Sztuka za oknem

2
213
Agnieszka Pawełczyk podczas performance. Fot. Kamil Peszat

Agnieszka Pawełczyk w ramach projektu „Okno na kulturę” Miejskiego Centrum Kultury zaprezentowała w Gemini Park swój występ z pogranicza teatru i sztuki performance oraz koncert muzyczny. W przyszły weekend powtórnie wystąpi przed klientami galerii w piątek i sobotę.

– W moim życiu od zawsze pierwsze skrzypce gra muzyka. W codziennej twórczości zarówno w zespołach, występach solowych, jak i w pracy z dziećmi wspomaga mnie także ukulele, przeróżne instrumenty perkusyjne, pianino i śpiew. Próbując swoich sił w wielu projektach, staram się być otwartą na wszelkie inspiracje, gatunki i na drugiego człowieka – tak mówi o sobie artystka.

Piątkowy performance podzielony był na trzy części. W pierwszej z nich wraz z Dorotą Sobek wcieliły się w postać pracownic pewnego sklepu. Szybko okazało się jednak, że nie jest to zwykła praca, a więzienie, z którego chciały uciec. Druga ze scen opowiadała o dwóch skrajnych osobach czarnej i białej. Trzecia zaś bazowała na emocjach, z jakimi spotykamy się na co dzień. Posłużyło do tego zaledwie kilka osób, krzesła i książki. W sobotę wraz z muzykami Agnieszka Pawełczyk zagrała koncert, podczas którego klienci mogli usłyszeć największe przeboje z lat 80. i 90. Z racji na reżim sanitarny widzowie proszeni byli o niezatrzymywanie się pod sceną i swobodne przemieszczanie się. Pod koniec występu odbyła się osobliwa licytacja muzyków – klawiszowiec został sprzedany za banana, zaś perkusista okazał się być warty tyle co lizak.

W ciągu tygodnia w przestrzeni MCK w Gemini Parku prezentowana jest wystawa stała artystki, na którą składają przedmioty użytku codziennego.

2
Dodaj swój komentarz!

avatar
Dariusz
Dariusz

Błąd logiczny!!!! Do galerii handlowej nie chodzi się w celach kulturalnych tylko handlowych!!! Tutaj nastąpiło pomieszanie z poplątaniem!!! Brakuje jeszcze żeby w Miejskim centrum kultury postawić kilka butików z ciuchami!!! Można???

Norbert
Norbert

Nie mozna stac i ogladac to po co to robia?a pewnie zeby dac swoim pare groszy z miejskiej kasy.innego powodu nie widzę