Tyszanka Adrianna Latosik w swoim prywatnym warsztacie tworzy piękną i ręcznie robioną biżuterię. Pasję dzieli wspólnie z mamą Krystyną Latosik. W tym roku obie panie zostały zaproszone na Art Jewelry Festival Oradea 2023 w Rumuni. Pierwsza z nich otrzymała wyróżnienie, a druga Grand Prix Festival.
Art Jewelry Festival Oradea 2023 była jubileuszową, bo dziesiątą edycją festiwalu biżuterii. Brało w niej udział 42 artystów z 20 krajów m.in. z Gruzji, Polski, Włoch, Bułgarii, Armenii, Ukrainy, Belgii, Izraela, Estonii czy Rumunii. Polki w festiwalu wzięły udział po raz pierwszy. Wszyscy uczestnicy na pokazie zaprezentowali 5 prac, które były oceniane przez międzynarodowe jury. Za organizację wydarzenia odpowiadają projektanci biżuterii Ana i Marisha Zaporojan.
Adrianna Latosik nie boi się łączyć stylów i technik. Miesza haft, tkaniny, metale, koraliki i niezwykle rzadkie kamienie. Misterne rękodzieła zachwycają kunsztem wykonania i licznymi nawiązaniami do literatury fantasy, steampunku (stylistyka wzorowana na epoce wiktoriańskiej) czy też najbardziej znanych malarzy. – Podobnie jak mama, od dziecka byłam bardzo kreatywna – mówi pani Adrianna. – Dużo rysowałam, malowałam i bawiłam się w rękodzieło. Koniec końców skończyłam technikum budowlane, później studia inżynierskie, a na koniec architekturę. Biżuterią zajmuję się do 13 lat i jest to moja pasja. Wcześniej również przez 13 lat zajmowała się projektowaniem architektonicznym, choćby zaprojektowałam Złote Tarasy w Warszawie.
Pani Adrianna w swoich pracach łączy bardzo wiele technik. Nie obce jest jej tłoczenie czy spawanie srebra, haft prawosławny, garbarstwo. Swoje kolie często wysadza kamieniami z Uralu czy innymi minerałami. – To, co dla jednego może być odpadem, dla mnie jest surowcem. Jeden z handlarz z Polski jeździ do Francji, gdzie spotyka się z kupcem, który z Maroka przywozi minerały. On kupuje tego kilogramy, dla mnie cenne są małe kawałeczki, które nazywa odpadami.
Przez lata tyska artystka wypracowała swój niepowtarzalny styl, na który składa się przede wszystkim wspomniana już mnogość technik oraz łączenie licznych materiałów. W jednej pracy spotkać możemy trawiony mosiądz, rzeźbiony kamień czy skórę. – Jurorzy wielokrotnie podkreślali, że nigdy wcześniej nie spotkali się z pracami, w których wykorzystano tak wiele różnorodnych technik. Podczas festiwalu i mojego pokazu poznałam moją fankę biżuterii Mirela Tăut mieszkającą w Oradea, która specjalnie przyszła na mój pokaz aby móc mnie poznać i zobaczyć na żywo moją biżuterię. To było fantastyczne spotkanie.
Tyszanka zaprezentowała kolekcję„Magiczny świat fantazji ”, którą opisała w słowach: „naszyjniki ukazują piękno otaczającego nas świata i fantazji umysłu, koją nasze oczy subtelną grą pięknych kolorów, a każdy z nich zabiera nas w niesamowita podróż do bajecznej fantazji zmysłów. Intensywność użytych kolorów, koralików, nici i kamieni emanuje swoim blaskiem niczym ożywiające światło poranka i nocy”.
W mieście Oreade znajduje się najstarsze muzeum secesji w Europie i to właśnie w nim odbył się pokaz i wręczenie nagrody Grand Prix Festival Ordea, którą otrzymała mama tyszanki Krystyna Latosik. – Pokaz z naszyjnikami zaczęłam od naszyjnika „Pawie” w kolorze chabrowym. Następna modelka zaprezentowała naszyjnik w formie kołnierza stroju weneckiego „Karnawał w Wenecji”, pokazałam również najnowszy naszyjnik ślubny „Miłość uskrzydla”, dwa ostatnie to naszyjnik „Nadzieja” i „Walkiria”, który zdobył również pierwsze miejsce w innym konkursie Royal Stone – mówi Krystyna Latosik.
– Odkąd pamiętam interesowałam się różnymi dziedzinami sztuki, m.in. rysowaniem, szyciem, szydełkowaniem i kreatywnym pisaniem. Około 15 lat temu tworzenie biżuterii stało się jednym z moich ulubionych zajęć. Zaczęłam od frywolitki, potem przeszłam na technikę sutasz, aż w końcu moją wielką pasją stały się koraliki. Stopniowo rozwijałam umiejętności haftu i koralików, co pozwalało mi tworzyć coraz ciekawsze projekty. Jestem w 100% samoukiem. Moimi głównymi atutami są cierpliwość, wytrwałość oraz kreatywność i wyobraźnia.
Uwielbiam projektować i wykonywać biżuterię w dużych rozmiarach, ale pociąga mnie też praca z małymi elementami. Od kilku lat biorę udział w konkursach jubilerskich na całym świecie – mówi pani Krystyna.
Obu paniom serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów





„Brało w niej udział 42 artystów z 20 krajów m.in. z Georgii, Polski, Włoch, Bułgarii,” jasny fiks kto te artykuly pisze?Jesli to jakis bot to ok,ale jesli czlowiek to niech chociaz przeczyta co tu udostepnia ludziom do czytania.GEORGII no od godziny szukam na mapie swiata tego kraju.
Pisze człowiek (o ile się orientuję), któremu czasem zdarza się zasugerować angielskim tekstem :-). Ale już poprawione, dziękuję za zwrócenie uwagi.
Błądzić ludzka rzecz.pozdrawiam
Brawo, przepiękne wykonanie i gratulacje za zwycięstwo. Artystyczna praca!
Bardzo dostojne prace – małe dzieła sztuki. Gratulację dla artystek!
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.