W przyszłym roku zniknie przednia część tzw. szkieletora – betonowo-żelaznej konstrukcji przy al. Jana Pawła II. Wiosną ubiegłego roku geodeci dokonali pomiarów, podzielono nieruchomość, a w lipcu tego roku miasto doszło do porozumienia z właścicielem budowli i zakupiło część działki.
W sporządzonym w latach 70. projekcie, w tym miejscu miała stanąć przeszklona restauracja i dom handlowy. Jak informuje UM Tychy, inwestorem były władze państwowe, ale prace zostały przerwane na etapie wzniesienia konstrukcji i w 1994 roku obiekt wraz z działką został sprzedany prywatnemu właścicielowi, który jednak nigdy nie dokończył tej inwestycji.
Przez ponad 40 lat niszczejąca budowla szpeciła ten fragment miasta. Z czasem zaczęła zagrażać bezpieczeństwu mieszkańców i trzeba było dokonać zmian w organizacji ruchu i przejścia w rejonie budowli. Wiosną tego roku, ze względu na pogarszający się stan techniczny, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o zamknięciu chodnika wzdłuż „szkieletora”. Jednak postępowanie administracyjno-sądowe, zmierzające do przejęcia własności prywatnej przez gminę, trwało latami. Zaangażowanych w nie było wiele instytucji miejskich, wojewódzkich, w tym inspektorzy nadzoru budowlanego kilku szczebli, służby wojewody, itd. Zmieniała się też struktura własnościowa nieruchomości.
Dopiero w oparciu o wyrok sądu, miasto mogło poczynić dalsze działania, a ważnym krokiem było przyjęcie w 2017 r miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dzięki temu można było wszcząć postępowanie związane z podziałem nieruchomości. – W tym roku udało się miastu Tychy wykupić od właściciela działkę o powierzchni 156 m kwadratowych za cenę 152.894 zł. – powiedział Igor Śmietański, zastępca prezydenta ds. gospodarki przestrzennej. – Jest to pas drogowy wraz z częścią konstrukcyjną, która znajduje się na tym gruncie. Pozostałe dwie działki, sąsiadujące z zakupioną, nie są zajęte „szkieletorem” i planujemy je nabyć w pierwszym kwartale 2021 roku. Jednocześnie w budżecie miasta zarezerwowano 370 tys. zł na przygotowanie projektu rozbiórki wchodzącej na chodnik części konstrukcji i odtworzenie chodnika oraz jezdni.
Prace mają być przeprowadzone w przyszłym roku, ale nie podano jeszcze dokładnego terminu. Pozostała części budowli nadal jest własnością prywatną i nie wiadomo, jakie będą jej losy. Tak więc „szkieletor” nie zniknie od razu, jakby sobie tego z pewnością życzyli mieszkańcy, ale będzie znikał etapami. Najważniejsze jednak, że uporządkowany zostanie front al. Jana Pawła II, w sposób umożliwiający swobodny przejazd i przejście.


Co z resztą obiektu, kolejne 40 lat będzie straszyć? To co chcą teraz zrobić czyli oderwać kawałek znajdujący się nad drogą to dla mnie raczej porażka władz miasta niż sukces.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.