120 tys. zł podczas finału WOŚP w Tychach

0
966

Pomimo paskudnej pogody dwudniowy (jak to w Tychach) finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy okazał się równie udany jak w latach poprzednich. 200 wolontariuszom oraz organizatorom licznych akcji udało się zebrać 120 tys. zł. Jest to wartość wstępna, bowiem wciąż można licytować przedmioty na aukcjach i niewykluczone, że ostatecznie będzie jeszcze większa. W sumie w całej Polce padł rekord finałów – 136 mln zł.

Przez dwa dni Tychy grały razem z orkiestrą Jurka Owsiaka. Podczas 30. Finału WOŚP od soboty koncertowano w Underground Pubie za sprawą stowarzyszenia „ROCK w słusznej sprawie”. Na koncercie zagrały zespoły: Snowblind, Insekt, Główna Księgowa, Petrykora, Free air, SROGO zaś gwiazdą finału był Michał Stawiński i Oberschlesien. – Dziękuję wszystkim zespołom oraz oczywiście każdej dobrej duszyczce, która przyłączyła się do organizacji wydarzenia – mówi Daniel Gwóźdź właściciel Underground Pubu oraz członek stowarzyszenia. – To były dwa dni pełne pracy, ale i ogromnej satysfakcji. Już pierwszego dnia udało nam się wypełnić lokal (zgodnie z panującymi obostrzeniami), a dobra passa trwała drugiego dnia. Nie udałoby się to bez naszego sponsora głównego firmy Rosa, której składam najszczersze podziękowania. Przez te dni każdy wolontariusz mógł liczyć u nas na ciepłą herbatę, kawę czy nawet coś ciepłego do jedzenia. O nasze brzuchy zadbali 43-100 Bistro, Zakręcony Burger oraz Pizzeria Dalton zaś cukiernia Fabian upiekła ogromny WOŚPowy tort – dodaje Daniel Gwóźdź.

Po drugiej stronie miasta na placu Baczyńskiego oraz w Pasażu Kultury Andromeda na wszystkim tyszan czekał bardzo bogaty program artystyczny i liczne atrakcje. – Po tyskich ulicach przez cały dzień krążyło 200 wolontariuszy – mówi Mariusz Gabrek szef Tyskiego Sztabu WOŚP. – Jest to maksymalna ilość, zatem osiągnęliśmy w tym roku limit. Można nas było spotkać przede wszystkim w galeriach handlowych i wielkopowierzchniowych sklepach. Pogoda była mocno niesprzyjająca do kwestowania na ulicach – dodaje.

– Co nie przeszkodziło nam osiągnąć świetnego wyniku finansowego – zaznacza Dariusz Greiner również z tyskiego sztabu. – Rano mieliśmy ogromne wątpliwość czy uda się przeprowadzić wszystkie atrakcje na placu Baczyńskiego ze względu na pogodę, bowiem tego dnia ostrzegano przed bardzo silnymi wiatrami. Już przed południem warunki się poprawiły i zrealizowaliśmy wszystkie swoje założenia z pokazem walk starożytnych wojów, morsowaniem czy zwyżką widokową. To był kolejny udany finał z orkiestrą.

Nowością podczas finału była zorganizowana gra terenowa przez Młodzieżową Radę Miasta wspólnie z Inicjatywą Tyską. – Stworzyliśmy grę miejską, w której należało odwiedzić wyznaczone punkty, gdzie czekały na graczy zadania – mówi przewodniczący MRM Mikołaj Figlarski. – Były to zagadki logiczne, zadania ze znajomości kodu morsa, ale też pytania z wiedzy o mieście. W sumie w grze wzięło udział ponad 40 osób. Otrzymaliśmy sporo pochlebnych opinii więc na pewno pomysł będziemy kontynuować – dodaje.