Tyszanie nagrodzeni na Obiektywnie śląskie

0
350
Jedno ze zdjęć składających się na nagrodzona pracę Ireneusza Kaźmierczaka. Fot. Ireneusz Kaźmierczak

Podczas finałowej gali XI edycji konkursu fotograficznego „Obiektywnie śląskie” nagrodzono dwóch tyszan. W kategorii fotoreportażu trzecie miejsce zajął Grzegorz Krzysztofik za pracę pt. „Orkiestra 18:55”, natomiast laureatem drugiego miejsca w kategorii fotokast został Ireneusz Kaźmierczak za „Zarazę strachu”.

„Obiektywnie śląskie” to konkurs na najlepsze fotoreportaże i filmy o Śląsku. Tegoroczne hasło przewodnie brzmiało „Śląskie przebudzenie”. Finałowa i uroczysta gala odbyła się w budynku Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Ta była wyjątkowa, gdyż liczba uczestników ograniczyła się do laureatów, nielicznych gości i jury w składzie: Tadeusz Rolke, Tomek Sikora, Adam Sikora, Antoni Cygan i Jacek Joostberens.

 

Zaraza strachu

Ireneusz Kaźmierczak swoją pracą komentuje pierwsze tygodnie kwietnia 2020 roku, kiedy to życie na ulicach dosłownie zamarło. „Należało dostosować się do nowej rzeczywistości i pokonać w sobie strach przed covid-19. Wszyscy martwili się o bliskich, ale też musieli zaakceptować noszenie maseczek i dystans społeczny. Był to czas przygotowań do świąt wielkanocnych i czas nadziei, że nadejdzie nowe jutro, w którym bez strachu będzie można żyć” – opisał „Zarazę strachu” Ireneusz Kaźmierczak.

– To był bardzo dziwny czas. Po ulicach jeździły policyjne samochody ze szczekaczkami, informujące o nakazie pozostania w domu. Sam, wybierając się „na zdjęcia”, musiałem uważać na policjantów, chować aparat i udawać, że jestem w drodze do apteki. Przyroda wokoło budziła się do życia, drzewa obsypywały się kwiatem, wykluwały się pisklęta, a ulice były martwe. Aby uchwycić zachowania ludzi w tych nadzwyczajnych okolicznościach, zdecydowałem się na teleobiektyw z długą ogniskową, co pozwoliło mi nie rzucać się w oczy moich bohaterów i niezauważony wykonać fotografie – opowiada o zwycięskiej pracy fotograf.

– Fotokastami, można tak powiedzieć, zajmuję się od lat. To forma, w której fotograf do swoich prac może dodać dźwięk, ruch obrazu, a nawet komentarz. To medium ma szersze pole oddziaływania, jednak jego głównym środkiem wyrazu wciąż jest fotografia. Kiedyś nazywaliśmy to slajd show. Spotykaliśmy się w pomieszczeniu z dwoma rzutnikami Diapol i przy odpowiednio dobranej muzyce autor pokazywał swoje zdjęcia ułożone w sensowną całość. Korzystając ze ściemniaczy kuchennych można było uzyskać efekt przejścia jednego zdjęcia w drugie. Dziś to wszystko, a nawet więcej, oferują programy komputerowe – dodaje.

 

Orkiestra 18:55

Grzegorz Krzysztofik do konkursu zgłosił trzy reportaże. – Byłem zaskoczony, że nagrodzono akurat materiał o orkiestrze AUKSO, gdyż wysłałem go bardziej jako uzupełnienie. Uważam, że moje zdjęcia obrazujące początek pandemii czy projekt „Wyjdź z teatru”, są bardziej dopieszczone i jak dla mnie po prostu lepsze. Zwłaszcza te ostatnie, na których pokazałem aktorów wpisanych w przestrzeń miejską. Wtedy już praktycznie wszystkie ośrodki kultury były zamknięte, a razem z moimi bohaterami mieliśmy ochotę zrobić coś fajnego – opowiada o swoich pracach laureat. – Co się tyczy AUKSO, to moja przygoda z nimi rozpoczęła się bardzo spokojnie. Warto przypomnieć, że to nie tylko orkiestra, ale również samorządowa instytucja kultury Miasta Tychy, która organizuje liczne koncerty. A tych jestem wielkim fanem. Początkowo pojawiałem się na nich jako zwykły widz, później zapytałem czy mogę wykonać podczas koncertów kilka fotografii. Koniec końców umożliwiono mi uczestnictwo w koncertach jako akredytowany fotograf. Jeżeli zaś chodzi o fotografowanie koncertów AUKSO jako orkiestry, to upłynęło jeszcze sporo czasu, zanim poczułem się na tyle dobry, by zmierzyć się z tą materią.

Taka fotografia wymaga więcej wyczucia i odpowiedniego zachowania się podczas koncertu. W końcu poczułem się na tyle mocny, by zaproponować wykonanie zdjęć podczas ich koncertu. Fotografie się spodobały, w końcu nawiązaliśmy relację zawodową, chociaż i tak uważam, że jest to relacja bardziej przyjacielska. To właśnie dzięki tej przyjaźni muzycy są już oswojeni z moja obecnością, dzięki czemu nie peszyli się, gdy z aparatem wszedłem do ich garderobianego świata. Nagrodzony reportaż trwał dokładnie 5 minut. Było to 5 minut przed pierwszym koncertem orkiestry od wielu miesięcy. Przerwa spowodowana była oczywiście pandemią. Pytasz czy faktycznie muzycy prasowali ubrania na 5 minut przed wyjściem. Cóż mogę powiedzieć? Na scenie zawsze są punktualni i prezentują się nienagannie – śmieje się fotograf.

Warto zaznaczyć, że Grzegorz Krzysztofik w tym roku otrzymał również Stypendium Kultury Marszałka Województwa Śląskiego na wydanie albumu ze zdjęciami z warsztatów „edu.Dance”. Fotograf towarzyszył niepełnosprawnym dzieciom podczas wyjątkowego projektu zrealizowanego przez Teatr Mały. Album ukaże się pod koniec listopada i zawierać będzie zdjęcia G. Krzysztofika, za które otrzymał nagrodę „Najlepszy reportaż z konkursu Tychy Press Photo 2020” oraz uczestników warsztatów „edu.Dance”.