Milczący performance

1
414
Członkowie Grupy Artystycznej Teatru T.C.R. Fot. MCK Tychy

Tegoroczna edycja festiwalu odbyła się w długi weekend od 16 do 18 czerwca. Organizatorem imprezy było Miejskie Centrum Kultury w Tychach. Performerki i performerów zobaczyć można było na Placu Baczyńskiego oraz w budynku Miejskiego Centrum Kultury w Tychach przy ul. Bohaterów Warszawy 26. Motywem przewodnim tegorocznej edycji było „totalne milczenie”, które dawało performerom szerokie pole do interpretacji.

XI edycję zainaugurował performance Grupy Artystycznej Teatru T.C.R. Artyści są pomysłodawcami i organizatorami pierwszych edycji festiwalu. Wydarzenie rozpoczęło się od czytania fragmentów Pisma Świętego przez członków Grupy Artystycznej Teatru T.C.R.. Pierwszego dnia mieliśmy również występ młodego, debiutującego performera – Jana Roberta Skarbonia. Artysta postawił na tajemniczość i nawiązania do sztuki japońskiej, wiążąc ludziom ręce kwiatami, na znak miłości. Zwieńczeniem pierwszego dnia był performance mistrzowski Artiego Grabowskiego, który rozpoczął od krótkiego przemówienia. Performer poprosił zgromadzonych o kolejne minuty ciszy jako hołd dla ofiar licznych konfliktów zbrojnych.

Drugi dzień festiwalu rozpoczął performance Łukasza Głogowskiego. Następnie performerka z Ukrainy, Olga Skilarska, nawiązała do brutalności Rosjan wobec jej narodu. W tym celu użyła chusty na głowie jako znak bezbronności narodu ukraińskiego i gniotła nogami globus, jako znak braku poszanowania do aktualnego podziału świata. Tego dnia odbył się również wykład dr Małgorzaty Kaźmierczak p.t. „Rola improwizacji w sztuce performance”.

W programie zaplanowano również występ debiutanki – Pauliny Koniarskiej. Artystka z doświadczeniem teatralnym obszernie wyjaśniła nam różnicę pomiędzy spektaklem a perfmormancem – Ja mam doświadczenie teatralne, ale nigdy wcześniej nie uprawiałam sztuki performance. Jest jedna różnica pomiędzy spektaklem a performancem. Przed spektaklem masz tremę, a przed performancem po prostu się boisz. Dla mnie performance jest pewnego rodzaju sztuką ulotną, ale też sztuką, która się wydarza „tu i teraz”. Powinien mówić o tym, co nas teraz dotyczy, co jest aktualne. Ale jest też taką sztuką, która się wydarza jednorazowo. Jest czymś czego się nie da powtórzyć drugi raz. W teatrze możemy odtwarzać pewne rzeczy, performance może być za chwilę nieaktualny, może nas już nie dotyczyć. Nie da się wszystkiego przećwiczyć. Mamy pewien plan działania w swojej głowie, ale jak to się wydarzy, jak to się potoczy do samego końca nie wiadomo. I to jest właśnie ten strach, o którym mówiłam – opowiadała. Drugi dzień festiwalu zwieńczył performance mistrz Ewy Świdzińskiej.

„Totalne milczenie” – co oznacza?

Performerka Julia Kurek wyczerpująco odniosła się do tego, co jej zdaniem oznacza temat, jak ważny jest dla innych artystów i czy miejsce wystąpienia ma znaczenie –  Dla mnie zawsze bardzo istotny był temat festiwalu i idea, czyli co chcę przekazać. Tematem tegorocznego festiwalu było „totalne milczenie”. Myślę, że było to duże wyzwanie dla wielu artystów. Ja do tej pory realizowałam dość sporą ilość wystąpień w różnych miejscach na świecie, w których nie używałam akurat w ogóle głosu. Były to milczące performance, ale mówiące dużo na temat różnych czy to wydarzeń politycznych, czy na temat aktualnych sytuacji, które odnosiły się bezpośrednio do mnie. Przygotowując się do tego festiwalu, przede wszystkim zastanawiałam się nad tym tematem totalnego milczenia. To co dla mnie jest istotne, to również miejsce, w którym to wydarzenie będzie realizowane – pointowała.

Ostatni dzień festiwalu rozpoczął się wcześniej, bo już o 10.30 na Placu Baczyńskiego. Jako pierwsi swoje performance zaprezentowali Julia Kurek i Artur Janasik. Artystka przyszła do zgromadzonych w długiej czarnej sukni. Twarz miała zakrytą halką. Podsumowaniem jej występu było wejście do fontanny, które w połączeniu z czarną suknią symbolizowało żałobę i łzy matek, żon, kobiet, po utracie swoich dzieci i mężów. Następnie już w murach MCK w Tychach swoje występy mogli przedstawić kolejni artyści. Całość festiwalu zwieńczył pokaz filmu „Osiedle X” Grupy Artystycznej Teatru T.C.R. W Pasażu Kultury Andromeda moderator imprezy, Dariusz Fodczuk, każdego dnia podsumowywał wydarzenia, które miały miejsce na festiwalu. Tyski Festiwal Performance to miejsce bardzo inspirujące dla wszystkich artystycznych dusz z naszego miasta. Tegoroczna edycja festiwalu pokazała, że nawet bez użycia słów można porozmawiać o rzeczach ważnych lub bardzo ważnych.

1
Dodaj swój komentarz!

avatar
Norbert
Norbert

Oczywiscie ze sie nie znam na „sztuce”ale wystarczy obejrzec byle jaki performance na Youtube zeby miec prawo powiedziec ze ci „artysci” to w wiekszosci jakies chore glowy.Mam nadzieje ze robia to za darmo i miasto im nie placi naszymi pieniędzmi.