
Tyski finał WOŚP, jak co roku w Tychach, rozpoczął się już w sobotę. W niedzielę od samego rana około 170 wolontariuszy kwestowało na rzecz oddziałów laryngologii, otolaryngologii i diagnostyki głowy. Stąd hasło tegorocznego finału „Gramy z głową”. W całym kraju zebrano ponad 106 mln zł, z czego ponad 76 tys. zł w Tychach. W sumie przez wszystkie lata działalności WOŚP pozyskał 1,3 mld zł. Wydarzenie odbyło się tylko online.
W tym roku do Tyskiego Sztabu WOŚP dołączyli: stowarzyszenie Rock w słusznej sprawie, Underground Pub oraz Divinita Event. Już od początku ub. tygodnia w ich mediach społecznościowych pojawiały się informacje o atrakcjach oraz materiały promocyjne. – W sumie nasze treści trafiły do kilkuset tysięcy osób. Samo wydarzenie na Facebooku naliczyło 266 tys. odbiorców. W promocji pomagały nam takie gwiazdy jak Mariusz Czerkawski, Adam Borowiec, Wiktor Zborowski czy Rafał „Tito” Kryla. Dzięki nim udało nam się zebrać do e-skarbonki ponad 2 tys. złotych, a przedmioty na naszych aukcjach aktualnie przebiły 6 tys. zł. – mówi Łukasz Pańczyk, prezes stowarzyszenia Rock w słusznej sprawie.
– Z Jurkiem gramy od początku istnienia lokalu – przyznaje Daniel Gwóźdź współwłaściciel Underground Pub, gdzie mieściła się scena oraz siedziba Tyskiego Sztabu WOŚP. – Na wigilię finału przygotowaliśmy dwa świetne koncerty. Zagrali Kobiórska Formacja Muzyczna oraz Syberian. Dotychczas pierwszy dzień finału oglądnęło ponad 2 tys. osób – dodaje.
Osobiste historie
Oba zespoły, grające podczas pierwszego dnia finału, miały osobiste motywacje, aby grać razem z WOŚP. – Staramy się uczestniczyć w każdym finale, o ile to tylko możliwe – wspomniał Arkadiusz Loska z Syberian. – W ten sposób wyrażamy wdzięczność Jurkowi i wszystkim osobom zaangażowanym w akcję. Mój siedmioletni syn Borys od urodzenia choruje na wrodzoną wadę serca HRHS. Jest po trzech operacjach, pierwsza była przeprowadzona w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Przez całą historię choroby towarzyszył nam sprzęt kupiony przez WOŚP. Począwszy od inkubatora po pompy infuzyjne, przez skomplikowany sprzęt, bez którego nie mogłyby odbyć się operacje. Na tych sprzętach wszędzie były serduszka. Dzięki nim Borys żyje. Grając na finałach, staram się spłacić ten dług względem Fundacji – dodaje. Marek z Kobiórskiej Formacji Muzycznej gra z WOŚP już 20 lat. – Dzięki Orkiestrze moja córka żyje. Miałem osobistą okazję podziękować Jurkowi za to, co zrobił dla mojej córeczki i dla wszystkich innych dzieci.
Teatr, komedia, światełko i Maleńczuk
Tegoroczny Tyski Finał WOŚP odbył się tylko i wyłącznie online. – Niestety nie mogliśmy zaprosić publiczności pod scenę ze względu na panujący reżim sanitarny. Na miejscu były osoby występujące oraz odpowiedzialne za realizację transmisji i organizację finału – mówi Mariusz Gabrek, szef tyskiego sztabu. Występy na żywo rozpoczął Teatr Belfegorek z spektaklem „Cyrkowy Świat Zwierząt” w reżyserii Sławomira Żukowskiego. Swój talent muzyczny zaprezentowała również Hanna Derej, grając własne kompozycje na pianinie. Następnie blok komediowy rozpoczął Mateusz Dewera i Leszek Benke „Spotkaniem z Balladą”, później śląski humor zaprezentował Krzysztof Hanke, po którym żartami jak z rękawa sypał Zbigniew Marcin Wojciech. Komediową część zakończył Adam Grzanka, który razem z Ireneuszem Bieleninikiem oraz Mariuszem Gabrkiem prowadzili tegoroczny finał. Punktualnie o 20 teatr ognia Inferis wypuścił światełko do nieba, wykonując led show (zamiast ognia używali ledowych lamp), po czym na scenę weszła gwiazda wieczoru – Maciej Maleńczuk. Muzyk zaprezentował głównie utwory ze swojej najnowszej płyty „Klauzula sumienia” (ukazała się w październiku 2020 r.). Nie zabrakło jednak największych przebojów jak „Dawna dziewczyno” czy „Synu”, a nawet interpretacji piosenki Johnnego Casha. – Muszę przyznać, że na początku do Orkiestry miałem stosunek ambiwalentny – powiedział w rozmowie z nami Maciej Maleńczuk. – Tylko w tak nienormalnym kraju, jak Polska, służba zdrowia musi być wspomagana przez akcje społeczne. W każdym normalnym państwie są na to środki z budżetu, bo to jest psi obowiązek państwa, aby zapewnić nam opiekę zdrowotną, gdy płacimy zdrowotne ubezpieczenie – skomentował w swoim stylu artysta.
Aukcje
Wciąż na portalu aukcyjnym allegro trwają aukcje, z których przychód zasili konto Fundacji. Z ciekawszych pozycji warto wymienić choćby akredytację dziennikarską na hokejowy mecz play-off GKS Tychy, możliwość wcielenia się w prezesa zarządu klubu piłkarskiego GKS Tychy, rękawice Rafała „Tito” Kryli z jego pierwszej walki w federacji FFF, trening obwodowy dla 6 osób z hokeistami, voucher na projekt pomieszczeń, model zameczku Promnice wykonany z zapałek czy kolację z Miss Śląska Natalią Ciekańską.




