
– Co roku składam projekt, ale muszę się przyznać, że w pierwszej edycji nie złożyłem wniosku, ale zaangażowałem się w promocję placu zabaw na osiedlu C na Skwerze Starego Alojza, który złożył Andrzej Dobrzyniecki – mówi Jacek Celiński. Od tego czasu regularnie borę udział możliwe we wszystkich spotkaniach i do każdego budżetu składam wnioski – dodaje.
Jak wspomina pan Jacek, na początku Budżet Obywatelski był mało popularny i niewiele tyszan o nim wiedziało. Przy promocji pierwszego projektu, agitując za głosowaniem, chodził z przedstawicielami administracji albo wspólnoty mieszkaniowej, aby być bardziej wiarygodnym. Wówczas oddanie głosu nie było łatwe jak dziś. Aktualnie głosy oddaje się za pośrednictwem strony razemtychy.pl lub w specjalnie przygotowanych do tego mobilnych punktach. – Dużo się zmieniło na lepsze. Przede wszystkim udało się rozpropagować tę fantastyczną akcję i uświadomić mieszkańcom, że mają realny wpływ na swoje otoczenie. Kiedyś, zbierając głosy, musiałem się grubo naprosić i natłumaczyć, co to jest Budżet Obywatelski i na jakich zasadach działa. Dziś wciąż sporo osób nie interesuje się tą formą samorządności, ale sam widzę, że przez te osiem edycji dokonał się ogromny postęp w świadomości mieszkańców. Osoby starsze wciąż bywają nieufne, ale to dobrze, biorąc pod uwagę skalę oszustw, o jakich się słyszy – ocenia mieszkaniec osiedla C.
osiedla C. Pan Jacek również chwali sobie bardzo współpracę z Wydziałem Spraw Społecznych i Zdrowia, który odpowiada za realizację Budżetu Obywatelskiego. – Proszę się nie bać i ubierać swoje pomysły we wnioski – zachęca. – Panie, które koordynują Budżet Obywatelski, mają świetne podejście i wielokrotnie pomagały mi. Liczy się dobry pomysł. Nie trzeba być architektem czy znać się na prawie budowlanym. Od tego są specjaliści, którzy projekt opiniują. W moim mniemaniu Budżet Obywatelski to jest forma komunikacji o naszych potrzebach. Komunikujmy je, bo dzięki temu angażujemy osoby z odpowiednimi kompetencjami do polepszania naszego miasta. Mój 13-letni syn już składa wnioski do budżetu. To naprawdę nic trudnego – dodaje pan Jacek.
Dzięki działaniom pana Jacka na osiedlu C powstały m.in. trzy wiaty na odpady oraz wspomniany plac zabaw. Na zgłoszone przez niego projekty głosowało setki tyszan. – Samo złożenie projektu to zaledwie półmetek. Kolejnym etapem jest jego promocja. Urząd udostępnia gotowe grafiki, plakaty i nakładki na media społecznościowe, które można edytować pod swój pomysł i rozpowszechniać. To bardzo ważny etap Budżetu Obywatelskiego, gdyż uświadamia mieszkańcom potrzeby lub problemy, które ktoś zauważył. Sam kilkakrotnie zgłaszałem jeden projekt do skutku. Nie zrażałem się pierwszym niepowodzeniem i próbowałem po raz kolejny. W końcu udało się przekonać wystarczającą ilość tyszan i powstały nowe wiaty na naszym osiedlu. Niestety, ktoś postanowił jedną z nich spalić. Trudno zrozumieć takie zachowanie – dodaje.
