Mimo apeli służb mundurowych, akcji o charakterze ogólnopolskim, czy surowych kar za łamanie przepisów – nadal zdarza się, że osoby nietrzeźwe wsiadają za kierownicę. W ubiegłą sobotę 21 października około godziny 14:35 dyżurny tyskiej komendy otrzymał zgłoszenie o ujęciu kierowcy osobowego volkswagena, od którego czuć alkohol. Sytuacja powtórzyła się w ten weekend jeszcze… dwa razy!
Na miejsce pierwszego zgłoszenia natychmiast skierowany został patrol drogówki. Przybyli na miejsce policjanci potwierdzili zgłoszenie. 48-letni mężczyzna wydmuchał aż 2,4 promila. Mundurowi ustalili, że mężczyzna posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Według relacji świadków, mężczyzna był agresywny i wyzywał przechodniów. Nietrzeźwy kierowca został zatrzymany i przewieziony na komendę celem wykonania dalszych czynności.
Kilka godzin później – przed 22:00 – wpłynęło zgłoszenie o podejrzeniu kolejnego nietrzeźwego kierującego na ulicy Darwina. Badanie alkomatem wskazało u 33-letniego mężczyzny ponad pół promila alkoholu.
Kompletnym brakiem odpowiedzialności wykazał się również 48-letni kierujący toyotą, który w niedzielę nad ranem spowodował kolizję na rondzie przecinającym aleję Jana Pawła II z aleją Bielską. Nie udzielił pierwszeństwa przejazdu kierującemu renault. Uczestnik zdarzenia zgłaszający kolizję, dzwoniąc na numer alarmowy, od razu poinformował, że sprawca może być nietrzeźwy. Jego podejrzenia się potwierdziły – badanie przeprowadzone przez mundurowych wykazało, że sprawca kolizji w wydychanym powietrzu miał blisko 1,8 promila alkoholu.
Nieodpowiedzialnym kierującym grozi teraz wysoka grzywna, kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a nawet kara więzienia.
Osobom, które zareagowały i dokonały obywatelskiego zatrzymania, gratulujemy postawy.
źródło: KMP Tychy

