Mieszkania nadal ze zniżką

10
2440
Igor Śmietański. Fot. UM

O wykupie mieszkań komunalnych rozmawiamy z Igorem Śmietańskim, zastępcą prezydenta ds. gospodarki przestrzennej.

tychy.pl: W mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że gmina Tychy zablokowała zbywanie mieszkań komunalnych z bonifikatą. Czy tak jest rzeczywiście?

Igor Śmietański: – To nieprawda i osoby zamieszczające takie wpisy wprowadzają mieszkańców w błąd. Mieszkania komunalne gmina nadal sprzedaje z bonifikatą. Od 2020 roku maksymalna bonifikata, przy spełnieniu warunków wynikających z nowej uchwały Rady Miasta, wynosi 40 procent wartości lokalu. Zaostrzyliśmy nieco kryteria, ale sprzedaż mieszkań nadal jest prowadzona, zresztą nadal wpływają podania o wykup mieszkania, choć obecnie stanowią one – w skali roku – 10-15 procent tego, co było jeszcze kilka lat temu. Nie zaprzestaliśmy zatem zbywania mieszkań, ale faktycznie wiele innych miast i gmin, np. Bielsko-Biała, w ogóle wstrzymało sprzedaż mieszkań komunalnych.

Z czego wynikało zmniejszenie wysokości bonifikaty przy sprzedaży lokali komunalnych?

– Kiedyś mieszkania gmina zbywała ze znaczną bonifikatą, sięgającą 75 proc. wartości. Jednak wiązało się to ze stratą w budżecie miasta, bo po pierwsze mieszkania te „uciekały” z zasobu mieszkań komunalnych, a po drugie – niższe były wpływy do budżetu z samej transakcji sprzedaży. To powodowało, że dzisiaj lokali komunalnych mamy znacznie mniej – około 4 tysięcy i powoli zbliżamy się do granicy minimalnej puli, która powinna być w 120- tysięcznym mieście. Przy tej liczbie mieszkań jesteśmy jeszcze w stanie zabezpieczyć lokale dla potrzebujących, aby oczekiwanie na ich przydział nie trwało zbyt długo. Dlatego w pewnym momencie musieliśmy powiedzieć „Stop” i w 2020 roku Rada Miasta Tychy przyjęła wspomnianą uchwałę. Ponadto bardzo wysoka bonifikata zachęcała niektórych do nabywania lokali w celach… komercyjnych. Świeżo wykupione lokale pojawiały się niedługo po sprzedaży w biurach nieruchomości po cenach rynkowych mimo, że przepis mówił, że sprzedaż może nastąpić dopiero po upływie 5 lat. Racjonalna gospodarka posiadanym przez gminem zasobem mieszkaniowym bezwzględnie wymagała od nas decyzji o ograniczeniu sprzedaży, tym bardziej, że zaspokajanie zbiorowych potrzeb mieszkaniowych mieszkańców poprzez zabezpieczenie lokalu dla tych, którzy nie są w stanie kupić mieszkania na rynku komercyjnym, należy do obowiązków samorządu.

Skoro pula mieszkań komunalnych zmalała w szybkim tempie, należałoby budować więcej mieszkań komunalnych.

– I robimy to konsekwentnie. Przed trzema laty oddano do użytku czteropiętrowy budynek przy ul. de Gaulle’a, gdzie zamieszkały 23 rodziny. Obecnie Tyskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego realizuje przebudowę i rozbudowę budynku byłej szkoły podstawowej przy ul. Oświęcimskiej. Znajdzie się tu 30 mieszkań dla rodzin, które złożyły wniosek w Urzędzie Miasta o przydział mieszkania i czekają w kolejce. Co roku Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych oddaje po remoncie ok. 110 lokali mieszkalnych tzw. wolnostanów, które przekazywane są do zasiedlenia przez osoby oczekujące na przydział mieszkania. Buduje mieszkania także TTBS – niedawno oddano trzy budynki na al. Bielskiej – choć o nieco wyższym standardzie.

Jakie są obecnie stawki bonifikat przy zbywaniu przez gminę mieszkań i od czego zależą?

– Bonifikaty zależą od okresu najmu. Najemcy, którzy legitymują się okresem najmu od 5 do 10 lat mogą się ubiegać o 10-procentową bonifikatę i kolejno: 10-15 lat najmu – o 20- procentową bonifikatę, powyżej 20 lat – o 40-procentową bonifikatę. Wspomniał pan o zaostrzeniu kryteriów przy udzielaniu zgody na wykup.

Na czym ono polega?

– Między innymi na tym, że o nabycie lokalu nie mogą się ubiegać najemcy w okresie do 5 od daty zawarcia umowy najmu, a także ci, którzy w ciągu trzech lat od daty złożenia wniosku pobierali dodatek mieszkaniowy, mają zaległości czynszowe lub np. za media. Nie mogą to być także osoby będące właścicielami, współwłaścicielami lub posiadający inny tytuł prawny do lokalu lub budynku mieszkaniowego w gminie, ci, którzy otrzymali pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego, a także osoby, które podnajmowały lokal w okresie 5 lat od daty zakończenia podnajmu potwierdzonego przez administratora. Uchwała Rady Miasta przewiduje także inne kryteria, m.in. dotyczące lokali, których najem związany jest ze stosunkiem pracy w szkołach i placówkach oświatowych. Nowością jest regulacja dotycząca budynków, które podlegały termomodernizacji. W myśl uchwały, najemcy takich lokali mogą ubiegać się o ich wykup po zakończeniu spłaty zaciągniętych na ten cel pożyczek i kredytów przez wszystkich właścicieli. Jeśli termomodernizacja była wykonana ze środków pochodzących z innych źródeł niż pożyczki i kredyty, to lokal w takim budynku można wykupić dopiero po 15 latach od zakończenia termomodernizacji. I być może ten zapis został uznany za blokowanie sprzedaży lokali. Chciałbym jednak pokreślić – nie pogarszamy w ten sposób warunków mieszkaniowych najemcom, którym z powodu prac termomodernizacyjnych czasowo odmówiliśmy sprzedaży lokali.

Być może ci, którzy teraz wykupują lokale z 10- czy 20-procentową obniżką czują się poszkodowani, bo wcześniej ich sąsiedzi wykupili mieszkania z bonifikatą 75 procent.

– To nie jest tak, że mieszkańcy mogą mieć roszczenie wobec gminy, że ma ona obowiązek sprzedać mieszkanie i to jeszcze z bonifikatą. Przepisy się zmieniają i nie można mieć pretensji, że ktoś kiedyś skorzystał z przywileju, który funkcjonował wcześniej. Gmina, jako właściciel lokalu w każdym momencie może wstrzymać ich sprzedaż lub ustalić nowe warunki, np. w sprawie bonifikaty. To ona decyduje, czy chce mieć dany lokal czy nie, i na jaką wysokość bonifikaty ją stać. Nie ma bowiem normy prawnej, która nakazuje właścicielowi wyzbycia się swojego prawa na czyjeś żądanie. Możliwość pierwszeństwa w nabyciu mieszkania pojawia się dopiero wtedy, kiedy gmina dany lokal przeznaczy do sprzedaży.

10 KOMENTARZE

  1. To ja sprostuję propagandę portalu Tychy.pl i pana Smietańskiego na przykładzie próby wykupu mieszkania przez panią Janinę S. z ulicy Bibliotecznej. Zatem jedziemy:

    1. W 2019 roku pani Janina złożyła wniosek o wykup, lecz dokumenty w magistracie odrzucono mówiąc, iż wykup wstrzymano i trzeba czekać aż Gmina określi nowe zasady wykupu.
    2. W grudniu 2020 roku mieszkanka ponownie złożyła pismo do MZBM
    3. Pismem z dnia 22.02.2021 pani Agata Goc pisze: „w budynku w roku 2011 została wykonana termomodernizacja. W związku z powyższym najemcy lokali będą mogli ubiegać się o ich wykup po upływie 15 lat od zakończenia termomodernizacji tj. w 2026 roku”

    TAK WIĘC FAKTYCZNIE GMINA WSTRZYMAŁA WYKUP MIESZKAŃ. Mówienie, że jest inaczej – jest kłamstwem. Prostym sposobem poprzez inwestycje (obciążone kredytem) gmina obecnie blokuje wykupy mieszkań.
    Nadmienię, iż Janina S. w rzeczonym lokalu mieszkała od lat 50-tych. Przez lata w kwocie czynszu dawno ten lokal już spłaciła. Miasto mówiąc, że jest to ich zasób również manipuluje. Lokatorzy przez lata spłacali kredyty za które komunistyczne państwo domy te budowały. Koszty budowy spłacali sami lokatorzy w czynszu. Tylko na skutek pogmatwanych zawiłości prawnych, obecnie mieszkania te należą do miasta.

    Po interwencji u tyskich radnych (dysponuję stosowną korespondencją) pani Janinie odpowiedziano, iż do 2026 roku nie może ona faktycznie mieszkania wykupić, sami radni niewiele zaś mogą, gdyż sprawa ta leży w gestii Prezydenta Miasta.

    Tym samym oprócz drastycznych zmian w bonifikatach (na niekorzyść mieszkańców miasta) równoległe uniemożliwiono wykup mieszkań.

    Kończąc, pragnę podkreślić, iż miasto nie robi żadnej łaski lokatorom. Mieszkańcy w okresie PRL-u mieszkania te spłacili. Trzeba olbrzymiego tupetu, aby dziś poczuwać się do bycia właścicielem takowych lokali…. A takowe stanowisko przedstawia Gmina w korespondencji z panią Janiną S.

    W razie konieczności polemiki – całość korespondencji do wglądu.

    Adrian L.

    • Z tego co wiem, podobne sprawy trafiły do sądu i wszystkie mieszkańcy przegrali. Czyli rację ma miasto?

      • Z tego co wiem był pozew zbiorowy, ale w nieco odmiennym temacie. Jak się zakończył – tego nie wiem.

        Jak rozumiem wywiad ten tyczy odmiennej materii i jest odpowiedzią na publikację tyskiej Konfederacji, która obecnie temat blokady wykupu podniosła.

        Na podstawie jednostkowego przykładu Janiny S. mogę napisać tyle, że wykup mieszkań jest przez miasto Tychy blokowany. I choćby pan Śmietański zaklinał rzeczywistość, niestety opowiada banialuki. Skan pisma odmawiającego wykup jestem gotowy wysłać panu Śmietańskiemu jak i każdemu zainteresowanemu.
        Trzeba również dodać, że gdyby miasto np. w 2025 roku przeprowadziło kolejną inwestycję na rzeczonej nieruchomości to wykup może być odroczony o kolejne kilka lat. De facto w nieskończoność… Tak to sobie wymyślono w magistracie.
        Ile jest takich osób jak Janina S. tego nie wiem, ale zakładam że więcej…..

        Reasumując: miasto mogło wykazać się postawą przyjazną dla mieszkańców, zachować wysokość bonifikat (sprzed 2019 roku), które były dla lokatorów korzystne. Nie zrobiło tego. Rzecz jasna miasto działa w ramach prawa i miała prawo zmienić zasady wykupu. Ale zmieniając wysokość bonifikat wykazało wyjątkowo złą wolę.

        Kończąc jeszcze raz podkreślam, iż mówimy o lokalach wybudowanych w latach 50,60-tych XX wieku. Umożliwienie wykupu lokali lokatorom na rozsądnych warunkach byłoby tylko oddaniem im dziejowej sprawiedliwości. Ustalając obecnie takie warunki wykupu jak i blokując wykup miasto wolało pokazać jednak swoją arogancję i pogardę względem mieszkańców miasta.

  2. I jeszcze komentarz do słów pana Śmietańskiego: – „To nieprawda i osoby zamieszczające takie wpisy wprowadzają mieszkańców w błąd.”

    Pismo, gdzie Gmina blokuje Janinie S. wykup do 2026 roku nosi sygnaturę ROMV/0114/99/01/2021. Zalecam zapoznanie się z jego treścią, zanim zacznie pan postponować osoby mówiące o blokowaniu wykupu mieszkań. To jest jednak PRAWDA, a mieszkańców niestety w błąd wprowadza pan Śmietański. Bo czymże innym jest umożliwienie wykupu lokatorce dopiero w 2026 roku jeśli nie blokadą ?
    Same zmiany w procedurze wykupu mieszkań są w mojej ocenie lekceważące względem lokalnej społeczności i stanowią kolejny przejaw BUTY I AROGANCJI MIASTA WZGLĘDEM JEGO MIESZKAŃCÓW.

    Adrian L.

    • Dalej czegoś nie rozumiem. I wkurza mnie, że ja kupując mieszkanie musiałem zaciągnąć kredyt i będę go spłacał przez wiele lat. Dlaczego ktoś kupował mieszkanie za 90 czy 70 proc wartości, nawet jeśli w nim mieszkał. Moi rodzice nie mogą rozporządzać swoim mieszkaniem, bo jest MZBM. To, że ktoś kupił mieszkanie za 70 proc. wartości a teraz ma zapłacić 40 proc, to po prostu miał pecha. Tak jak jedni mają pogodę na wczasach, a inni nie, jedni dostawali 500 plus, a inni nie, bo dzieci już podrosły. Niech ta pani wykupi swoje mieszkanie ze zniżką 40 proc. I tyle. Przecież te mieszkania nie trafią do Dziuby czy Śmietańskiego, zostaną w puli dla mieszkańców, którzy czekają w kolejce. I chwałą Bogu, że konfederacja nie rządzi w Tychach, bo z tego wynika, że załatwialiby prywatne sprawy, a nie patrzyli na miasto, jego potrzeby, jako całość.

      • 1. Cytat: „Niech ta pani wykupi swoje mieszkanie ze zniżką 40 proc.”

        Moja odpowiedź: problem jest taki, że ta pani nie może wykupić mieszkania do 2026 roku. Pan Śmietański w pierwszych słowach wywiadu zaprzecza, jakoby blokady wykupu nie było wieszając tym samym czytelnikom przysłowiowy makaron za uszami…. Przytoczyłem sygnaturę pisma.

        2. Cytat: „Przecież te mieszkania nie trafią do Dziuby czy Śmietańskiego, zostaną w puli dla mieszkańców, którzy czekają w kolejce.”

        Odpowiedź: A z jakiej paki te mieszkania mają trafić do puli mieszkańców ? Te mieszkania budowało komunistyczne państwo, a spłacali w PRLu przez lata obywatele w kwocie czynszu. Powinny więc wrócić do ich właścicieli.

        3. Cytat: „I wkurza mnie, że ja kupując mieszkanie musiałem zaciągnąć kredyt i będę go spłacał przez wiele lat.”

        Odpowiedź: osoby takie jak Janina S. nie mogły pójść do banku i zaciągnąć kredytu, oraz kupić mieszkania na „wolnym rynku”. To była inna rzeczywistość gospodarcza. Proszę o tym pamiętać. Nadto, pani Janina S. jak i wielu innych tyszan także przez wiele lat spłacali koszty wybudowanego mieszkania…..

        4. Cytat: „Moi rodzice nie mogą rozporządzać swoim mieszkaniem, bo jest MZBM.”

        Odpowiedź: O to toczy się gra. Są nadal w Polsce siły, którym zależy aby obywatel był goły, bosy i biedny. Wszak takim łatwiej manipulować i pomiatać. Silne państwo i silny obywatel to obywatel bogaty, obywatel uzbrojony w prawo własności. Gdyby pana rodzice dysponowali prawem własności, zakładam że żyłoby się im łatwiej, dysponowaliby określonym bogactwem, prawem do spadku, byliby mocniejsi ekonomicznie. Mówimy o redystrybucji dóbr, równomiernym i sprawiedliwym rozwoju. O sytuacji gdzie nie będzie rozwijać się tylko uprzywilejowana grupa.

        z wyrazami szacunku……

  3. I jeszcze jeden cytat potwierdzający blokadę wykupu. Tym razem z pisma radnej A. Skapczyk do Janiny S. po zapoznaniu się przez tą pierwszą ze sprawą, (pismo z dnia 18.10.2021)

    „Tym samym nie będzie pani mogła wykupić lokalu jeżeli została w nim przeprowadzona termomodernizacja według zasad określonych w rozporządzeniu Prezydenta Miasta Tychy”

    Jak to się ma do pierwszych słów wywiadu:

    „tychy.pl: W mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że gmina Tychy zablokowała zbywanie mieszkań komunalnych z bonifikatą. Czy tak jest rzeczywiście?

    Igor Śmietański: – To nieprawda i osoby zamieszczające takie wpisy wprowadzają mieszkańców w błąd”

    CZY TAK PO LUDZKU TYCHY.PL JAK I SAM PAN ŚMIETAŃSKI NIE WSTYDZĄ SIĘ ZA TO CO POWIEDZIELI I OPUBLIKOWALI ?
    Gdzie rzetelność i zwykła przyzwoitość ?
    Kończę temat, obnażając wiarygodność portalu….

    Z wyrazami szacunku

    • Panie Adrianie L. jedynie obnażył Pan fakt, że nie przeczytał Pan artykułu, który komentuje. W wywiadzie wiceprezydent Igor Śmietański wyjaśnia nowe warunki bonifikat (w tym sytuację z termomodernizacją) oraz przyczyny ich powstania. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach, które Pan na przemian pomija lub wyciąga z kontekstu, w zależności co Panu pasuje do udowodnienia swoich tez.

    • Nie jestem po niczyjej stronie, ale jest oczywiste, że gmina ustala takie warunki, jakie chce bo jest właścicielem mieszkań, a nie lokatorzy. To, ze ktoś płacił czynsz przez tyle lat nie upoważnia go do tytułu „właściciela” mieszkania. Jak ktoś wynajmuje mieszkanie od prywatnej osoby, to po 20 latach ma prawo go kupić za 70 procent? Z choinki się pan urwał? Mieszkania te wybudowało państwo PRL za pieniądze monopoli i z podatków wszystkich obywateli, a nie ci, którzy potem je dostali. Płacili czynsz, ale za przywilej mieszkania, to nie był rozłożony na raty wykup mieszkania. Dlaczego teraz miasto, czyli mieszkańcy mają im przekazywać te mieszkania prawie za darmo?

      • He.. Tym razem zgodzę się z Adim. Właścicielem mieszkań komunalnych jest miasto Tychy i może ustalać warunki wykupu jakie tylko chce. Wszystko uzależnione jest od rynku. Lata temu można było wykupić mieszkanie nawet za 30% wartości. Ale wtedy była inna sytuacja rynkowa. Miasto miało niskie dochody i szukało pieniędzy na zwiększenie budżetu . Ludzie byli też mniej zamożni i mało kogo było stać na wykup mieszkania . Obecnie sytuacja diametralnie się zmieniła. Zamożność Polaków wzrosla, dochody miasta są spore, ceny mieszkań na rynku są wysokie więc ludzie zaczęli masowo wykupywać mieszkania z zasobów MZBM . Jest spora grupa tyszan która czeka w kolejce na mieszkanie komunalne więc gdyby miasto Tychy sprzedawało mieszkania z tak wysoką ulgą to wkrótce tych mieszkań by zabrakło. A jak się to komuś nie podoba to zawsze może zrezygnować z mieszkania komunalnego i kupić sobie lokum na wolnym rynku.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.