Po 156 godzinach i 48 minutach biegu Głównym Szlakiem Beskidzkim Krzysztof Kościelnik osiągnął w Ustroniu. Niestety, kilka dni wcześniej, po pokonaniu 170 km Andrzej Kowalczyk, pomysłodawca przedsięwzięcia, podjął decyzję o rezygnacji z trasy, a powodem było przeciążenie kolan. Jak napisał na stronie Sportowa Perspektywa/FB, nie czuje się przegrany. Osiągnął swój cel – wspólnie z kolegą nagłośnił problem depresji wśród dzieci i zorganizowali zbiórkę środków na rzecz Fundacji Słonie na Balkonie.
A zbiórka i licytacja nadal trwają – do końca października.
Było to jedno z wyjątkowych wyzwań biegowych, na które decydują się wyłącznie najwytrwalsi biegacze. Andrzej Kowalczyk i Krzysztof Kościelnik wystartowali Głównym Szlakiem Beskidzkim, liczącym ponad 500 kilometrów. W ten sposób chcieli się włączyć w zebranie środków na Fundację Słonie na Balkonie, która organizuje fachową pomoc dla dzieci z depresją.
Walkę dwóch tyszan z dystansem, pogodą i własnymi słabościami można było śledzić na portalu społecznościowym SportowaPerspektywa. Obaj to znani biegacze amatorzy oraz entuzjaści ekstremalnych wyzwań, a pokonanie Głównego Szlaku Beskidów na pewno do takich należy. Przypomnijmy, iż wystartowali z Wołosatego w Bieszczadach i biegli do mety w Ustroniu. Szlak prowadził przez Bieszczady, Beskid Niski, Sądecki, Gorce, Beskid Makowski, Żywiecki i Śląski. Suma przewyższeń to 22 km. Biegacze wystartowali 3 października i pierwszego dnia pokonali 64 kilometry.
Na stronie Sportowej Perspektywy Andrzej Kolwalczyk napisał: „Największym problemem jest ogromne błoto, po którym ani biec, ani iść. Które gdy wchodzi do buta – nie chce już wyjść i w moment but jest pełny, z każdej strony osacza stopę zaciskając się na niej niczym boa. Takie błoto skutecznie uniemożliwia jakiekolwiek bieganie – nie mówiąc o swobodnym. Bardziej to przypomina łyżwiarstwo figurowe na lodzie”…
O charytatywnym celu akcji tyszan czytamy na stronie www.siepomaga.pl/bieg-500km czytamy
„O kryzysie w psychiatrii dziecięcej mówi się od wielu lat. Z raportu NIK wynika, że 9-10 proc. dzieci wymaga pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Rok 2021 rozpoczęliśmy z 140 pacjentami w stałej terapii, dziś to ponad 400 dzieciaków. Tegoroczna jesień również zapowiada się rekordowo. Co miesiąc przyjmujemy nowe dzieciaki, które dziś potrzebują słoniowego wsparcia – kolejne czekają w długiej kolejce do specjalisty. Tylko w ubiegłym roku było 1490 udokumentowanych prób samobójczych dzieci i młodzieży, a to o 77 proc. więcej w porównaniu do 2020 r. Psychiatrzy mówią o lawinowym wzroście liczby dzieci i młodzieży potrzebujących pilnej pomocy psychiatrycznej. Fundacja Słonie na Balkonie pomaga dzieciom skrzywdzonym, po traumie, z problemami psychicznymi”
Jeśli ktoś chce wesprzeć akcję, może wziąć udział w licytacjach organizowanych na Allegro Charytatywni TUTAJ
Można zdobyć m.in. piłkę z autografem Igi Świątek, koszulki z autografami hokeistów, piłkarzy i wielu sportowców, pamiątki klubowe.


Brawo PANOWIE!!!
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.