W ekspresowym tempie rośnie kwota zbiórki przeznaczonej dla rodziny z ul. Dębowej, którą dotknęła prawdziwa tragedia. Jak doniosły wszystkie media w kraju, 11 czerwca ratując się z płonącego mieszkania 60-letnia kobieta nie przeżyła upadku z 7 piętra. Jej syn z licznymi oparzeniami trafił do szpitala.
Nie trzeba było długo czekać, bo zaledwie kilka godzin po tragicznym wydarzeniu pojawiła się internetowa zbiórka z ustawionym celem 100 tys. zł. Został on osiągnięty w niecałe 48 godz.
– Marcin, mój wyjątkowy brat, ledwie ale dał radę. Jest ciężko poparzony i przebywa w szpitalu, ale żyje. Nasza ukochana Mama niestety nie dała rady uratować się z płomieni na siódmym piętrze. Zostawiła po sobie koszmarną wyrwę, z którą będziemy próbowali poradzić sobie już zawsze. Zwracamy się z prośbą do wszystkich osób dobrej woli o wsparcie, żeby pomóc poszkodowanym stanąć na nogi i odbudować stracony dom – pisze na zbiórce Tomek Chumowicz.
Jak się dowiedzieliśmy przyczyną pożaru najprawdopodobniej była awaria instalacji elektrycznej.

