120 km velostrad – porozumienie w sprawie szybkich dróg rowerowych

7
587
Fot. GZM Katowice

20 maja w siedzibie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii przedstawiciele 11 samorządów podpisali porozumienia o rozpoczęciu budowy szybkich dróg rowerowych w obszarze GZM. Łącznie powstanie 8 velostrad, łączących 11 miast Górnego Śląska, o długości ok. 120 km. Ustalono dwie koncepcje trasy, która miałaby połączyć Tychy z Katowicami.

Porozumienia podpisane w zeszły piątek dotyczą 4 pierwszych velostrad, łączących takie miasta jak: Gliwice, Zabrze, Ruda Śląska, Świętochłowice, Chorzów, Katowice, Sosnowiec, Czeladź, Będzin, Dąbrowa Górnicza i Mysłowice. Prace nad ich utworzeniem ruszą w 2023 roku.

W przypadku pozostałych 4 ustalane są ostatnie szczegóły. Powołany do życia zostanie również projekt Rower Metropolitarny, którym będzie można jeździć po każdym z miast objętych zasięgiem velostrad. Ich budowę zaplanowano na 2024 rok.

Velostrady – czym są? 

Velostrady, czyli rowerowe drogi szybkiego ruchu, w zamyśle mają znacznie ułatwić poruszanie się po górnośląskich metropoliach. Tak o projekcie mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM w oficjalnym komunikacie skierowanym do mediów: – Velostrady zintegrują jeszcze bardziej miasta i gminy. Dotychczas miasta GZM budowały lokalne drogi, realizując tylko nieliczne inicjatywy z miastami sąsiednimi – mówił. – Zanim powstała metropolia, było to trudne zarówno pod względem finansowych, jak i organizacyjnym. Dzięki temu, że działamy razem w GZM, realizacja tego typu ponadlokalnych inwestycji jest łatwiejsza. Powstanie velostrad zostanie w całości sfinansowane z budżetu GZM i dotacji zewnętrznych, o które będziemy się ubiegać na ten cel – dodaje.

Trasa Katowice-Tychy.

W zamyśle trasa łącząca stolicę Górnego Śląska z Tychami ma mieć od 10 do 17 km. Koncepcje na tysko-katowicką velostradę są dwie. Władze GZM, a także strona tyska i katowicka wspólnie ustalają, która z nich będzie lepsza dla mieszkańców obu miast. Jedna z koncepcji mówi, że trasa miałaby zaczynać się na południowych dzielnicach Katowic, Podlesiu i Kostuchnie, a kończyć by się miała w Tychach. Druga natomiast mówi, że velostrada miałaby się zaczynać na tyskiej dzielnicy Czułów, a swym zasięgiem objęłaby katowickie Murcki i wszystkie pobliskie leśne tereny. Kwestia przebiegu trasy jest wciąż otwarta. Planowe rozpoczęcie budowy velostrady na obszarze Katowice-Tychy zaplanowano na 2024 rok.

Rower Metropolitarny.

Przedstawiciele GZM pomyśleli także o tym, aby było czym jeździć po velostradach. W 2023 roku na obszarze wszystkich 11 miast uczestniczących w projekcie powstaną tzw. Rowery Metropolitarne, które będą działać na podobnej zasadzie co rowery miejskie – każda chętna osoba może sobie wypożyczyć rower, jednak na trochę innych warunkach. Rower Metropolitarny będzie działał cały rok, bez względu na porę roku i pogodę za oknem. Płatność za niego będzie odbywać się będzie za pomocą tej samej aplikacji, w której można zakupić bilety GZM. W systemie będzie ok. 8 tysięcy rowerów, a stojaki rozmieszczone będą w wielu różnych lokalizacjach śląskich miast, co znacznie ułatwi podróżowanie. Dodatkowo, w ramach projektu, zostanie uruchomiona długoterminowa wypożyczalnia rowerów elektrycznych.

Robert
Robert

Trasę krajoznawczą w lesie do Katowic mamy i kolejna jest zbędna.
Tu potrzeba szybkiej trasy rowerowej z prawdziwego zdarzenia, wydzielonej i wyasfaltowanej aż do centrum Katowic

Gregory
Gregory

Kolega Robert dobrze pisze. Z Tychów do Katowic bez problemu można dojechać lasem i przydałaby się szybką droga asfaltowa. Jednak nie rozumiem do końca tych propozycji velostrad . Pierwszy wariant z Podlesia i Kostuchny do Tychów. Przecież z Tychów do Podlesia przez Wilkowije dojedziemy dość szybko. Na tym odcinku zbudują velostradę a potem co? Do Katowic ulicami tak jak do tej pory? Albo lasem? To właściwie nic się nie zmieni. Drugi wariant z Czułowa do Murcek jest chyba bardziej konkretny. Do Czułowa dojedziemy nową drogą rowerową. Potem należało by wybudować velostredę do Murcek i połączyć ją z asfaltowymi trasami lasów… Czytaj więcej »

Piotr
Piotr

Dokładnie, w pierwszej kolejności doprowadzić do porządku 2-3km odcinek od Czułowianki przez osadniki do Murcek i 2km od Rybaczówki przez salon samochodowy w rejon parkingu na górce przy Muchowcu. Później można się brać za poszerzenie tego o turystyczne autostrady po istniejących już i dobrze funkcjonujących ścieżkach kostuchno-podleskich.

Kasia
Kasia

Rowery można wozić sprawnie koleją do Katowic, czy na pewno potrzebuje miasto Tychy dróg rowerowych szybkich do Katowic? Czy nie lepiej dofinansować kolej i więcej wagonów dostosowanych do przewozu rowerów? Rachunek ekonomiczny i bezpieczeństwo podróżujących rowerami jest prosty.

głuchy
głuchy

Można tak i tak dziś właśnie jechałem do Katowic tam i z powrotem
Największym problemem jest brak słuchania ludzi
Pisałem by miasto zajęło tyskim odcinkiem drogi rowerowej która jest oznaczona czerwonym kolorem
Wystarczyło pokryć kruszywem od trasy zaczynającej od ulicy Tadeusza Boya -Żeleńskiego a do granicy Katowic bo jest bagnista trasa

Ewa
Ewa

Niektórzy dojeżdżają rowerem do pracy do Katowic i oni chcą mieć szybki dojazd rowerem a nie koleją. Szybki dojazd to nie to samo co rekreacyjny.

głuchy
głuchy

Trasy rowerowe do Katowic powinny być kilka przez Podlesie ,przez Czułow ,oraz Wygorzele
Trasa asfaltowa musi być bez skrzyżowań tak by móc pędzić ile sił ma oczywiście dostosujac do warunków na drodze rowerowej