Mamy mistrza Polski juniorów młodszych w trójskoku!

1
562
Fot. MOSM Tychy

Podczas lekkoatletycznych mistrzostw Polski juniorów młodszych (U-18), które w dniach 15-17 lipca odbyły się w Bielsku-Białej, złoty medal w konkurencji trójskoku zdobył zawodnik MOSM Tychy Mateusz Misterek!

Mateusz przyjechał na mistrzostwa jako 5. zawodnik w krajowym rankingu w trójskoku i jako 12. w skoku w dal. – Trudno podejść do samego trójskoku w oderwaniu od reszty. To były trzydniowe zawody w słońcu i deszczu, a w każdym z tych dni Mateusz walczył na skoczni – relacjonuje trener Bogdan Przybycin. – Zaczął w piątek eliminacjami w skoku w dal, w których to najpierw spalił skok, ale w drugim zaliczył już minimum – dodaje.

Przebieg zawodów

Trener Bogdan Przybycin opisuje trudy, które musieli pokonać, wraz ze swoim zawodnikiem, na mistrzostwach Polski – Najbardziej intensywna była sobota. Rano eliminacje w trójskoku, w których Mateusz zaliczył to minimum już w pierwszym skoku. Następnie przejazd do hotelu, kilka godzin odpoczynku i o godz. 18.20 rozpoczął się finał skoku w dal. Na starcie Mateusz skoczył 6,65 m, co jest jego nowym rekordem życiowym. Potem miał kilka ładnych, ale niestety spalonych skoków w granicach 7 metrów. Trochę przeszkodziła nam pogoda, bo zaczęło padać, a Mateusz jest typowym zawodnikiem technicznym. Finały w skoku w dal ukończył na 5. miejscu, będąc potwornie zmęczonym po całym dniu. W takich chwilach wychodzi, jak ważne jest wsparcie z zakresu fizjoterapii, którego większość startujących po prostu nie ma – podkreśla trener Przybycin. – W trzecim dniu finał trójskoku rozpoczął się o godz. 14.00, więc stosunkowo wcześnie. Bardzo się obawiałem jak Mateusz zniesie ten konkurs po dwóch dniach startów. Finał trójskoku zaczął dobrze, już w drugiej kolejce skoczył na odległość 13,91 m i wylądował na pierwszym miejscu, którego już nie oddał do końca. Myślę, że gdyby brał udział tylko w trójskoku, zapewne przekroczyłby granicę 14 metrów – dodaje

Nie wszystko wyglądało tak różowo jak mogłoby się wydawać. Mateusz Misterek okupił tytuł mistrza Polski kontuzją. – W piątej kolejce podczas skoku poczuł ból w nodze odbijającej i potem mógł się już tylko przyglądać, czy rywale go nie wyprzedzą. Nie udało im się. Drugie miejsce zajął zawodnik z Warszawy z wynikiem 13,82 m, a trzecie zawodnik z Kołobrzegu – 13,80 m – mówił z dumą Przybycin.

Na swoim koncie Mateusz Misterek ma już trzy medale rangi mistrzostw Polski. W 2020 roku zdobył brąz w Słupsku, w tym roku w hali w Rzeszowie zdobył tytuł wicemistrza Polski. Teraz przyszło złoto. W Bielsku-Białej Mateusz zrewanżował się mistrzowi z Rzeszowa, który tym razem ukończył zawody na 5. miejscu.

– Generalnie oceniam mistrzostwa jako bardzo udane. Niewiele zabrakło do drugiego medalu w skoku w dal. I tą rywalizacją jestem najbardziej zbudowany, bo Mateusza tak dobrze skaczącego w dal nigdy jeszcze nie widziałem – wieńczy Bogdan Przybycin.

1 KOMENTARZ

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.