Zdewastowane stacje naprawcze

2
454

Zdewastowano 10 z 18 nowo wyremontowanych stacji napraw rowerów w Tychach. 4 tygodnie – tyle czasu potrzebowali wandale, by dokonać zniszczeń na kwotę blisko 3000zł.

Początkiem kwietnia samoobsługowe stacje napraw rowerów ustawione zostały w 18 punktach miasta. Wcześniej przeszły one gruntowną renowacje – zostały odmalowane oraz wyposażone w zestaw narzędzi i wielozaworowe pompki rowerowe. Stacje miały służyć tyszanom przez cały sezon, a już po czterech tygodniach od uruchomienia, zostały zdewastowane przez wandali.

 

– Rozbita szyba przy pompce rowerowej, urwana rączka, brak uchwytów na wysięgnikach, wycięty wąż, a nawet uszkodzenia manometru – wylicza Agnieszka Kijas, rzecznik Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach. – To bilans ostatniego miesiąca, ponieważ ledwie początkiem kwietnia nowo wyremontowane stacje pojawiły się na tyskich ulicach. Niestety, większość z nich musi przejść ponowną naprawę.

 

Ostatnia renowacja stacji wraz z ponownym oklejeniem kosztowała miasto blisko 22 tys. zł, a zakup narzędzi, około 4 tys. zł. Teraz do tej kwoty trzeba będzie doliczyć kolejne 3000 zł, bo tyle trzeba będzie zapłacić za usunięcie zniszczeń.

 

– Najczęściej niszczona jest pompka. To najdroższy element wyposażenia stacji. Jej to koszt 658,05 zł brutto – mówi A. Kijas i dodaje – Mieszkańców prosimy o czujność. Jeżeli są Państwo świadkami takich aktów wandalizmu, prosimy o zgłaszanie ich odpowiednim służbom.

 

Samoobsługowe stacje sprawdzają się w sytuacji, gdy rowerzysta na trasie musi dokonać drobnej naprawy: dopompować powietrze w kole, wyregulować siodełko czy hamulce. Korzystanie z nich jest całkowicie bezpłatne.

 

2 KOMENTARZE

  1. Osobom które to niszczą trzeba po prostu współczuć ponieważ są to osoby z ujemnym ilorazem inteligencji i raczej upośledzone, bo przecież normalni i inteligentni ludzie nie wyżywają się na tego typu przedmiotach.

  2. Naiwne jest sądzenie że nie będą dewastowane … jesli ktos tak myslał to się głęboko mylił.
    Przeciez żyjemy w tym srodowisku od wielu lat i widzimy co się wkoło dzieje.
    Dzicz , totalne zdziczenie.
    Tylko SUROWE KARY , nie jakies w zawieszeniu lub jakies pojecie niskiej szkodliwosci itp.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.