Niespełna rok temu w Tychach w Parku Łabędzim stanęły trzy ule wykonane z „elektrośmieci”, zaś w minionym tygodniu odbyło się pierwsze miodobranie. Wydarzenie zorganizował Tyski Zakład Usług Komunalnych wraz z Fundacją Odzyskaj Środowisko. Tyskie przedszkolaki i uczestnicy półkolonii skosztowali tyskiego miodu i dowiedzieli się wielu ciekawostek o życiu pszczół i sztuce pszczelarskiej.
Choć samo zakładanie miejskich pasiek jest już działaniem na rzecz środowiska naturalnego, to okazuje się, że można podnieść je na jeszcze wyższy poziom. Udało się to dzięki współpracy Miasta Tychy, Fundacji Odzyskaj Środowisko i firmy MB Recykling w ramach projektu Elektryczne Śmieci. Ule z recyklingu w Parku Łabędzim, są zbudowane z wykorzystaniem części ze zużytych pralek automatycznych i innych elektrycznych śmieci oddanych do profesjonalnego recyklingu. Nie tylko pozwala to ograniczyć ilość składowanych elektrośmieci, ale także przyczynia się do poprawy stanu miejskiego ekosystemu.
– Dzisiaj mieszkańcy Tychów mogą sami przekonać się, jakie korzyści przynoszą nam ekologiczne pasieki w mieście. Każdy może spróbować miodu, ale przed wszystkim może dowiedzieć się, ile dobrego czynią pszczoły dla środowiska, w którym żyjemy. Te pracowite owady zmieniają nasze miasto na lepsze – podkreśla prezydent Tychów Andrzej Dziuba.
– Wspólnie z Fundacją Odzyskaj Środowisko i przede wszystkim opiekunem pasieki Michałem Laskiem dbamy o pszczoły i pasiekę cały rok – mówiła obecna na miejscu zastępca prezydenta Tychów Hanna Skoczylas. – Dzięki takim inicjatywom dzieci mają miejsce, gdzie mogą poszerzyć swoją wiedzę o otaczającym ich świecie, my wszyscy korzystamy z bioróżnorodności parku, do której pszczoły się przyczyniają, zaś obecni na miodobraniu mogli skosztować miodu prosto z pasieki. Warto podkreślić, że warsztaty edukacyjne odbywają się w tyskiej pasiece przez cały rok, dlatego zapraszam wszystkich zainteresowanych do kontaktu z opiekunem, który prowadzi bezpłatne zajęcia dla dzieci oraz początkujących pszczelarzy – dodaje.
Pszczoły lubią recykling
Stawiając ule w parku rok temu, Tychy stały się jednym z miast na szlaku pasiek z recyklingu. To przykład innowacyjnego podejścia do dbałości o środowisko naturalne i nieszablonowej edukacji ekologicznej. Ule z recyklingu mają czerwone dachy, których kolor nawiązuje do czerwonych pojemników na elektryczne śmieci stojących w mieście. Mieszkańcy mogą do nich wrzucać zużyte małe AGD, np. telefony, miksery, suszarki do włosów i inne niepotrzebne już urządzenia elektryczne. Na odbiór większych gabarytów należy się umówić telefonicznie (572-102-102). W ten sposób przyczyniają się do ochrony środowiska.
– Mieszkańcy Tychów, spacerując po Parku Łabędzim, na pewno nie raz widzieli nasze charakterystyczne, czerwone ule. Pewnie nie wszyscy jednak spodziewają się, że będą mogli spróbować miodu z takich uli. Co ciekawe, taki miejski miód jest bardzo zdrowy. Pszczoły dbają o jego jakość i zbierają pyłek tylko tam, gdzie nie ma zanieczyszczeń. Bierzmy z nich wzór i starajmy się ograniczać zanieczyszczenie środowiska w naszym otoczeniu – zachęca Kinga Rodkiewicz z Fundacji Odzyskaj Środowisko.
Miejski miód? Spróbujmy i my
Degustacja miodu to nie jedyna atrakcja czwartkowego miodobrania. Towarzyszyły mu warsztaty pszczelarskie, podczas których pszczelarze zademonstrowali podstawy swojej sztuki pszczelarskiej. Pod okiem doświadczonego pszczelarza Michała Laska dzieciaki mogły samemu spróbować m.in. odsklepiania i wirowania miodu oraz obsługi miodarki, a także dowiedziały się wielu ciekawostek o życiu tych pożytecznych zwierząt.
– Samego miodu zabraliśmy 90 kg z trzech uli. To dobry wynik – mówi pszczelarz Michał Lasek. – Na etykiecie napisaliśmy, że jest to miód wielokwiatowy, ale mogę doprecyzować, że pszczoły zbierały nektar kwiatowy z akacji, lipy oraz spadzi. Co ciekawe efektywny zasięg takiej pszczoły wynosi 1km. Poza tym warto podkreślić, że pszczoła jest naturalnym filtrem i miód miejski jest pełnowartościowym produktem. Ponadto pszczoły miejskie nie są narażone na kontakt z pestycydami i innymi opryskami, które stosuje się na wsiach, gdzie obok upraw stawia się pasieki. Podsumowując, miód miejski jest mniej narażony na zanieczyszczenia – dodaje opiekun tyskiej pasieki.












