– Na ponad 2 tysiące ksiąg metrykalnych, które są w naszym zbiorze, pod wieloma względami jest to wyjątkowa księga – powiedział dr Wojciech Schäffer, dyrektor Archiwum Archidiecezjalnego w Katowicach. – Począwszy od tego że jest jedyną, która ma tzw. oprawę mniszą, czyli jest oprawiona w deski. Bardzo zależało mi na konserwacji tej księgi, bo zawiera ona nie tylko dane dotyczące mieszkańców Tychów i tworzących się przysiółków tej wsi oraz sąsiednich Paprocan z przełomu XVII i XVIII wieku, ale także zapisy dotyczące inwentarza kościoła i parafii św. Marii Magdaleny.
Projekt… ratunkowy
Pretekstem do kolejnego spotkania w Muzeum Miejskim w cyklu „Mozaika górnośląska” było zakończenie konserwacji najstarszej księgi metrykalnej z Tychów z zapisami pochodzącymi z lat 1677–1710. Znajduje się ona w Archiwum Archidiecezjalnego w Katowicach i jego dyrektor, dr Wojciech Schäffer, zresztą tyszanin, był autorem wniosku o dofinansowanie prac w ramach ogólnopolskiego konkursu „Wspieranie działań archiwalnych 2021″, organizowanego przez Naczelną Dyrekcję Archiwów Państwowych. Złożony projekt, który miał uratować tyską księgę przed dalszą degradacją, zajął trzecie miejsce na 17 wniosków, a kwota dofinansowania wyniosła prawie 64 tys. zł. Prace konserwatorskie przeprowadziły dr Katarzyna Kwaśniewicz oraz mieszkająca w Tychach Danuta Skrzypczyk.
Gaweł, syn Jana
W ogóle najstarsze zapisy w księgach metrykalnych z parafii Archidiecezji Katowickiej pochodzą z Lędzin, z parafii św. Klemensa, z 1607 roku.
– Ciekawostką jest, że najstarszy chrzest zapisany w księdze z Lędzin pochodzi z 1608 roku, a dotyczy chrztu Gawła Targiela, syna Jana z Cielmic – dodał dr Schäffer. – Nazwisko Targiel” jest w Tychach i Cielmicach tak popularne, że można pokusić się o stwierdzenie, że wszystkie osoby o tym nazwisku mają swoje korzenie w Cielmicach. Dodam, iż nadal nie zostały odnalezione księgi z Bierunia Starego, które zostały założone w 1677 roku, po pożarze miasteczka. Korzystał z nich jeszcze w 1954 roku Ludwik Musioł, ale potem zaginęły. W tyskiej księdze zapisy zaczynają się od chrztów i ślubów w 1677, bo pogrzeby zostały odnotowane dopiero od 1749 roku. Po prostu do pogrzebów nie przywiązywano takiej wagi, jak do ślubów i chrztów.
Najstarsze zapisy
W tyskiej księdze metrykalnej najstarszy zapis dotyczący chrztu pojawia się 10 stycznia 1677 roku. Prawdopodobnie wcześniej ksiąg nie było, po prostu ich nie prowadzono. Założył je dopiero proboszcz Wacław Brzozowski. I właśnie ten pierwszy wpis jest następujący: „Pleban Wacław Brzozowski ochrzcił Agnieszkę, córkę Bartłomieja Strzempy i Marianny – małżonków. Chrzestnymi byli Kasper Pilsek i Marianna Wolnionka. Wszyscy ze wsi Tychy”. Z kolei najstarszy tyski ślub, który został udokumentowany w księdze, zawarto 19 stycznia 1677, kiedy to także pleban Wojciech Brzozowski udzielił sakramentu Pawłowi Pokornemu ze wsi Paprocany i Mariannie Czmokownej ze wsi Tychy. Poniżej dopisano: „nie wykryto przeszkód, poprzedzone trzema zapowiedziami, w obecności światków: Szymona Soltysa i Michała Nowaka – obaj ze wsi Paprocany”.
Cenne źródło informacji
Księga metrykalna zawiera także wiele innych ciekawych informacji. Jest w niej zapis: dotyczący chrztu Macieja Buczka z Tychów (z 8.01.1681), a chrzestnym był Mattias (Maciej) Palman (trębacz). Zdaniem Wojciech Schäffer tyszanin był trębaczem „pana na Pszczynie”, co może rzucać światło na wyjaśnienie pochodzenia herbu Tychów.
– Osoby interesujące się odkrywaniem tajemnic tyskiej historii zauważą, iż przy okazji chrztu z 1679 roku pojawia się nazwa Żwaków, chrztu z 1677 – Cielmice i Wartogłowiec, a z 1688 – Piła. Tymczasem Monografia Ludwika Musiała dopiero na początek XVIII wieku umiejscawia powstanie różnych tyskich przysiółków. Księga zawiera wiele informacji o mieszkańcach Tychów i Paprocan, ich krewnych, zawodów, jakie wykonywali. W 1680 , przy okazji chrztu mieszkańca Urbanowic jest zapis, iż chrzestnym był Jacobus (Jakub) Zarzyna, arendarz z Tychów. – stwierdził W. Schäffer.
Nie tylko metryki
Jak się okazuje na przełomie XVII i XVIII wieku parafia św. Marii Magdaleny nie była duża, obejmowała dwie wsie – Tychy i Paprocany. Jednak wieś Tychy była jedną z najludniejszych na Ziemi Pszczyńskiej. W księdze metrykalnej sporo informacji można znaleźć w zapisach inwentarzy tyskiej parafii. Każdy kolejny pleban zapisywał ruchomości i nieruchomości parafii – stawy, pola, itd. Zdarzało się, że stan posiadania się powiększał, ale bywało, że ulegał uszczupleniu, bo jakiś gospodarz przywłaszcz ył sobie lub zabierał np. staw i to też odnotowywano. Jest również wykaz tzw. tacmy (mesznego), czyli obowiązkowej daniny na rzecz plebana, zawierający nazwiska ówczesnych gospodarzy tyskich czy paprocańskich.
Czyszczenie i konserwacja
W czasie spotkania Danuta Skrzypczyk opowiadała o pracy konserwatorskiej, o procesie konserwacji, problemach, jakie napotkano oraz jak zostały rozwiązane okresu. Księga składała się z 7 części, tzw. dudek. Była w fatalnym stanie – drewniana okładka była uszkodzona, grzbiet był rozdarty, kolejni proboszczowie naklejali na deskę różne kartki. Mówiła o ukrytych informacjach – skąd się wzięły i czego dotyczyły. Konserwatorzy zaczynają pracę od sporządzenia tzw. atlasu zniszczeń czyli określenia zniszczeń mechanicznych, mikrobiologicznych, chemiczne, biologiczne, spowodowane przez owady (m.in. o nazwach natrupek i naścierwek) oraz gryzonie. Następnie rozbierają księgę na poszczególne kartki, skrupulatnie odnotowując ich kolejność. Danuta Skrzypczyk mówiła o sposobach czyszczenia (stosowaniu oprócz tradycyjnych gumek, także mechanicznych, elektrycznych czy gąbek), a także m.in. o czyszczeniu poprzez moczenie kartek w wodzie i wysuszaniu ich w specjalnych prasach, czy stosowaniu japońskich bibułek, które są tak cienkie, że naklejone na kartkę papieru nie zaciemniają obrazu, nie zmieniają koloru karki i nie wpływają na wygląd pisma.
Dla zainteresowanych historią rodu
– Analizując zapisy można prześledzić, jakie nazwiska nadal obecne są w Tychach, a jakich już nie ma – dodał dr Schäffer. – To znakomite źródło informacji dla tych, którzy badają dzieje swoich rodzin, tworzą drzewa genealogiczne. W maju planujemy otworzyć nową pracownię naukową i w czerwcu, jeśli ktoś chciałby przejrzeć księgę metrykalną, to zapraszam do naszego archiwum. Tyska księga jest zdygitalizowana, skany są bardzo dobrej jakości.

