Tyskie Sokoły górowały nad krakowskimi Królami

0
273
Fot. KP

W niedzielę w Krakowie odbył się mecz czwartej kolejki Polskiej Futbol Ligi. Tychy Falcons zdołali wrócić z wyjazdu z koroną, pokonując Kraków Football Kings 41:27. Obie drużyny ostatnim razem walczyły ze sobą 18 maja 2019 roku, dlatego mecz wzbudzał wielką sensację wśród pasjonatów futbolu amerykańskiego, którzy mogli podziwiać mocno fizyczny, wyrównany mecz.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli tyszan, którzy już w pierwszych minutach rozgrywki wyszli na prowadzenie. Nie obyło się jednak bez niespodzianek ze strony rywala.
– W ten mecz weszliśmy, tak jak zakładaliśmy, z dużym impetem i bardzo dobrą energią. Niestety po tym dobrym początku w nasze szeregi wkradło się lekkie rozluźnienie, być może zlekceważyliśmy przeciwnika i dlatego w przerwie spotkania schodziliśmy z boiska praktycznie remisując. W szatni przedyskutowaliśmy ten temat i sytuację, która panowała w drużynie, i w drugiej połowie udało nam się realizować swój plan już z mniejszą ilością błędów, dobrymi wykończeniami akcji, co zaowocowało zwycięstwem – mówi zawodnik Sokołów Filip Szczęski.

– Nastroje po meczach dalej pozytywne pomimo przegranej, bo jednak to był strasznie fizyczny mecz skomentował Ziemowit Górski zawodnik z Krakowa. – Spodziewaliśmy się twardej gry, tak jak w każdym spotkaniu, ponieważ wróciliśmy do rozgrywek po prawie dwuletniej przerwie, więc mogliśmy się spodziewać tak mocnego starcia z Tychami. Raczej nie jesteśmy podłamani, działamy cały czas, chcemy poprawiać błędy, które się pojawiają, bo przede wszystkim zależy nam, aby pokazać się z jak najlepszej strony – dodał.

Kolejny mecz, który rozegrają tyszanie, odbędzie się już za parę dni – 16 maja, gdzie na własnym terenie podejmą drużynę z Katowic – Silesia Rebels.