30 maja około godziny 14:45 na oznakowanym przejściu dla pieszych w ciągu ul. Dmowskiego przy rondzie Lwowskim doszło do potrącenia kobiety poruszającej się na rowerze przez elektrobus należący do jednego z tyskich przewoźników komunikacji miejskiej.
W wyniku zdarzenia u potrąconej kobiety (52 lata) doszło do zatrzymania krążenia oraz licznych obrażeń. Z pomocą poszkodowanej pospieszyli świadkowie zdarzenia, którzy jeszcze przed przyjazdem wykwalifikowanych ratowników zaczęli udzielanie pomocy. Po blisko trzydziesto minutowej reanimacji udało się ratownikom przywrócić funkcje życiowe. Ze względu na bardzo ciężki stan pacjentki podjęta została decyzja o jej transporcie do szpitala w Katowicach Ochojcu zespołem naziemnym. Na miejsce zdarzenia wezwany został policyjny technik kryminalistyki. Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że kobieta wjechała na oznakowane przejście dla pieszych wprost pod pojazd komunikacji miejskiej. Niestety pomimo niskiej prędkości pojazdu jego masa spowodowała bardzo poważne obrażenia. Działania na miejscu potrwają kilka godzin. Policjanci KMP Tychy prowadzą dalsze postępowanie w tej sprawie.
Źródło: 112tychy.pl


Zdrowie i zycie najwazniejsze ,oby sie dobrze skonczyło ….
Stop koszeniu trawy!
A trawa w Tychach przy przejściach dla pieszych sięga już prawie metra, tylko czekać aż wydarzy się kolejna tragedia !!!
Jaka znowu za wysoka trawa.. przed przejsciem wypadało by zwolnic i popatrzec, no ale trajtka mozna nie zauwazyc zza metrowej trawy
A ja myślałem że tu chodzi o trawę do jarania….a to ta zwykła trawa , ktoś się zagapil i tyle … prawdopodobnie kierowca trolejbusa ,rowerzysta był już po przejeździe przez jezdnię zewnętrzną i wjechał na jezdnię którą wjeżdża się na rondo .dużej prędkości trajtek nie miał ale widocznie obrażenia spowodowane były upadkiem , być może głową w podłoże ,ale twierdzenie że wysoka trawa jest powodem braku widoczności to już chyba przesada ,gdyby to sam piesek przechodził to można by go nie było zauważyć,ale człowiek na rowerze ..czubek głowy przynajmniej na 160cm od dołu , kierowca autobusu na ma wzrok na wykosci przynajmniej 180 cm….ludzie mniej trawy ale w płucach
W powyższym elektrobusie są kamery na przód pojazdu i tył pojazdu więc ze wstępnych ustaleń policji (zapewne od razu sprawdzali zarejestrowane nagranie) to kobieta wjechała wprost pod nadjeżdżający elektrobus. Napomne również że czerwony przejazd nie obliguje do tego że rowerzysta oraz osoba na hulajnodze elektrycznej ma pierwszeństwo (musi zachować ostrożność) , tylko w tej sytuacji nie musi przeprowadzać roweru przez przejście dla pieszych tak jak to ma miejsce na zwykłym przejściu dla pieszych gdzie tu trzeba zejść z roweru i go przeprowadzić (a mandaty są wysokie)
Obojętnie czy schodzi z roweru czy nie ,na czerwonym ma pierwszeństwo,tylko w jednym przypadku nie ma pierwszeństwa ,kiedy ścieżka jest równoległa do jezdni i rowerzysta ma zamiar skręcić jadąc prawą stroną jezdni w lewą stronę
i tu Cię poprawie rowerzysta nie ma żadnego pierwszeństwa przed pojazdem. według ustawy ma pierwszeństwo na przejeździe a nie tuz przed nim. więc dopiero jak kierowca się zatrzyma wtedy rowerzysta moze przejechać po czerwonym pasie. lub kierowca musi ustąpić pierwszenstwa gdy ten juz jest na przejedzie na pasach ale nie przed nimi.
ROWERZYSTA MA PIERWSZEŃSTWO NA PRZEJEŹDZIE ROWEROWYM, ale tylko wtedy jeśli jest na drodze z pierwszeństwem. Należy pamiętać, że droga rowerowa, znajdująca się poza jezdnią, jest częścią drogi. Mówiąc wprost, gdy samochód skręca w drogę poprzeczną, przecinając drogę jadącemu na wprost rowerzyście, musi ustąpić mu pierwszeństwa przejazdu.
W innych sytuacjach wjeżdżający na przejazd rowerowy ROWERZYSTA NIE MA PIERWSZEŃSTWA PRZED NADJEŻDŻAJĄCYMI SAMOCHODAMI. Dotyczy to np. sytuacji, kiedy cyklista chce przeciąć drogę z pierwszeństwem przejazdu. Mimo że jest przejazd rowerowy to rowerzysta może na niego wjechać dopiero wtedy gdy nic nie nadjeżdża, bądź kierowca samochodu go przepuści. Nie jest więc tak jak z pieszymi, którzy mają pierwszeństwo wchodząc na pasy. Dodać jednak należy, że rowerzysta będący już na przejeździe dla rowerów ma pierwszeństwo przed nadjeżdżającym pojazdem.
To są 2 osobne przejścia/przejazdy wg przepisów. Rozdzielone. Przed każdym trzeba się zachować tak samo – upewnić się czy można bez przeszkód z niego skorzystać. Żaden to argument że kobieta przejechała już przez jedno z nich.
Nie bronę kierowcy komunikacji miejskiej ale tej kobiety też nie. Są kamery, wszystko będzie wyjaśnione przez prokuraturę i sąd.
Ktoś mógłby wreszcie wykosić tę trawę w okolicach przejść dla pieszych, skrzyżowań i zawrotek. Na Jana Pawła przy garażach Metro wczoraj zawracałem na czuja, bo kompletnie NIC nie widać. Nie wiem jaka była tutaj przyczyna wypadku, być może zupełnie inna, ale nie rozumiem chwalenia się budowaniem „bezpiecznej infrastruktury”, a później olewanie takiej podstawowej rzeczy jak zapewnienie widoczności kierowcom. Władze miasta już chyba trochę odkleiły się od rzeczywistości. Dla poszkodowanej dużo zdrowia!
W sobotę już ktoś wpadł na ten pomysł i część trawy została skoszona przy skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych. Niestety nie wszędzie.
Może tam jeżdżą tylko wysokimi suvami . Ul. Stoczniowców, wyjazd z ulicy podporządkowanej – Dunikowskiego z pozycji kierowcy samochodu osobowego – widać ledwo dachy samochodów które trzeba przepuścić do momentu gdy już są na skrzyżowaniu.
Co łączy debila i pisiora ? …..problem z nie skoszoną trawą…jedni i drudzy nie lubią trawki … lubią jak ich farorz obmacuje
Za niedługo Tychy będą jednym wielkim buszem i zostaną włączone do nadleśnictwa Kobiór.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.