13 grudnia około godziny 15:50 dyżurny straży pożarnej otrzymał zgłoszenie z prośbą o pomoc przy budynku Sądu Rejonowego na ul. Budowlanych 33. Do jednej z krat okiennych miał się tam przypiąć łańcuchem mężczyzna. Jak udało na się dowiedzieć był to ten sam mężczyzna, który na przełomie listopada i grudnia zamieszkał przy sądzie w prowizorycznym namiocie.
Namiot ten 8 grudnia został zdemontowany i zabezpieczony przez policję. Strażacy przy użyciu podręcznego sprzętu przecięli łańcuch, a mężczyzna trafił pod opiekę ratowników medycznych, którzy przetransportowali go do szpitala na konsultację psychiatryczną.
Jak ustaliła policja protestujący mężczyzna nie jest bezdomny. Pod koniec października odbył rozmowę z prezes Sądu Rejonowego w Tychach, w której wyjaśnił, że jego akcja protestacyjna jest pokłosiem orzeczenia skazującego, wydanego w sprawie karnej toczącej się przeciwko niemu. Sprawa, którą przegrał, dotyczyła, rzekomo bezprawnego zwolnienia z pracy protestującego. Namiot oraz sznurki na pranie funkcjonariusze zabezpieczyli w związku z zawiadomieniem z Sądu Rejonowego w Tychach dotyczącego wykroczeń przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu.




Ale dlaczego go usuneli?mozna w Polsce protestować czy nie mozna?Mogl sobie wywiesic teczowa flage to jest przepustka do nieinterweniowania przez polska policje
Zgadzam się w 100%. Protestów z tęczową flagą pod żadnym pozorem nie wolno ruszać. W przeciwnym razie zostanie się oskarżony o homofobię, a nawet faszyzm.
Naziolów też nie wolno pałować, bo są pod ochroną rządu.
Temat z innej beczki a Te kota ogonem na swoje.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.