, ale organizacja z innego miasta. Trudno się z tym pogodzić. Oczywiście droga do budowy jeszcze daleka i wiele się może zdarzyć. Może się okazać, że nie będzie zgody na inwestycję nowego prezydenta, że spółka nie będzie miała środków na zrealizowanie przedsięwzięcia, bo przecież pieniądze inwestor będzie musiał pozyskać z zewnątrz.
Leszek Sobieraj


Czy nie można tej spalarni zrobić w naszej elektrociepłowni na terenach przemysłowych?
Tam jest wszystko co potrzeba i nie ma konieczności wożenia tego przez całe miasto.
Dogadać się z Tauronem i tam to spalać. Jestem także przekonany, że byłaby to tańsza opcja niż te 100mln na Wilkowyjach…
A dlaczego w elektrociepłowni? Nie chcesz mieć tego za oknem? Inni też nie chcą…
W elektrociepłowni bo jest do tego przstosowana i posiada odpowiednie elektrofiltry
Wiem że palą biomasy ,można to połączyć z odpadami
Nie trzeba też jechać przez całe miasto (te obliczenia pojazdów na nic)
Jeżeli coś jest sprzeczne z logika to chodzi o pieniądze
Przy śmieciach zawsze duże
Sprawdzą sobie Państwo te zasięgi oddziaływania od Wilkowyj i od Elektrociepłowni…. kółeczko 4km. Widać jak na dłoni, że elektrociepłownia odpada ze względu na zagęszczenie ludności w tym rejonie.
Czy inwestycja w ogóle powinna powstać? Moim zdaniem nie… gęstość zaludnienia w GOP jest za duża na takie inwestycje. Ale z dwojga złego Wilkowyje jednak nadają się bardziej, co może oczywiście być przykre dla okolicznych mieszkańców.
Poza tym wszystkim, to jakoś nie słyszy się głosów, żeby zamknąć elektrociepłownie, która też spala i syfi… A oczyszczalnię i wysypisko? Przecież mieszkańcy Cielmic to czują :). To co mieszkańcy Wilkowyj? Zamykamy elektrociepłownie? Możemy też skończyć całkiem z ogrzewaniem, prądem oraz motoryzacją 🙂 i przenieść się do jaskiń.
Tylko czekali na po wyborach, żeby na prezydenta TYCHÓW zagłosować do senatu. A gdzie sprawa konsultacji społecznych. Samo zebranie informacyjne nie jest konsultacją. W Wilkowyjach mieszkają ludzie i pracują tysiace ludzi. Bedą oddychać tym powietrzem. Co na to właściciele tych firm. Ludzie nie chcą tej spalarni. Nie prawda, ze nieruchomości nie stracą na wartości. To prywatny biznes kosztem naszego zdrowia. Elektrociepłownię zmodernizować. Blisko i tanio.
Pokażcie zdjecię projektowanej spalarni a nie profesjonalnej krakowskiej. Spójrzcie też na teren na którym stoi ta krakowska. Ogromna przestrzeń . U nas dach przy dachu taka gęsta jest zabudowa Wilkowyj. Domy rodzinne 102 m od spalarni. !!
Gęsta to jest zabudowa centrum miasta (wysokie bloki). Lokalizacja w elektrociepłowni obejmowała by właśnie tą zabudowę jako strefę oddziaływania. No ale cóż… źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz
W komentarzach piszecie żeby spalać śmieci w elektrociepłowni. To nie jest możliwe.
To nie jest możliwe? Możesz rozwinąć temat?
Mieszkańcy Wilkowyj nie chcą spalarni bo im będzie śmierdzieć . Śmiechu warte. Ale jak mieszkańcy Wilkowyj palą w swoich piecach i czasem smród jest nie do wytrzymania to jest OK. To albo mogą spalać wszyscy albo niech nie pali nikt . Proste
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.