Nasze miasto zwyciężyło w rankingu „Gmina przyjazna rowerzystom 2022”. Finałowa gala plebiscytu Rower Power – czyli rowerowych nagród Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, odbyła się we wtorek 19 września w sosnowieckiej Muzie. Nagrodę w imieniu tyskiego samorządu odebrał Michał Kasperczyk – tyski oficer rowerowy.
Głosowano w siedmiu kategoriach, z których każda zawierała po trzy nominacje. Była to trzecia odsłona wydarzenia organizowanego przez Sosnowieckie Stowarzyszenie Rowerowe. W kategorii „Gmina przyjazna rowerzystom” wygrały Tychy przed Pszczyną i Piekarami Śląskimi. Nagrody i wyróżnienia przyznają rowerzyści i organizacje rowerowe działające w regionie.
– Tychy to miasto rowerzystów. Nasi mieszkańcy wykorzystują ten środek transportu nie tylko rekreacyjnie, ale także w drodze do pracy czy szkoły. Musimy więc zapewnić bardzo dobre warunki do jazdy, dlatego od lat inwestujemy w rozbudowę infrastruktury dla cyklistów. Budujemy nowe ścieżki rowerowe, modernizujemy istniejące, powstają stacje napraw i parkingi dla rowerów. Cieszę się, że ten wysiłek jest doceniany przez użytkowników, rowerzystów – mówi Andrzej Dziuba prezydent Tychów.
Propozycje do nagród, ale i antynagród, które także przyznano podczas gali, to wynik konsultacji i rozmów w rowerowym środowisku.
– Przemierzając nasze miasta na rowerach, obserwujemy zmiany, inwestycje, które dotyczą rowerzystów. Czasami jesteśmy w ocenie zgodni. Innym razem się pospieramy. Ważne, żeby na koniec wyciągać konstruktywne wnioski. Chwalić to, co dobre i ganić, apelować o zmiany, gdy coś nie wyszło – mówią organizatorzy rankingu.
źródło: UM Tychy


Super na przestrzeni lat Tychy bardzo się zmieniają jako miasto przyjazne rowerzystom.
Dobrze, że choć w tej kwestii mamy odpowiednie osoby na swoich miejscach które o te tematy dbają i zabiegają. Brawo dla miasta Tychy i aktywnego rowerzysty oficera.
Wszystko dobrze z jednej strony ,chwała miastu i ludziom którzy wykorzystują środki unijne na infrastrukturę rowerową,z drugiej strony bardzo dużo kolizji i wypadków z udziałem rowerzystów i użytkowników hulajnóg.Polskie społeczeństwo jeszcze chyba nie dojrzało do cywilizacji starej Europy .
Przy tym całym pozytywnym wydźwięku na temat poprawy infrastruktury rowerowej jest jeden POTĘŻNY minus: ITS. Nawet w godzinach wczesno porannych czy wieczornych chcąc być uczciwym użytkownikiem dróg, stoisz na czerwonym świetle dłuższy czas, choć jezdnie są puste. Inteligentny system zarządzania ruchem naszpikowany jest czujnikami, które nie działają. Nie wspominając o tym że podczas szczytu komunikacyjnego na przykład na skrzyżowaniu Wyszyńskiego z Edukacji korki biją rekordy. Nie było to tak odczuwalne przed postawieniem tam sygnalizacji świetlnej. Wiem – bezpieczeństwo jest ważne. Ale zdrowy rozsądek projektantów ITS zawiódł.
ITS nie działa bo miejscy informatycy zatrudniani po znajomości sobie z nim nie radzą . Dobrzy programiści już dawno usprawniliby system który działałby jak należy. No ale cóż.. jakie władze tacy informatycy.
Niech wprowadza stanowisko oficera informatycznego,bo juz jest oficer rowerowy i pieszy.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.