Oto kolejne meldunki z ligowej rywalizacji naszych drużyn. Pisaliśmy już o meczach piłkarzy, hokeistów i koszykarzy. A jak grali inni?
FUTSAL. Trzy z rzędu wygrane i awans na pozycję wicelidera zaostrzyły apetyty kibiców GKS Futsal Tychy. Niestety, w meczu z jednym z pretendentów do awansu Sośnicą, podopieczni Bartłomieja Nogi przegrali 3:7.
Już pierwsza połowa pokazała, że tym razem tyszanie nie będą rozdawać kart. Rywale ruszyli z impetem i choć drużynie GKS nie brakowało okazji, ekipa gospodarzy była dokładniejsza w rozgrywaniu piłki i przede wszystkim skuteczniejsza. Nic zatem dziwnego, że do przerwy prowadziła 3:0.
Po przerwie nie mający już nic do stracenia tyszanie zagrali bardziej ofensywnie, z większym impetem, ale bramkarz Sośnicy bronił znakomicie. Mimo kilkuminutowej przewagi tyszan, to rywale zdobyli kolejną bramkę. Tyszanie nadal jednak próbowali i chwilę potem po raz pierwszy bramkarza gospodarzy pokonał Dawid Pasierbek, silnym strzałem pod poprzeczkę. Kolejne minuty przyniosły tyszanom następną bramkę, której autorem był Michał Widuch. Sośnica znów poderwała się do gry, podwyższając na 5:2. Drużyna GKS goniła rywali, Jakub Haase zdobył trzecią bramkę, ale odpowiedź gospodarzy była nokautująca – w ostatnich minutach zdobyli jeszcze dwa gole. Nigdy jeszcze w oficjalnych rozgrywkach drużynie GKS Futsal nie udało się pokonać drużyny Sośnicy i teraz tej tradycji stało się za dość.
Sośnica – GKS Futsal Tychy 7:3 (3:0). Bramki: Pasierbek, Widuch i Haase.
GKS Futsal: Barteczka – Kołodziejczyk, Hiszpański, Widuch, Haase – Jastrzębski, Banaszczyk, Słonina, Pasierbek, Krzyżowski, Kokot, Pytel.
SIATKÓWKA. W piątej kolejce II ligi siatkarze TKS Tychy przegrali 1:3 z MCKiS Jaworzno i spadli na 7. miejsce w tabeli.
W tym sezonie drużyna z Jaworzna ponownie wymieniana jest w gronie faworytów do awansu. Wygrała wszystkie z dotychczasowych pięciu spotkań i także w meczu z tyszanami nie pozwoliła rywalom na zbyt wiele. Goście dość gładko wygrali pierwszego seta, a w drugim także poradzili sobie bez większych problemów. I być może nieco zlekceważyli tyska ekipę, która w trzecim secie poderwała się do walki i wygrała go do 20. Niestety, w czwartej partii ponownie skuteczniej zagrała drużyna gości, pieczętując wygraną. Dzięki temu zwycięstwu MCKiS Jaworzno wrócił na pozycję lidera.
TKS Tychy – MCKiS Jaworzno 1:3 (18:25, 19:25, 25:20, 22:25).
TKS Tychy: Borzęcki, Zborowski, Świeboda, Fijałkowski, D. Żłobecki, Ł. Żłobecki, Miller oraz Rybak, Gemborys, Żak, Malinowski, Manowski.
TKS zajmuje 7 lokatę z 9 pkt (3 wygrane, 2 porażki).
Po wygranej z Zorzą w II lidze śląskiej kobiet, TKS Tychy tym razem zanotował porażkę, przegrywając z UKS Trójka Mikołów 1:3 (19:25, 25:18, 20:25, 18:25). Drużyna zajmuje 9. miejsce w tabeli z dorobkiem 2 punktów.
PIŁKA NOŻNA. Kolejnej siódmej już porażki doznały zawodniczki Polonii Tychy, przegrywając wyjazdowe spotkanie ze Ślęzą Wocław aż 0:7. W tabeli III ligi zajmują 10. przedostatnie miejsce z 3 punktami za jedną wygraną.
W IV lidze nastąpiła zmiana lidera – GKS II Tychy zastąpił Decor Bełk. Stało się tak po porażce rezerwy GKS w bezpośrednim starciu z Bełkiem. Podopieczni Jarosława Zadylaka przegrali 0:3.
W lidze okręgowej trzy tyskie drużyny sięgnęły zaledwie po jeden punkt. Postarała się o niego niepokonana w tym sezonie drużyna OKS Zet Tychy.
Podopieczni trenera Krzysztofa Skiby pojechali na mecz z Czarnymi Jaworze. To trudny przeciwnik, który stawia rywalom wysokie wymagania. Oba zespoły stoczyły wyrównany i twardy mecz, a sędziowie nie szczędzili kartek. Dość powiedzieć, że pokazali piłkarzom aż 10 „żółtek” (6 zobaczyli zawodnicy OKS Zet) oraz dwie czerwone dla piłkarzy Czarnych (jedną za dwie żółte, a drugą za agresywne zachowanie). Prowadzenie uzyskali gospodarze w 34 min., tyszanie wyrównali w 72 min – bramkę zdobył Arkadiusz Lewicki i mecz zakończył się podziałem punktów.
Czarni Jaworze – OSK Zet Tychy 1:1 (1:0). Bramka: Lewicki (72’).
OKS Zet: Kowalczyk – T. Bernat, Olszowski, Ryszka, Lewicki, – M. Pustelnik, Słonina (65′ M. Bernat), Kuliński, Nieśmiałowski – Gajewski, Migdał (55′ Fortuna).
Kontuzje i choroby wykluczyły z gry kilku zawodników JUWe Jaroszowice i ich absencja z pewnością rzutuje na wyniki. W meczu z rezerwą Rekordu Bielsko Biała faworytem byli zajmujący trzecie miejsce w tabeli rywale i wygrali wysoko 5:0.
Minimalnej porażki doznał w wyjazdowym meczu Ogrodnik Cielmice, przegrywając w Łące 0:1.
1. Wilkowice 12 30 49-8
2. MKS Lędziny 12 30 41-11
3. Rekord II 12 30 30-3
4. OKS Zet 12 26 32-13
5. Czarni 12 26 42-16
6. Łąka 12 17 20-20
7. Pasjonat 11 16 29-23
8. Iskra 12 16 20-27
9. Studzienice 12 15 19-34
10. Wisła 12 15 24-24
11. Jaroszowice 12 11 18-34
12. GTS Bojszowy 12 10 17-31
13. Ogrodnik 12 7 9-29
14. Bestwinka 12 6 13-39
15. BKS Stal 11 5 16-30
16. Piast 12 4 13-50
W klasie A Siódemka Tychy przegrała na wyjeździe z Krupińskim Suszec 1:4, a B-klasowa Czułowianka – pauzowała.
Foto: Tomasz Gonsior

