Kobiety w męskim świecie

1
339
Fot. Sylwia Witman

W Tychach odbył się Kongres Kobiet Województwa Śląskiego. „Jesteśmy dumne, że jesteśmy kobietami” – pod takim hasłem odbył się w Tychach w sobotę, 10 października, Kongres Kobiet Województwa Śląskiego. Wydarzenie zgromadziło w Andromedzie kilkadziesiąt osób – przede wszystkim kobiet, chociaż było też kilku panów. Z uwagi na wprowadzony w sobotę zaostrzony reżim sanitarny, wszystkich obowiązywało zasłaniane nosa i ust, a ilość miejsc była ograniczona. Wydarzenie było transmitowane online.

Honorowymi gośćmi Kongresu byli parlamentarzyści: senatorka RP Joanna Sekuła, posłanka na Sejm RP Monika Rosa, poseł na Sejm RP Michał Gramatyka i europoseł Łukasz Kohut. W trybie online z tyską Andromedą połączyła się też posłanka na Sejm RP Wanda Nowicka. Obecna była zastępca prezydenta Tychów Hanna Skoczylas i przewodnicząca Rady Miasta Tychy Barbara Konieczna.

Zaraz na początku kilkugodzinnego spotkania, uczestniczki dyskutowały na temat „Kobieta w męskim świecie”. Dyskusję poprowadziła Alina Bednarz (jedna z organizatorek kongresu, radna sejmiku województwa śląskiego i prezeska Stowarzyszenia On/Off), a jej uczestniczkami były kobiety aktywne w polityce, a także pracujące w branżach tradycyjnie postrzeganych jako męskie. Panie podzieliły się swoimi spostrzeżeniami na temat zaobserwowanych form nierówności społecznej i zawodowej.

Nie bójmy się ubrudzić

– Kobiety to dzisiaj 36 procent wśród studentów wyższych szkół technicznych, ale gdy studiowały moje rozmówczynie, było to 5-10 procent. Czy czułyście się dyskryminowane, gorzej traktowane? – pytała Alina Bednarz.

– Na studiach ani przez chwilę – odpowiedziała senatorka Joanna Sekuła, inżynier hutnik. – Ale potem czekała mnie niespodzianka przy wejściu w życie zawodowe, do którego przyszłam w przekonaniu, że nie ma tu podziału na kobiety i mężczyzn. Okazało się, że ten podział jest.

Podobne zdanie miała Ewa Chmielewska, inżynier mechanik. – W czasie studiów absolutnie nie czułam się dyskryminowana. Nie było żadnych różnic. W życiu zawodowym było już inaczej. Usłyszałam kiedyś, że w tej pracy się „pobrudzę”. Gdy moi koledzy zaczęli już robić karierę, ja musiałam parę lat odczekać, by odchować dzieci. Karierę rozpoczęłam później, w związku z czym moja emerytura będzie niższa, biorąc pod uwagę także to, że kobiety pracują krócej.

– Ze strony kolegów nie czułam żadnej dyskryminacji, ze strony wykładowców czasami tak – mówiła dr hab. Katarzyna Tobór-Osadnik, inżynier górnik. – Pamiętam nawet sytuację, że zostałyśmy z koleżankami wyrzucone z wykładu. Jeden z profesorów powiedział, że kobiety na tym wydziale to pomyłka i że nie będzie nas uczył.

O „niewidzialności” w życiu politycznym mówiły posłanka Monika Rosa i dr Halina Sobańska, wieloletnia radna miejska w Sosnowcu. Z kolei o dziejącej się wciąż rewolucji semantycznej i niechęci wielu osób – także kobiet – do feminizmów i żeńskich końcówek, mówiła posłanka Wanda Nowicka.

– Teraz mamy 27 procent kobiet w sejmie – mówiła Monika Rosa. – Przy Okrągłym Stole siedziała jedna kobieta, w sejmie pierwszej kadencji było ich 2 procent. Inna kwestia to niewidzialność pracy kobiet, które opiekują się dziećmi, osobami starszymi czy osobami niepełnosprawnymi. Trudności w powrocie do pracy. krótszy czas pracy, w związku z tym niższe emerytury – to są tematy które trzeba nadrobić. Kobiet jest za mało w życiu politycznym i samorządowym. Rada na to jest taka, że trzeba iść do polityki i wziąć to w swoje ręce.

Rozwiązania systemowe

– Bez rozwiązań systemowych się nie obejdzie – mówiła Ewa Chmielewska. – Mamy krótki czas na realizowanie siebie, żyjemy dla innych: najpierw dzieci, potem starsi rodzice, którymi trzeba się zająć. Rozwiązania to przedszkola, żłobki, domy opieki. Trzeba zapewnić równy start zawodowy mężczyznom i kobietom.

– Zrównany wiek emerytalny, zrównana opieka nad dziećmi, urlop ojcowski – dodała Monika Rosa. – Jeśli nie będzie ról partnerskich w związku, nie będzie partnerstwa w biznesie.

– Jaka jest recepta na to, by kobiety były silniej reprezentowane, co zrobić, żeby było nas więcej w polityce i samorządzie? – zapytała Alina Bednarz.

– Kwoty na listach wyborczych, zasada suwaka, czyli naprzemienne układanie na listach – odpowiedziała Halina Sobańska. – Co z tego, że mamy kwoty, jeśli kobiety będą zajmować miejsca tak zwane ‘niebiorące”, a „jedynki” tradycyjnie przypadną mężczyznom? Mam tu apel do nas wszystkich: bierzcie udział w wyborach i głosujcie na kobiety. Same też angażujcie się i kandydujcie.

– Korzystajmy z kobiecej zdolności „multi-task” – mówiła Katarzyna Tobór-Osadnik. – Często słyszę, że polityka to brudna męska rzecz. Ale my i tak się brudzimy. Nie boimy się ubrudzić podczas porządków w domu, to czemu tak boimy się tej polityki? Polityka to wszystkie sfery życia, więc nie mówcie, że nie chcecie się angażować. Kobiety powinny być w polityce, żeby miało to przełożenie na ich życie i ich równe szanse w innych sferach życia.

Wśród poruszanych tematów były też kwestie związane z kobiecością i jej seksualnością. Rozmowę z lekarką seksuolożką dr Beatą Wróbel poprowadziła Justyna Rutkowska – psycholożka i psychoterapeutka, dyrektor VERSO Instytutu Psychoterapii i Zdrowia, która wygłosiła też wykład „Kultura braku oskarżeń i braku stygmatyzacji”. Katarzyna Gąska i Marcin Musiał rozmawiali o sytuacji na Białorusi z Anastasią Misiuk i Olgą Żebracką. Osobny panel poświęcony był zagadnieniom związanym z sytuacją pandemii i wywołanym przez nią kryzysem oraz sytuacji kobiet opiekujących się dorosłymi niepełnosprawnymi dziećmi. Nie zabrakło promocji wydawnictw i wydarzeń kulturalnych (w tym zwiedzania Galerii „Obok”). Punktem kulminacyjnym był pokaz filmu „Kobieta” w reż. Yann Arthus-Bertrand.

Zapis wideo Kongresu Kobiet jest dostępny w mediach społecznościowych partnerów i organizatorów wydarzenia: Stowarzyszenie Aktywne Kobiety, Tyskie Szpilki w Biznesie, Tyski Kongres Kobiet, Stowarzyszenie ON/OFF, Verso Instytut Psychoterapii Zdrowia

 

1
Dodaj swój komentarz!

avatar
Norbert
Norbert

Co za brednie ale niczego innehonsie nie spodziewalem patrzac jakie to ugrupowania prezentuja rozmowcy.biedne kobiety takie dyskryminowane ojejej .ja chyba zyje w innym wszechswiecie miz tamte biedne panie poslanki ktore same sobie zaprzeczają.niebpłeć powinna by czynnikiem decydujacym a umiejetnosci