Andrzej Kowalczyk, specjalizujący się pływaniu zimowym (lodowym), czyli w odmianie sportu pływackiego w otwartych akwenach przy temperaturze poniżej 5 st. C, znakomicie zaprezentował się podczas rozegranych w Głogowie mistrzostw świata. Tyszanin startował w czterech konkurencjach i w każdej zdobył medal w swojej kategorii wiekowej!
Zimowe pływanie to konkurencja, która zyskuje sobie coraz większą popularność. Od kilkunastu lat działa International Winter Swimming Association, który co dwa lata organizuje mistrzostwa świata na dystansach od 25 do 1000 metrów oraz Puchar Świata. W Polsce mamy także zawody mistrzowskiej rangi i kilka mityngów pływackich. W tym roku mistrzostwa świata zorganizowano w miniony weekend w Głogowie, a Polska po raz pierwszy była gospodarzem imprezy tej rangi w zimowym pływaniu. W zawodach wzięło udział 300 zawodniczek i zawodników z 27 krajów, m.in. z Chile, Turcji, Niemiec, Mongolii, Czech, Słowacji, Rumunii, Węgier, Francji, Wielkiej Brytanii, Izraela, RPA, Nowej Zelandii, Rosji i rzecz jasna z Polski.
Zawody rozegrano na marinie na Odrze, a temperatura wody w sobotę wynosiła 2,5 st. C. Andrzej Kowalczyk wystartował tego dnia w wyścigu na 100 m stylem dowolnym. Przypomnijmy, iż w rozegranych w styczniu mistrzostwach Polski w Gdyni (Gdynia Winter Swimming Cup) zdobył trzy medale – we wszystkich kolorach. Zaliczany był więc do grona polskich faworytów i nie zawiódł – w sobotę sięgnął wicemistrzostwo świata.
W niedzielę woda miała 3,5 st. C, jednak bardziej niż niska temperatura uczestnikom dokuczał silny, zimny wiatr. Tym razem Andrzej Kowalczyk wystartował na trzech dystansach i ponownie stawał na podium. Na dystansie 250 m stylem dowolnym sięgnął po srebrny medal, na 50 m delfinem wywalczył brąz, a na 50 m stylem dowolnym zdobył kolejne wicemistrzostwo świata. Warto dodać, iż na każdym dystansie pływak poprawiał swoje czasy, które zanotował podczas mistrzostw Polski.
Dla A. Kowalczyka była to najważniejsza impreza sezonu pływackiego. Teraz powoli przygotowuje się do kilku ekstremalnych wyzwań biegowych, jednym z nich będzie pokonanie Głównego Szlaku Beskidzkiego o długości 500 km.
Foto: Sportowa perspektywa/FB


Ogromne brawa dla Andrzeja ! dumnie reprezentował nasz kraj i Tychy .
Dziękuję bardzo! 🙂
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.