W mieście powstają nowe miejsca do parkowania oraz remontowane są istniejące parkingi. Łącznie, od początku roku, odnowiono i wybudowano około 300 miejsc dla pojazdów. Na zupełnie nowych miejscach można postawić samochód m.in. przy ul. Bocheńskiego (8 miejsc po stronie Andromedy), a dodatkowe 3 stanowiska powstają też przy ul. Zaręby. Wcześniej zakończyły się prace przy ulicach: Reymonta numery od 62 do 65 (18 miejsc), Uczniowskiej (22 miejsca) i Piłsudskiego nr od 100 do 116 (9 szt.) Wszystkie, wymienione zadania sfinansowane zostały z środków Budżetu Obywatelskiego.
– Z jednej strony miasto, w którym regularnie przybywa samochodów, potrzebuje nowych parkingów, z drugiej nie chcemy dopuścić do tego, żeby każdy wolny fragment zielonego terenu zamienić w betonowy lub asfaltowy plac. Wypracowanie kompromisu w tym wypadku nie jest rzeczą łatwą, ale wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, stawiamy przede wszystkim na rozwiązania ekologiczne. Obecnie większość nowych miejsc parkingowych budujemy w technologii, która w danym miejscu umożliwia szybkie odprowadzenie wód opadowych. W tym celu stosujemy m.in. kostkę typu aquaton – wyjaśnia Arkadiusz Bąk dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów.
Przypomnijmy, kilka tygodni temu zakończył się remont parkingu przy ulicach Armii Krajowej i Sikorskiego (około 150 miejsc), gdzie ułożona została nowa nawierzchnia na odcinku od skrzyżowania ulic Tetmajera i Armii Krajowej do skrzyżowania ulic Tetmajera i Prostej. W trakcie budowy są też dwa parkingi przy ul. Nałkowskiej. Mieszkańcy tej części miasta łącznie zyskają 74 nowe miejsca do parkowania.
Źródło: MZUiM


Hehe. Żarty sobie ronią . Mieszkańcy chcą parkingów, ale władze od lat nie słuchają głosu tyszan. W mieście powinno powstawać rocznie minimum 2-3 tysiące miejsc parkingowych. Miejsca jest pod dostatkiem, a i terenów zielonych w dalszym ciągu było by bardzo dużo. Od wielu lat widać że władze miasta są nastawione antybasenowo i antyparkingowo czyli w dwóch kwestiach których tyszanie potrzebują najbardziej. Być może jednego z tych szkodników nastawionego antyTychy pozbędziemy się przy najbliższych wyborach.
W gratisie dostaniemy następnego szkodnika wyznaczonego z jedynie słusznej partii na pół roku (komisarz). 🙂
bez zmiany „systemowego podejścia” do parkingów nic się nie zmieni. Zasada jest prosta. Partnerstwo publiczno prywatne… Na każdym osiedlu niestety trzeba by było postawić parking wielopoziomowy, 5 – ięć kondygnacji w dół , drugie tyle ponad poziom gruntu. Niestety trzeba na to wyłożyć środki finansowe. Ale na tym nie da się stracić. Czy wynajem , abonament, czy wykup miejsca, część miejsc zarezerwowanych na płatne parkowanie godzinowe. Zwrot środków gwarantowany, bo potrzeba w tym temacie niewątpliwie istnieje. Rola miasta była by koordynacja w tym temacie oraz wyznaczenie przestrzeni do budowy parkingów wielopoziomowych. Nie wymyślimy niczego innego jak zrobiła to masa innych miast, postawiona przed problemem braku miejsc parkingowych. Co prawda Tychy nie Tokio ale problem jednak jest. Masz auto, musisz mieć miejsce parkingowe a że to kosztuje? Za darmo umarło.
W Tychach już są parkingi wielopoziomowe przy dworcu i przy lodowisku. Kosztowały masę pieniędzy , a ogromna większość miejsc jest pusta. Tak się właśnie w Tychach buduje. Nie dla mieszkańców tylko drogo i dla własnego widzimisię.
…bo miasto ma zbudować i utrzymywać za darmo, bo się należy. Ale jak miasto wybudowało i oczekuje zwrotu kosztów utrzymania to „drogo i dla własnego widzimisię”.
Jak kogoś nie stać na wynajem miejsca parkingowego (lub jego kupno), to nie stać go na samochód, czyż nie?
Janusz włącz myślenie . Czy władze miasta pytały się mieszkańców czy chcą parkingów P&R ? To po jaką cholerę budowali coś czego ludzie nie chcieli. Tyszanie oczekują parkingów osiedlowych, ale włodarze mają ich gdzieś.
Ja nie wiem co Tyszanie oczekują – wiem co oczekuje Gregory (więcej parkingów) czy Janusz (za dużo samochodów w mieście, dodatkowe parkingi tylko powiększają ten trend).
Włodarze doskonale pokazali dlaczego nie warto budować więcej parkingów – bo zawsze będzie za mało i w złych miejscach, a po drugie, właściciele samochodów oczekują darmowych – z różnych przyczyn miasta na to nie będzie stać.
Powtórzę to co pisałem – jeśli nie stać Cię na kupienie sobie miejsca\garażu, to po to miasto czy metropolia finansuje komuniakcję zbiorową. Miejsca na osiedlach powinny zostać dla naprawdę potrzebujących (chorzy\niepełnosprawni) – dla nich tych miejsc jest wystarczająco.
Normalnie Janusz masz dar przekonywania. Przekonałeś mnie że władze miasta nie powinny budować darmowych parkingów bo nie ma nic za darmo . Powiem więcej. Idąc Twoim tokiem myślenia drogi w Tychach też nie powinny być darmowe. Powinno się wprowadzić opłaty za korzystanie z tyskich ulic. Np. za przejazd Al. Niepodległości niech kierowcy płacą 3 zł. Za przejazd Al. Piłsudskiego 4 zł a za przejazd Sikorskiego 5 zł . I dlaczego przejazdy przez skrzyżowania mają być darmowe? Przecież miasto wydało ponad 100 mln na ITS aby usprawnić ruch na skrzyżowaniach. Więc niech każdy kierowca płaci 2 zł za przejazd przez każde skrzyżowanie żeby inwestycja się zwróciła. Trzeba się tylko zastanowić czy zainstalować bramki na tyskich drogach czy też wprowadzić coś na zasadzie autopay.
Super że się zgadzamy. Ja bym proponował apke niż szlabany 😉
To idiotyczny pomysł budynki istniejące ulegną dużemu zniszczeniu tak jak przy budowie kina na ul. Jana Pawła
Za pare lat prawie nikogo nie bedzie stac na samochód tak wiec miejsc nie robia bo jest inny plan wielkich tego swiata dla nas szaraczków.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.