Superpuchar pojechał do Jastrzębia

0
221

W dzisiejszym meczu o Superpuchar hokeiści GKS Tychy przegrali z JKH GKS Jastrzębie 2:3. To pierwsze takie trofeum hokeistów z Jastrzębia, tyszanie mają w swej kolekcji już trzy.

Na pierwszego gola w meczu trzeba było czekać do ostatniej minuty pierwszej tercji. Co prawda oba zespoły miały po kilka sytuacji strzeleckich, ale obaj bramkarze długo zachowali czyste konto. Kiedy w pierwszych minutach na ławkę kar zjechał Kotlorz, goście ruszyli do ataku. Na kilka chwil zamknęli tyszan w ich strefie, a strzały Pasia czy Hovorki były bliskie celu. Przy tym pierwszym uderzeniu znakomicie obronił Murray, podobnie jak po próbach Kasperlika i Jassa. Najbliżej otwarcia wyniku z tyskiej ekipy byli Marzec i Komorski, a w 20 min. Szczechura przejął świetnie zagrany przez Jasona Seeda krążek i nie dał szans Nechvatalowi.

Szkoda, że 2 minuty po przerwie tyski napastnik nie skopiował swego zagrania z pierwszej tercji, ale tym razem pojedynek wygrał bramkarz gości. Pierwsze minuty tyszanie grali jednak w osłabieniu, bowiem podwójną karę dostał Bizacki. Kiedy tylko kara się skończyła, wystarczyła chwila dekoncentracji i w 25 min. Jastrzębie wyrównało (Nalewajka), a trzy minuty później było już 2:1 dla gości (Urbanowicz). Jednak tym razem odpowiedź tyszan była natychmiastowa, bo po 29 sekundach Jeziorski doprowadził do wyrównania. Jak się okazało, rozstrzygnięcie meczu nastąpiło jeszcze w drugiej tercji – w 34 min. na 3:2 strzelił Nalewajka. Do końca tercji tyszanie próbowali co sił wyrównać, ale się nie udało.

Niestety, nie znaleźli sposobu na defensywę Jastrzębia i bramkarza przez kolejne 20 minut, choć w  trzeciej tercji bój rozgorzał na nowo. Tym razem to GKS zaczął z przewagą jednego zawodnika, bo ukarany w końcówce drugiej odsłony Paś, jeszcze ponad przez trzy minuty siedział na ławce. Gospodarze nie skorzystali jednak z prezentu, na dodatek w 53. min.z tafli zjechał Mroczkowski, który dostał 2 min. za faul oraz 10 min. za niesportowe zachowanie. Wynik 3:2 dla Jastrzębia utrzymał się do konca meczu, mimo dodatkowego czasu, kóry wziął trener Majkowski i szóstego zawodnika.

GKS Tychy nie zdobył pierwszego z trofeów sezonu 2020/2021, ale przecież do zdobycia są kolejne…

GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie 2:3 (1:0, 1:3, 0:0).
1:0 Alex Szczechura – Jason Seed – Christian Mroczkowski (20 min.)
1:1 Łukasz Nalewajka – Mateusz Bryk (25 min.)
1:2 Maciej Urbanowicz – Jiri Klimicek (28 min.)
2:2 Bartłomiej Jeziosrki (28 mn.)
2:3 Radosław Nalewajka – Jakub Michałowski – Dominik Jarosz (34 min.)

GKS Tychy: Murray (Lewartowski) – Havlik, Novajovsky; Gościński, Komorski, Jeziorski – Seed, Kotlorz; Dupuy, Galant, Marzec – Kogut, Pociecha; Szczechura, Cichy, Mroczkowski – Bizacki, Witecki, Krzyżek, Rzeszutko, Gruźla.