3 maja zakończyła się akcja charytatywna „Rowerem dla przystani”, której inicjatorem było Stowarzyszenie Tyskie Szpilki w Biznesie. W dniach od 19 do 23 kwietnia grupa rowerzystów pod egidą stowarzyszenia przejechała 450 km trasami rowerowymi Śląska, aby zebrać pieniądze na bieżącą działalność Przystani Ocalenie w Ćwiklicach. Udało się pozyskać 10.106 zł.
– Przystań Ocalenie opiekuje się bezdomnymi końmi, psiakami, kotami oraz innymi potrzebującymi pomocy zwierzętami, zapewniając im opiekę lekarzy i behawiorystów, bezpieczeństwo i pełną miskę – wyjaśnia Justyna Rynkiewicz z Tyskich Szpilek w Biznesie. – To są zwierzęta niejednokrotnie bardzo straumatyzowane, często porzucane na pewną śmierć. W Przystani pomoc otrzymuje aktualnie prawie pół tysiąca zwierząt. Postanowiłyśmy zebrać środki, aby Przystań mogła pokryć koszty leczenia weterynaryjnego czy zakupić specjalistyczną karmę. Początkowym założeniem było przejechanie trasy 450 km z Warszawy do Ćwiklic, jednak zdecydowałyśmy się kręcić te kilometry lokalnie ze względu na sytuację pandemiczną, jaka wówczas panowała – dodaje. Przez pięć dni 13 uczestniczek akcji przejechało wspólnie po zsumowaniu ponad 10 tysięcy kilometrów. – 10 tysięcy to również kwota jaką postanowiłyśmy uzbierać. Bardzo się cieszę, że udało się to zrealizować w 101% – cieszy się pani Justyna. Do akcji pośrednio przyłączyli się partnerzy jak choćby O Rety Team (kręcili kilometry i promowali akcję) oraz liczni sponsorzy.
– Tych ostatnich nie brakowało. Otrzymywaliśmy nie tylko wpłaty do naszej skarbonki ale również napoje. Często się zdarzało, że właściciele lokali gastronomicznych, z których korzystałyśmy podczas akcji, anulowali nam rachunki. Wówczas zaoszczędzona kwota trafiała do skarbonki – wyjaśnia Justyna Rynkiewicz. – Ta akcja to głos sprzeciwu wobec krzywdy, jaką człowiek wyrządza zwierzętom. Chcemy być głosem tych, którzy sami głosu nie mają – dodaje Anna Kulczyk-Szymańska jedna z uczestniczek akcji. W mediach społecznościowych pojawił się profil Rowerem dla Przystani, który w moment zebrał półtysięczną społeczność. Datki można było wpłacać na stronie ratujemyzwierzaki.pl, na której wciąż można pomóc zwierzętom w potrzebie. Również Fundacji PSH Lewiatan przyłączyła się do akcji.
W wybranych sklepach sieci na terenie Tychów, Pszczyny, Bierunia, Chybia, Łąki, Studzionki i Wisły Małej przygotowano specjalne kosze, w których zbierano karmę (450 kg) dla zwierząt.

